• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Inwigilacja dla ubogich

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 27.07.2017 12:50

    Zdaje się, że w pewnych środowiskach medialnych nie tyle można z odbiorców robić idiotów, ile trzeba to robić.

    Na pierwszej stronie czwartkowej „Wyborczej” wielki tytuł: „POLICJA INWIGILUJE Obywateli RP i posła na Sejm”. Gazeta dostała anonimowym mailem nagranie radiowych rozmów policji z piątku 21 lipca, gdy Senat debatował w nocy nad ustawami ws. sądownictwa. „Nadawca prośbie o spotkanie odmówił” – budują napięcie dziennikarze. „Rozmowy wskazują, że tajniacy śledzą m.in. Wojciecha Kinasiewicza i Tadeusza Jakrzewskiego z Obywateli RP oraz Ryszarda Petru” – ekscytują się na początku tekstu. A potem już lecą te rozmowy „tajniaków”:

    – Informacyjnie: pan Petru, Wiejska 13, restauracja.
    – Dobra, dzięki.
    (…)
    – To wąskie przejście, gdyby znane osobistości przechodziły, daj „halo”.
    – To jedynie co, to pan Petru wychodził.
    – Jeszcze raz.
    – Petru opuścił teren Sejmu przez to wąskie przejście.
    – Dobrze, dziękuję. Ale jakby coś, to dawaj mi „halo”.
    (…)
    – Pytanie moje, pan Petru wyszedł z restauracji Wiejska 13. Teraz jest kwestia, czy go pilnujemy dalej? Idzie w stronę pl. Trzech Krzyży. Czy odpuszczamy?
    – Słuchaj, pilnujemy go. I tam jak tutaj – jak Kinasiewicz wejdzie do auta swojego, wiesz, to też krótko pojedziemy za nim.
    (…)
    – No, posłuchaj: pan Petru, Nowy Świat 27. To jest chyba siedziba Nowoczesnej. Wszedł do środka. Słuchaj, załogę mogę puścić już pod Sejm?
    – Tak, oczywiście. Dziękuję.

    I tak dalej. W jednym momencie, w odniesieniu do „pana Jakrzewskiego” pada zdanie: „Dawaj ogon za nim, jak możesz”. Tego „ogona” przyczepili się w GW jak rzep psiego ogona i zbudowali na nim wiodący temat i aferę dnia.

    Policja wyjaśniła, że „realizowane przez policjantów czynności ukierunkowane były na zapewnienie bezpieczeństwa tych osób”. Ale przecież nie trzeba być specjalistą, żeby to zauważyć. To była gorąca noc w Sejmie i w okolicy Sejmu, i w takiej atmosferze łatwo było o guza lub coś gorszego.

    W zasadzie każde zdanie tego nagrania potwierdza, że policjantów kompletnie nie obchodzi, co mówią i gdzie zamierzają się udać „inwigilowani”, tylko to, czy są bezpieczni. No bo cóż to, na przykład, za śledzenie: „krótko pojedziemy za nim”? Krótko się jedzie za kimś, kogo się eskortuje, aż opuści rejon potencjalnego niebezpieczeństwa, a nie za kimś, kogo się chce podsłuchać albo sprawdzić, dokąd jedzie.

    Jak widzimy, gdy „pan Petru” (doprawdy tak mówiliby szpicle?) dotarł do „chyba” siedziby Nowoczesnej (tajniak-inwigilant doskonale by to wiedział), dowodzący grupą pyta, czy może z nią wrócić pod Sejm. I „oczywiście” dostaje zgodę, bo pod Sejmem są potrzebni do – zapewne – „inwigilowania” mnóstwa innych polityków.

    Najwyraźniej w pewnych środowiskach medialnych nie tyle można z czytelników robić idiotów, ile trzeba to robić. Widocznie sytuacja tego wymaga.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Met
      28.07.2017 15:10
      Gościu, czyżby redaktorowi udało się z ciebie zrobić idiotę, skoro twierdzisz, że świetnie mu to wychodzi? Bo wiesz, Gościu, redaktor użył argumentów, a ty tylko próbujesz efektownym (w zamiarze) zabiegiem odwrócić uwagę od treści tekstu. Słabo, Gościu.
    • Gość
      28.07.2017 19:59
      I oczywiście także dla bezpieczeństwa demonstrantów służby ich filmuja... Senator Rulewski miał niestety 100% racji, obrazowo ukazując zamierzenia dzisiejszej władzy.
    • Gość
      29.07.2017 13:47
      100%? A skąd wiesz, że nie 90? Albo 87? Masz dowód na jego stuprocentową rację? Czy po prostu rzucasz mięsem?
    • maciej
      20.08.2017 09:13
      Gdyby doszło do jakiegoś incydentu z udziałem p. Petru <Gościu> podniósł by kwestię braku zapewnienia bezpieczeństwa i celowego odejścia służb od działań prewencyjnych. I tak źle i tak nie dobrze. A tak poza tym co oto za inwigilacja - odprowadzić pod drzwi siedziby partii posła ?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół