• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To Duda, nie Kaczyński, może być nowym Piłsudskim

    Bartosz Bartczak Bartosz Bartczak

    dodane 07.08.2017 12:50

    I to skuteczniejszym od oryginału.

    PiS nigdy nie ukrywało, że stara się wzorować na przedwojennym obozie sanacji. Sam Jarosław Kaczyński jest wielokrotnie porównywany do marszałka Piłsudskiego. Do Eugeniusza Kwiatkowskiego jest porównywany Mateusz Morawiecki. Obóz rządzący Polską po 2015 r. przejmuje wiele poglądów obozu rządzącego Polską w latach 1926-39. Jednym z nich jest koncepcja Międzymorza, czyli bloku państw między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym. Obecnie koncepcja ta funkcjonuje pod nazwą Trójmorza. I tu swoją niebagatelną rolę odgrywa Andrzej Duda, który właśnie świętuje drugi rok swojej prezydentury.

    Jeśli spojrzy się na polityczne wydarzenia z ostatnich kilku tygodni z szerszej perspektywy, dostrzeże się specyficzną rolę Andrzeja Dudy. Polski prezydent realizuje z konsekwencją koncepcję Trójmorza. Wizyta Donalda Trumpa i decyzja o amerykańskich sankcjach wobec rosyjskich projektów energetycznych pokazuje, że obecna wersja sojuszu środkowoeuropejskiego jest budowana na solidnych podstawach wspólnych przedsięwzięć energetycznych. Wynika z tego, że polska polityka reakcji na zagrożenia imperialnymi dążeniami Rosji i Niemiec może być skuteczniejsza niż 90 lat temu.

    Ale Andrzej Duda wszedł też do gry w polityce wewnętrznej. Dwoma ruchami długopisu, a raczej ich brakiem, przekreślił szanse na powstanie nowej formy przedwojennego Centrolewu. Opozycja już miała jednoczyć się przeciwko „zawłaszczeniu sądów”, jednak po wetach prezydenta wróciła na swoje groteskowe pozycje. Władysław Kosiniak-Kamysz nie będzie nowym Wincentym Witosem a Borys Budka nie będzie nowym Wojciechem Korfantym.

    Trzymając się porównań do sanacji, to Andrzej Duda nie dał się wepchnąć w rolę Ignacego Mościckiego. Wydaje się, że prezydent nie życzy sobie pojawienia się współczesnej wersji Edwarda Rydza-Śmigłego w postaci Zbigniewa Ziobry. W obliczu wcale nie tak odległej emerytury Jarosława Kaczyńskiego, to właśnie Duda, dysponujący szerokim poparciem społecznym, może stać się liderem „nowej sanacji”. Sanacji, która doprowadzi do lepszych efektów dla Polski niż jej przedwojenna wersja. I jeśli to się uda, Andrzej Duda okazałby się w tym względzie skuteczniejszy nawet od samego Józefa Piłsudskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      07.08.2017 18:52
      nie należy pisać felietonów po pijaku. Morwiecki jest porównywany do Kwiatkowskiego? A kto trzeźwy na takie porównania by się odważył? Morawiecki zainicjował jakiś nowy COP, albo już ruszyła bodowa nowej Gdyni? Takoż: Duda nowym Piłsudskim? Papier wszystko przyjmie, naprawdę wszystko. Ja bym na przykład wolał, żeby Duda był nowym Gagarinem. Niech wyleci w kosmos, niech poszerzy horyzonty, nabierze dystansu do prezesa, przestanie się bać samodzielności, doceni rozważania w samotnym milczeniu itp.itd. Wy tam w swoim prawactwie lubujecie się w ektraordynaryjnych etykietach. Ledwo Szydło zaczęła, już nazwaliście ją "nowym liderem Europy" - takim stała się liderem, że NIKT jej poważnie nie traktuje. Duda też pewnie będzie takim Piłsudskim, który doświadczy klęski stulecia - bo ku temu idzie. Dwa weta obrazu nie zmieniają...
      doceń 17
    • velario
      07.08.2017 23:33
      Ale pan redaktor poleciał... Moim zdaniem porównywanie A. Dudy do J. Piłsudskiego wręcz uwłacza pamięci Marszałka. Piłsudski zawdzięczał swą wyjątkową pozycję w II Rzeczypospolitej własnym dokonaniom, nie zawdzięczał jej żadnemu prezesowi, któremu spłacałby potem dług wdzięczności z długopisem przyklejonym do dłoni. Jedno pstryknięcie palca J. Kaczyńskiego może zepchnąć Prezydenta w polityczny niebyt i nie obronią go przed tym żadne, choćby najwyższe słupki popularności - o czym boleśnie przekonał się swego czasu - też bardzo wówczas w społeczeństwie popularny - K. Marcinkiewicz.
      doceń 15
    • Gość111
      08.08.2017 00:42
      Jaki Pan taki kram. Najpierw Przewodniczący u Prezydenta Dudy a teraz Pan redaktor Prezydentowi maśli.
    • Gość
      09.09.2017 15:11
      Dla Dudy porównywanie do Piłsudskiego jest obraźliwe. Nic nie wskazuje aby PAD chciał Berezy Kartuskiej, procesów politycznych czy nieznanych sprawców bijących krytycznych pisarzy.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół