Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Zapomniani ojcowie niepodległości

Obchodząc 100. rocznicę odzyskania niepodległości, należy pamiętać o zasługach Kościoła, który w trzech zaborach przepowiadał, że chwila wolności jest blisko, trzeba jej tylko naprawdę chcieć.

Prezydent Andrzej Duda wymienia sześć postaci, które nazywa „ojcami niepodległości”. To Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty oraz Ignacy Jan Paderewski. Wybór jest trafny, zasługi każdego z nich – niepodważalne. Zabrakło mi jednak w tym zestawieniu przynajmniej jednego przedstawiciela Kościoła. Stąd pomysł, aby opisać poczynania hierarchów, którzy swą posługą duszpasterską, pracą społeczną i organiczną także przygotowywali drogę do wolności.

Leczyli i karmili

Osób przekonanych, że wybuch I wojny światowej w sposób zasadniczy zmienia coś w sprawie Polski, nie było zbyt wielu. Była to elita narodu, która potrafiła w ciągu następnych lat swe plany polityczne przekuć na fakty, decydujące w listopadzie 1918 r. o odrodzeniu państwa polskiego. Jednak przeciętny Polak tamtej doby nie zaprzątał sobie głowy pomysłami, jak wybić się na niepodległość, ale jak przeżyć wojnę. Jak bardzo będzie okrutna i bolesna, jako pierwsi doświadczyli mieszkańcy Galicji i Kongresówki. Symbolem niemieckiego barbarzyństwa było zniszczenie w sierpniu 1914 r. Kalisza. Nastąpiło to nie w wyniku walk, ale przeprowadzonej na zimno pacyfikacji za przypadkowe ostrzelanie grupy żołnierzy. Trudna sytuacja była w Galicji, której spora część w sierpniu 1914 r. została zajęta przez wojska rosyjskie. Liderem polskiej społeczności w Małopolsce był biskup krakowski książę Adam Stefan Sapieha. W naszej pamięci utrwalił się jako niezłomny duchowy przywódca w czasie II wojny światowej, z którego zdaniem liczyli się nawet niemieccy okupanci. Jednak największe dzieło społeczne, jakie stworzył, Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny, powstało w 1915 r. i odegrało fundamentalną rolę w dziele niesienia pomocy Polakom w Galicji i Królestwie Kongresowym.

Dostępne jest 20% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

  • sturt
    13.02.2018 18:34
    Artykuł bardzo ciekawy, jedna tylko, według mnie, nieścisłość. Szczepionkę na tyfus wynalazł doktor Weigl w latach 20. XX wieku, dlatego chyba szczepienie ludzi na tę chorobę w czasie I wojny światowej nie do końca było możliwe.
    doceń 0