• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • List otwarty do ks. Blachnickiego

    Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz

    dodane 02.11.2017 10:33

    Jak bardzo brakuje mi dziś kapłana takiego jak Ty, który pisze, że zawierza wszystko Niepokalanej, a jednocześnie prosi braci protestantów o modlitwę wstawienniczą. Kocha liturgię i woła o charyzmaty.

    Drogi ks. Franciszku!

    Brakuje mi Ciebie. Nigdy się nie spotkaliśmy. Skończyłem wszystkie możliwe stopnie oazy łącznie z KOD-ą (więc prawdziwa recydywa). Ukształtowała mnie formacja oazowa. To w czasie letnich rekolekcji po raz pierwszy wybrałem Jezusa jako Pana i Zbawiciela.

    Bardzo wiele zawdzięczam Twoim intuicjom i odważnym podejmowanym w samotności decyzjom. Jak połowa naszej redakcji i niemal 2 miliony osób, które nad Wisłą ukształtowała oaza. – „Onegdaj młodzi oazowicze zajmują odpowiedzialne pozycje w życiu społecznym i politycznym kraju. Są już ojcami swoich dzieci i to im przekazali to, co wniosła w ich życie oaza. Sufit ich doświadczeń stał się podłogą wzrastania w wierze kolejnych pokoleń” – opowiadał mi niedawno Twój uczeń i współpracownik Andrzej Sionek.

    Jak bardzo brakuje mi dziś kapłana, takiego jak Ty, który zawierza wszystko Niepokalanej, a jednocześnie prosi braci protestantów o modlitwę wstawienniczą. Kocha liturgię, Różaniec i szanuje tradycyjne formy pobożności, a jednocześnie wzruszony opisuje w swym dzienniku swój pierwszy śpiew w językach. Który „nie wylewa dziecka z kąpielą”.

    W czasie podróży do Kalifornii notowałeś: „Refleksja: po nałożeniu rąk (chrzest Ducha) w South Bend: Wszystko bez zmian w moim życiu. Czy dalej mam iść drogą wiary w ciemnościach i oschłości? Bądź wola Twoja!”, by już kilka zdań dalej zawołać: „Potem zabłąkałem się do kapliczki – miejsca modlitwy. Cisza, półmrok dyskretnych świateł, samotność! Wtedy objawił się dar nowej modlitwy. Prawie godzinę śpiewałem (dosłownie!) Panu pieśń nową: uwielbienia, dziękczynienia, tęsknoty, wołania o miłość i Alleluja! Był to śpiew natchniony (z jakim spotkałem się w South Bend). Szczególnie dziękowałem za «pieśń nową», jaką stanowi całe moje życie, przedziwnie kierowane przez Pana. Alleluja!”

    Widzę, że Twój zapisek sprzed 42 lat „otwieramy się na Odnowę w Duchu Świętym” był zapaleniem zapałki na stacji benzynowej i początkiem – jak mawiał ks. Peter Hocken – największego przebudzenia duchowego w powojennej Europie.

    Czytam Twą diagnozę napisaną w więziennej celi w 1961 roku (sic!) i nie potrafię odmówić Ci racji i profetycznego spojrzenia: „W dzisiejszym świecie nie ostoi się katolicyzm połowiczny, a nawet tzw. głębszy, intelektualny, ale paktujący ze światem w stylu „Tygodnika Powszechnego” – To wszystko utonie w morzu nowoczesnego pogaństwa. Ostoi się tylko katolicyzm pełny, autentyczny, ewangeliczny, nadprzyrodzony. Trzeba zdecydować się być świętym!”.

    Drogi Księże Franciszku, sługo Boży, modlę się o Twoją beatyfikację. A ponieważ wierzę w obcowanie świętych, chcę Ci już teraz w tych kilku słowach podziękować. Wstawiaj się z góry za nami!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość Marek
      05.11.2017 12:54
      Refleksja w 100-lecie Fatimy. Porównajmy 2 rzeczy. Fatimskie objawienia, najpierw Anioła, pełne majestatu, uniżenia i czci przed Bogiem w Najświętszym Sakramencie, zachęty do ofiary za grzeszników; potem samej Matki Bożej, przychodzącej w świetlistym obłoku, rozpoznawalnym nawet dla postronnych, mówiącej bardzo wyraźnie i prostymi słowami o sprawach najważniejszych. Obiecującej niebo, ale pokazującej również piekło, by wzbudzić ofiarność dzieci. Zapowiadającej trzy razy październikowy cud, wyznaczony dokładnie na południe. Cud potwierdza objawienia, a także późniejsze wyjaśnienia przekazane siostrze Łucji (pierwsze soboty i poświęcenie Rosji). Maryja, a wcześniej Anioł przypominają prawdy wiary, w tym realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Podstawową formą modlitwy, zalecanej przez samą Matkę Bożą jest Różaniec. Zestawmy z tym "wylanie ducha" z 1900/01 roku na protestantów i przedłużenie tego poprzez nałożenie rąk przez protestantów na katolików w 1967 roku, a potem przez katolików na ks. Blachnickiego i związane z tym jakieś doznania, uczucie radości, zjawisko wypowiadania czy śpiewania niezrozumiałych nawet dla siebie dźwięków (nie wiem w jakim dokładnie celu, słyszałem że chodzi o wielbienie Boga; ale święte dzieci fatimskie widziały i słyszały Maryję, a jakoś nie były przynaglane do takiego wylewania słów, przeciwnie, przebywały chętnie w oddaleniu od innych modląc się wielokrotnie modlitwami Anioła i Różańcem). Jest podobno zjawisko nadnaturalne, ale nie jest to jakieś konkretne objawienie, co więcej, zjawiska te, tak podobne wśród katolików i protestantów, powodują głębokie zamieszanie w umyśle, gdyż jeżeli pochodziłyby z nieba, to uwiarygadniałyby fałszywe nauki protestantów (które nawet są w sprzeczności wobec innych protestanckich nauk), a w konsekwencji łatwo mogłyby wyprowadzić z Kościoła ludzi, zafascynowanych takimi znakami, chcących doświadczać czegoś podobnego, ale nie być ograniczonym przez niełatwe reguły życia katolickiego (to zresztą dzieje się, najmocniej w Ameryce Południowej). Mam nadzieję, że nie trzeba uzasadniać, że poglądy protestanckie są fałszywe, gdyż odrzucają pewne dogmaty wiary, czyli prawdę przekazaną nam przez Jezusa Chrystusa, a więc odrzucają samego Jezusa Chrystusa, który sam powiedział, że jest Prawdą. Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości i słowne deklaracje, że wierzą Chrystusowi. Chciałbym podkreślić niebezpieczeństwo ulegania niezwykłości różnych wewnętrznych doznań. Tu trzeba dodać, że ks. Blachnicki najpierw doświadczył tych przeżyć z naszego artykułu, a w Fatimie był potem, w latach 80-tych, skąd zresztą napisał bardzo rozsądny list ("list z Fatimy"). Nie wiem jednak, czy w czasie późniejszym zdystansował się do "odnowy charyzmatycznej", czy nie. Może ktoś dopowie?
    • Leo
      06.11.2017 08:22
      Anno Panno - ten dokument o "pentekostalizacji" już został poddany krytyce wśród członków episkopatu. To miał być materiał wewnętrzny do dyskusji, ale wyciekł, więc jest wykorzystywany jako głos episkopatu. A to nieprawda. Roi się tam od niekonsekwencji i dziwacznych ocen. Na przykład bp Czaja jako przykład pentekostalizacji wymienia Wielką Pokutę. Doprawdy - jeśli to ma coś wspólnego z protestantyzacją (bo tak zdefiniował bp Czaja pentekostalizację), to i Róże Różańcowe mają.
    • P
      06.11.2017 09:22
      @Leo, Nie przeinaczaj faktów! To nie jest dokument wewnętrzny do dyskusji wewnętrznej, ale referat bpa Czai wygłoszony na SYMPOZIUM, czyli jak najbardziej upubliczniony: Referat wygłoszony na Jasnej Górze 24 stycznia br. podczas XXVI Sympozjum dla księży rekolekcjonistów, ojców duchownych i spowiedników kapłańskich. A więc jest to oument jak najbardziej upubliczniony. Kolejnym niepouszczuplanym przeinaczeniem jest wiązanie róż różańcowych, które polegają na odmawianiu różańca, jak to ma miejsce od wieków, z "Narodową pokutą" zorganizowaną przez "charyzmatyków". Miał tam np. miejsce "Narodowy egzorcyzm" przeprowadzony przez bardzo kontrowersyjnego egzorcystę ks. Glassa, również oczywiście charyzmatyka. Teologiczne podstawy tego "egzorcyzmu" są co najmniej wątpliwe. Także wielka prośba o trzymanie się faktów i niemanipulowanie nimi.
    • Megi
      06.11.2017 10:43
      Zatrute serca i umysły dzieci w oazowych wspólnotach niestety są spaczone przez całe życie....Wiem co piszę, mam siostrę,która przeszła formację Blachnickiego i proszę mi uwierzyć jest zaprogramowana na ŻYCIE w Multi Kulti protestantyzacji KK...Bardzo leży Mi na sercu jej życie zgodne ze ZDROWĄ NAUKĄ KK....Ale widzę , że jej myślenie i irracjonalne zachowanie jest przesiąknięte subiektywizmem błędnej interpretacji PŚ, które ona odczytuje Tak jak została nauczania w oazie, czyli po swojemu....widzę również niebezpieczne manipulowanie Słowem Bożym, dosłownie nie ma zła grzechu, którego by nie można było USPRAWIEDLIWIĆ.... czy to jest normalne zgodne z UNK zachowanie?....kto weźmie odpowiedzialność za DEFORMACJĘ duchową dzieci zatrutych i skażonych herezją antykatolicką?....
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół