• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Prezydent przebił szklany sufit

    Wojciech Teister Wojciech Teister

    dodane 01.09.2017 15:25

    Szybujące w górę notowania Andrzeja Dudy pokazują, że prezydent przełamał stereotyp marionetki w rękach prezesa PiS. Pytanie - co głowa państwa z tym zrobi?

    W opublikowanym przez CBOS rankingu zaufania politykom liderem jest prezydent Andrzej Duda. Jego wynik jest najlepszy w historii - nigdy od objęcia urzędu prezydenta Duda nie był tak pozytywnie odbierany. Ufa mu aż 71 proc. badanych, zaś nieufność wyraża zaledwie 18 proc. respondentów.

    Ten wynik pokazuje, że Andrzejowi Dudzie udało się dokonać przełomu: polityk odbierany przez znaczną część społeczeństwa jako marionetka prezesa Kaczyńskiego zyskał w ostatnim czasie zaufanie trzech czwartych Polaków. To dwa razy więcej niż suma wyborców PiS. Co więcej, odsetek osób, które nie ufają Dudzie jest bardzo niski.

    Bez wątpienia Duda zyskał wiele na zawetowaniu dwóch z trzech PiSowskich ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości. Choć większość Polaków chce reformy sądownictwa (81 proc.), to nie wszystkim podobał się kształt tej proponowanej przez partię rządzącą, a prezydent - wetując kluczowe dla swojego obozu politycznego ustawy - pokazał, że nie pełni jedynie funkcji partyjnego notariusza, ale ma swoją wizję prezydentury i jest zdolny do decyzji sprzecznych z wolą prezesa Kaczyńskiego. Prezydenckie weta popiera aż 69 proc. Polaków.

    Teraz zaczyna się dla prezydenta decydująca rozgrywka o to, by na trwałe pozostać liderem Polaków. Wiele będzie zależało od tego, jaki kształt przybiorą zapowiedziane przez niego ustawy reformujące sądownictwo (już teraz Frans Timmermans zapowiedział, że od ich ostatecznej wersji KE uzależnia uruchomienie art. 7 względem Polski). Bo wysokie poparcie można bardzo szybko stracić - co pokazuje przykład ostatnich czterech miesięcy prezydentury Bronisława Komorowskiego.

    Świetny wynik Andrzeja Dudy jest też bardzo ważną informacją dla PiS. Dobrą - o ile partia rządząca będzie traktować Dudę poważnie, jako równorzędnego partnera, z którym zechce współpracować. Złą - jeśli przyjmie kurs na podszczypywanie prezydenta i próby postawienia go do szeregu. Drugie rozwiązanie - przy tak silnym mandacie społecznym dla Dudy - byłoby jednak dla PiS na tyle ryzykowną grą, że raczej trudno uwierzyć, by kierownictwo partii zdecydowało się w nią grać.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stefan1
      01.09.2017 19:29
      Panie Teister, trzymał pan w ręce Marionetkę chociażby w zabawie z dzieckiem ? A czy ta Marionetka stała się później istotą myślącą ? Że zapytam .
      doceń 23
    • krut00
      02.09.2017 05:18
      Interesujący punkt widzenia panie redaktorze. Niestety nie wiązał bym zbyt wielkich nadziei z panem prezydentem. Wyraźnie nie potrafił porozumieć się z własnym ugrupowaniem, któremu mocno pomieszał w szykach. WSI, które w tej chwili tak mu się nastręczają nie są na tyle głupie żeby teraz przyjąć takiego klienta we własne szeregi. Myślę że pana Dudę czeka w przyszłości awans polityczny na stanowisko podobne do tego, które zajmuje obecnie mecenas Giertych.
    • Gość
      03.09.2017 08:17
      Czekam na reforme sądownictwa wg pomysłu prezydenta Dudy - czy będzie po myśli Gersdorf i Timmermansa czy po myśli obozu dobrej zmiany. Wtedy patrioci polscy dowiedzą się czy warto ufać PAD.
    • mee...
      03.09.2017 11:19
      Ni pies ni wydra..a ile jeszcze numerow wywinie, no chyba, ze ktos daje sie lapac na slowa, a czynow nie widzi.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół