• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Młodziutka Polka oddała życie za swe dziecko

    Jarosław Dudała Jarosław Dudała /dts24.pl /tvp.info

    dodane 10.08.2017 19:41

    25-letnia Ewa Przybyło z małopolskich Dominikowic oddała życie za swe dziecko. Chora na raka młoda kobieta zrezygnowała z radioterapii. Jej synek urodził się 24 kwietnia. Ona sama zmarła 8 sierpnia - podał "Dobry Tygodnik Sądecki".

    Rdzeniaka (raka mózgu) IV stopnia wykryto u niej w grudniu 2016 roku. Jedyną skuteczną terapią mogła być w tej sytuacji radioterapia głowy i kręgosłupa. Jednak wtedy jej noszone pod serce 16-tygodniowe maleństwo nie miałoby szansy się na przeżycie. Ewa postanowiła czekać z leczeniem aż Ragnar się urodzi. I urodził się 24 kwietnia, w jednym ze szpitali w Niemczech.

    - Z ogromną dumą chcemy poinformować że wczoraj (24.04.2017) o godzinie 14:34 na świat przyszedł nasz upragniony syn! 1480 g czystej miłości i szczęścia które ciężko opisać - napisała na Facebooku.

    Ewa wygrała życie synka, ale sama przegrała z chorobą. Zmarła 8 sierpnia.

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Nie_kłóć_się
      13.08.2017 00:36
      Nawet takie czyste, klarowne, wzniosłe wydarzenie generuje takie komentarze. Idźcie wszyscy spać.
    • Anna Panna
      14.08.2017 00:46
      Zrobiła, co należało. Ale strasznie szkoda tak młodej dziewczyny. I żal małego szczęścia, które zostało bez mamy... Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie.
    • Anna Panna
      14.08.2017 01:03
      Zawsze przyjmuję następujące założenie: jeśli kobieta w ciąży dowiaduje się, że ma raka, a decyduje się w pierwszej kolejności na urodzenie dziecka, może uratować oboje. Jeśli zaś zdecyduje się na aborcję, dopuszcza się dzieciobójstwa, a sama nie ma ŻADNEJ GWARANCJI, że będzie zdrowa, bo nikt jej takiej gwarancji nie da. Może np. przedłużyć swoje życie zaledwie o rok. Kilka lat temu przeczytałam w zagranicznej prasie następującą historię. Młoda kobieta będąca w ciąży z drugim dzieckiem dowiedziała się, że ma tętniaka.Nie wiem, czy była wierząca, bo w tekście nie było na ten temat ani słowa. Nie było też chyba wzmianki o proponowaniu jej aborcji - ona po prostu chciała urodzić to dziecko. Z operacją musiała zaczekać do porodu. Urodziła zdrowe dziecko, a operacja się udała.
    • Gość
      14.08.2017 13:41
      Dziadek i stara panna dywagujący o ciążach zagrażających życiu kobiety. Paradne.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół