Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Kard. Nycz: Prymas Wyszyński ochronił polską religijność

„Owocem niestrudzonej działalności kardynała Wyszyńskiego była ochrona Kościoła w Polsce przed dotykającym sąsiednie kraje zanikiem religijności” – wskazał metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. z okazji 65. rocznicy kardynalatu prymasa Stefana Wyszyńskiego. Liturgia odprawiona została w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście.

W homilii kard. Nycz porównał prymasa Stefana Wyszyńskiego do biblijnego Samuela, sługi króla Dawida. „Rozmawiając z Bogiem i wysłuchując jego woli, potrafił przekazywać ją Kościołowi w Polsce i prowadzić ten Kościół w bardzo wzburzonym oceanie tamtych czasów” – podkreślił metropolita warszawski.

Kardynał przypomniał wydarzenia poprzedzające i następujące po nominacji kardynalskiej. Do zasług kardynała Stefana Wyszyńskiego metropolita warszawski zaliczył m.in. wielką nowennę i obchody milenium chrztu Polski.

Hierarcha wskazał, że owocem niestrudzonej działalności prymasa była ochrona Kościoła w Polsce przed dotykającym kraje sąsiednie zanikiem religijności. Zdaniem kard. Nycza owocem heroizmu Wyszyńskiego był także wybór kard. Karola Wojtyły na papieża.

„22 października 1978 roku, kiedy Stefan Wyszyński klęknął przed swoim najbliższym współpracownikiem, papieżem Janem Pawłem II, w braterskim uścisku miłości, lojalności, wierności, dokonało się przekazanie odpowiedzialności za Kościół w Polsce” – powiedział hierarcha.

Metropolita warszawski przypomniał, że przed świętami Narodzenia Pańskiego Kongregacja ds. kanonizacyjnych wydała podpisany przez papieża Franciszka dekret o heroiczności cnót prymasa Wyszyńskiego. „Spotykamy się na tej Mszy świętej, byśmy zanieśli Bogu naszą modlitwę dziękczynna i naszą modlitwę błagalną o to, abyśmy przez beatyfikację otrzymali nowego orędownika i nowy wzór do naśladowania” – powiedział zachęcał do modlitwy kard. Nycz.

Papież Pius XII 12 stycznia 1953 kreował kardynałem metropolitę gnieźnieńskiego i warszawskiego abp. Stefana Wyszyńskiego. Jego kościołem kardynalskim była bazylika Najświętszej Maryi Panny w Rzymie na Zatybrzu. Insygnia kardynalskie kard. Wyszyński odebrał dopiero w maju 1957 r.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Hrabia
    12.01.2018 20:52
    Miejsce wiary zajmuje religijnosc, takie "chodzenie do kosciola". Czy jest to sukces Kosciola, czy powod do zadumy?
  • Margo
    13.01.2018 12:12
    Jeśli tak stwierdza kardynał Nycz, i pokrywa się to z se stanowiskiem Episkopatu, a do tego niebawem nastąpi beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego - to dlaczego niektórzy biskupi, a także jakaś część polskiego kleru "otwartego" i takich samych mediów nazywających się mediami katolickimi - atakuje tzw. ludowy katolicyzm, na którym opierał się Prymas Tysiąclecia. A na kim rzekomo miał się oprzeć Prymas w latach 60-70 XX w.? Na Tygodniku Powszechnym o kilkutysięcznym nakładzie i czytającej go o lekko lewicowych poglądach inteligencji katolickiej i jego małym stopniu oddziaływania? czy na PAX-ie Piaseckiego i Dobraczyńskim? > A co to jest w ogóle katolicyzm ludowy? Czy to ludzie prości, chłopo-robotnicy, czy robotnicy wywodzący się z chłopów w PRL-u, , których ambicją był "mały fiat" czy po prostu wolni ludzie miast i wsi, dla których dekalog, tradycja , wiara, rodzina była podstawą wyjścia do życia? Dziś widać, że wygrał ten tzw. "katolicyzm ludowy, który nie poszedł za hasłami katolickiej inteligencji przesiąkniętej poglądami filozofii szkoły frankfurskiej stworzonej przez Żydów-filozofów chcących unowocześnić marksizm, Żydów, którzy odeszli od swej wiary żydowskiej i których pogrobowcy nie przeżyli praktycznego marksizmu i bolszewizmu, chcą dziś uszczęśliwić ludzi w Europie na nowo.
    doceń 0
  • Margo
    13.01.2018 12:27
    Panowie "Gość" i 'Hrabia" - to osoby, które nie bardzo rozumieją o co w ogóle chodzi. A czy wiara nie jest częścią religijności i odwrotnie. A dlaczego jedno musi przeczyć drugiemu. Mentalność Panów zdaje się ukształtowała w całości "GW" i media lewicujące lub wprost lewackie i uważacie jak mi się wydaje, że jest tzw. trzecia droga. Niestety w dzisiejszej Europie, i oczywiście obecnie w Polsce "Tertium non datur" - a widać to nie po stronie "od centrum na prawo" - ale przede wszystkim widać to po społeczno-politycznej stronie "od centrum na lewo i bardzo na lewo" - stronie, która zgubiła kompletnie swoją otwartość na dyskusje, kompromis, a też i swoje te najlepsze poglądy lewicowe i nimi jako "pseudo-poglądami" usiłuje przykryć prawdziwe swoje intencje czyli walkę o odzyskanie utraconej władzy i TYLKO to się dla nich liczy - nothing more ! Jaki jest na to dowód? - a no oczywisty jak słońce na niebie - totalna wygrana i poparcie dla PiS !

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy