• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Niedziele wolne od handlu - chwała Bogu

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 24.11.2017 13:15

    Przez ostatnie ćwierćwiecze w Polsce nie panowała wolność handlu w niedzielę, tylko niewolność wypoczynku wielu ludzi.

    Wygląda na to, że ograniczenie handlu w niedziele wejdzie w życie. Co prawda nie od razu we wszystkie niedziele, ale dobre i to.

    A dlaczego dobre? Wielu komentatorów jest innego zdania. Słychać często, że nie można zmuszać ludzi do zachowań wynikających z religii.

    Niby racja. Bo na pewno nie wolno nikogo zmuszać do praktyk religijnych. Życie społeczne trzeba jednak regulować – i trzeba to robić w oparciu o jakieś zasady. Jak nie wynikające, na przykład, z Biblii, to wymyślone, na przykład, przez komunistów czy innych istów. Dlaczego te drugie miałyby być lepsze od tych pierwszych? W czym piewca „neutralności światopoglądowej” miałby być lepszy – jako prawodawca – od kogoś, kto ma świadomość Bożej zwierzchności nad światem?

    Założenie, że wszystkie zasady przekazane przez Boga w Biblii są do stosowania wyłącznie w synagogach i w kościołach, jest z gruntu błędne. Wystarczy zauważyć, że prawie cały świat stosuje dziś zasadę wynikającą z Biblii. Siedmiodniowy tydzień to nic innego, jak właśnie taka zasada. Czy ktoś pracuje na okrągło, czy też nie – upływający czas mierzy tygodniami, a nie, powiedzmy, dekadami (jak próbowali to zrobić rewolucjoniści francuscy). Co to jest, jeśli nie stosowanie zasady wynikającej ze wskazań religijnych?

    Biblia się sprawdza nawet wtedy, gdy jej fundamentalne wskazania stosują niewierzący. Sześć dni pracy a jeden wypoczynku jest zasadą po prostu korzystną dla człowieka, niezależnie od tego, czy on jest chrześcijaninem, animistą, masonem czy cyklistą.

    Większość ludzi stosuje podstawowe zasady chrześcijaństwa, nawet gdy część z nich nie ma pojęcia, że one mają korzenie chrześcijańskie. Większość ludzi ma wkodowane zasady Dekalogu, nawet gdy nie uznaje trzech pierwszych przykazań. Skąd się wzięła oczywistość sprzeciwu wobec zabijania, zdrad małżeńskich, kradzieży, kłamstwa? Właśnie z wartości judeochrześcijańskich. A jeśli teraz wypacza się stopniowo te zasady, to dlatego, że stopniowo próbuje się zastępować chrześcijaństwo postchrześcijaństwem. Czy to lepsze? To już każdy niech osądzi sam, czy akceptowanie takich rzeczy jak cudzołóstwo jest społecznie dobre czy nie. Natomiast jakieś zasady stosować musimy. W ostatnim ćwierćwieczu w Polsce stosowano zasadę handlowania w niedzielę. Czy to dobre? Wielu powie, że tak, choć jeśli są to chrześcijanie, to ta odpowiedź fatalnie świadczy o ich chrześcijaństwie. Bo chrześcijanin powinien WIEDZIEĆ, że zasady wynikające z jego wiary są najlepsze dla każdego, dla całego społeczeństwa. Chrześcijanin powinien wiedzieć, że Bóg wie lepiej od nas, co jest dla nas dobre. Chrześcijanin powinien podejmować wysiłek wypoczynku niedzielnego – bo czasem trzeba się wysilić, żeby zaufać Bogu i powstrzymać się przed zajęciem, które można przełożyć na dni powszednie.

    Ekonomiści (niektórzy) biją na alarm, bo im wyszło, że niedziele bez handlu będą niekorzystne dla gospodarki. Ale my, chrześcijanie, wiemy, że Bóg rządzi światem, a nie ekonomiści.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • gosc
      28.11.2017 22:03
      Mieszkam w Europie Zachodniej ,w tej niby "ostoi kapitalizmu i bezboznosci" dla niektorych w niedziele (z malymi wyjatkami) wszystkie sklepy sa nieczynne , nikt nie robi zakupow w niedziele i jakos wszyscy normalnie zyja . Kto tak naprawde zarabia na handlu w niedziele ? To jest po prostu pchanie konsumenta do konsumpcji , ciagle wiecej i wiecej , zeby zyski wielkich firm handlowych byly jeszcze wieksze i tyle . Czy naprawde musimy spedzac czas wolny na wydawaniu (bardzo czesto zbednym) pieniedzy ?
    • rstu
      29.11.2017 13:28
      Niedziele wolne od handlu - nie daj Bóg, aby okazało się to ochłapem rzuconym Kościołowi, by cicho siedział w sprawach najważniejszych. Na razie rządzący przypominają owego Ludwika Kilkunastego, który permanentnie żył w jawnej rozpuście, ale ściśle przestrzegał postu piątkowego. Pewnie niejeden poddany cieszył sie, że ma tak religijnego króla
    • Marius_Leitdorf
      29.11.2017 14:24
      Pytanie: czy teraz, aby być konsekwentnym, przestaniemy słyszeć w ogłoszeniach na zakończenie niedzielnej Eucharystii "Zapraszamy do zakupu prasy katolickiej"? Czy GN zamierza poprosić proboszczów, żeby wiernych informowali, że sprzedaż czasopisma odbywa się tylko od poniedziałku do soboty? Przepraszam bardzo, ale jak długo to sie nie stanie, głos polskiego Kościoła w tej sprawie będzie dla mnie niewiarygodny.
    • Anonimka
      30.11.2017 18:15
      Wiele osób zapomina, że świat nie kręci się tylko wokół osób pracujących w tygodniu.. Jestem katoliczką ale uważam że ten zakaz jest bez sensu. W całej tej dyskusji nt handlu w niedziele zapomina się że w weekendy pracują studenci. Obecnie na etacie nie ma szans żeby ktoś mnie zaciągnął do nadgodzin w weekend a tym bardziej w niedziele. Natomiast w czasach studenckich bez pracy w weekendy nie miałabym środków na skromne utrzymanie w trakcie studiów. Nie każdego studenta dotują rodzice i nie każdy znajdzie się w grupie osób wybranych do udzielenia stypendiów. Przez to, że byłam rozliczana z rodzicami to "byłam za bogata" aby dostać stypendium socjalne, wsparcie od rodziców właściwie żadne (musiałam zarabiać na jedzenie, książki etc.) a praca uniemozliwiala uzyskanie wyników do zakwalifikowania się do stypendium naukowego. Ale dzieki temu ze skonczylam studia pomimo problemów finansowych i pracy w weekendy, teraz mam dobrze płatna pracę i mogę finansowo wspierać organizacje chrześcijańskie np. misjonarzy, fundacje, wydawnictwa katolickie etc. Czy ktoś w ogóle pomyślał że istnieją osoby które pracują w weekendy bo nie mają innego wyjścia?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół