• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Watykan wyjaśnia: Para gejów nie otrzymała od papieża listu popierającego ich związek

    mg /CNA

    dodane 09.08.2017 10:50

    List papieża Franciszka z gratulacjami dotyczącymi chrztu dzieci pary homoseksualnej jest standardowym listem formalnym wysyłanym do wszystkich, którzy piszą do Ojca Świętego.

    Tony Reis i David Harrad po zawarciu homoseksualnego "małżeństwa" (legalnego w Brazylii od 2011 roku) adoptowali trójkę dzieci i postanowili je ochrzcić. Chrzest miał miejsce 23 kwietnia. Tony Reis wysłał list na adres papieża, informując go o tym fakcie. Gdy otrzymał list z gratulacjami dotyczącymi chrztu, podzielił się nim na Facebooku. Zostało to wykorzystane przez środowiska gejowskie dla stworzenia fałszywego wrażenia, że papież akceptuje związki gejowskie, a nawet aprobuje adopcję dzieci przez takie pary.

    Jak zaznacza Catholic News Agency, Tony Reis otrzymał standardowe pismo wysyłane jako odpowiedź do osób, które piszą do papieża. List dotyczy tylko i wyłącznie gratulacji związanych z chrztem dzieci. Każdy taki list może otrzymać. Wicedyrektor watykańskiego Biura Prasowego Paloma Overjero w oficjalnym oświadczeniu stwierdziła: "Papież nie mógł wiedzieć, że list trafi do gejowskiej pary, ponieważ został zaadresowany do jednej osoby w odpowiedzi na jej pismo".

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      09.08.2017 15:16
      Była to akcja promocyjna LGBT, na którą nabrał się Watykan, niestety.
      doceń 16
    • Gość
      09.08.2017 19:32
      Znowu sprostowania, znowu Watykan Wyjaśnia, i tak w kółko. Jednak jakby nie patrzeć, to Bergoglio nieraz dawał wyraz aprobaty dla związków homo, po prostu przyjmując takie pary, a nawet takie "małżeństwa", jak to się w niektórych krajach nazywa. Wcześniejsi papieże bardzo uważali, żeby nie przyjmować par żyjących na kocią łapę, a tym bardzie par homo, bo przyjęcie ich byłoby rodzajem uznania. O nominacjach ludzi pokroju x Rosicy czy abpa Cupicha, Paglii, ... nawet nie wspomnę. To jest jednak wielkim zgorszeniem i bez tego nieszczęsnego listu.
      doceń 17
    • Anna Panna
      10.08.2017 00:03
      Mowę mi odebrało.
    • Megi
      10.08.2017 00:11
      Biedne dzieci....porzucone przez biologicznych rodziców i demoralizowane przez wynaturzeńców seksualnych... Ubolewać należy, nad ich środowiskiem moralnie bardzo głęboko zdemoralizowanym . W takich okolicznościach należy przypominać słowa Pana Jezusa ...., "biada temu przez, którego przychodzą zgorszenia.Byłoby lepiej dla niego,gdyby kamień młyński zawieszono mu na szyi i wrzucono go w morze,niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.Uważajcie na siebie!"
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół