• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Klasyka gatunku

    dodane 07.09.2017 00:00

    O tym, jak wchodzi się do kanonu lektur, i wpływie książek na tożsamość „narodu, który nie czyta”, opowiada Wojciech Wencel.

    Marcin Jakimowicz: Dzień dobry, zastałem klasyka?

    Wojciech Wencel: To zależy, jaki mowicz pyta… Albo inaczej: jaki mowicz, taki wen cel. Skoro weny wzięły mnie na cel, trudno było nie zostać klasykiem. (śmiech)

    A jeśli Twój syn stanie okoniem i powie: „Nie będę czytał wierszy ojca!”?

    Starszy syn obronił już licencjat z historii, młodszy jest w klasie maturalnej, więc lekturowa katastrofa im nie grozi. A indywidualnie czytają, co chcą. Starszy wyciąga czasem jakiś poważny cytat z moich książek, ale głównie po to, żeby poddać go obróbce humorystycznej. Często w domu żartujemy, wykorzystując kontrast między codziennością a patosem.

    Czułeś się zaskoczony, że trafiłeś do kanonu lektur?

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Stanisław
      07.09.2017 10:00
      Panowie: Redaktorzy i "JAPoeto" ! Zejdźcie na ziemię.... Przecież zawsze dworscy "pisarze" i "poeci" trafiali do kanonu, Zwłaszcza w systemach "sprawiedliwości społecznej". TROCHĘ POKORY I DYSTANSU WOBEC WŁASNEJ OSOBY!!!
      doceń 13
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół