• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kanclerz Austrii grozi Polsce i Węgrom

    PAP

    dodane 27.07.2017 09:05

    Kanclerz Austrii Christian Kern w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zagroził w czwartek Polsce i Węgrom obcięciem funduszy w przyszłym budżecie UE. Socjaldemokrata ocenił pozytywnie decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw.

    "Cieszę się i odczuwam ulgę z tego powodu, że prezydent (Duda) po naciskach ze strony społeczeństwa obywatelskiego wykonał ten krok" - powiedział szef austriackiego rządu.

    Jak zastrzegł, "problem nadal istnieje". "Polska i Węgry to dwa kraje, które wykazują niewielką gotowość do przestrzegania europejskich reguł" - wyjaśnił socjaldemokratyczny polityk dodając, że oba wymienione kraje "całkowicie się uchylają" od udziału w podziale uchodźców.

    "Uważam, że (ta sytuacja) jest na dłuższą metę nie do utrzymania" - zaznaczył Kern.

    "Nie można też zaakceptować mówienia o istnieniu w Europie nieliberalnej demokracji czy nieliberalnego modelu społeczeństwa. To sprzeczność sama w sobie. Demokracja zawsze musi się opierać na liberalizmie i pluralizmie. Mamy w domu podpalaczy. Cieszę się, że Komisja Europejska powiedziała w tym miejscu zdecydowane nie" - powiedział kanclerz Austrii.

    Zastanawiając się nad możliwymi scenariuszami na przyszłość, Kern oświadczył, że widzi tylko dwa rozwiązania.

    "Albo te reżimy czy rządy przegrają w wyborach - wtedy problem sam się rozwiąże. Biorąc jednak pod uwagę to, co dzieje się z opozycją i z wolnością prasy, nie należy jednak mieć nadmiernych nadziei. Wtedy powstaje pytanie: Jak skłonić te kraje do zmiany stanowiska, by włączyły się znów do wspólnej europejskiej polityki. Całkowicie podzielam opinię szefa SPD Martina Schulza: D-Day (dniem rozpoczęcia operacji) stanie się następny budżet. Kto nie przestrzega reguł, ten nie może dostawać netto 14 mld czy 6 mld euro jak Polska i Węgry. Niemcy i Austriacy nie będą w tym uczestniczyć" - zapowiedział Kern.

    Szef austriackiego rządu skrytykował redukowanie w przeszłości Europy do "rynków i finansowych bilansów". "Musimy powrócić do Europy ludzi. Uważam za bardzo ważny rozwój wymiaru socjalnego Unii" - powiedział. "Musimy zapobiec dumpingowi płacowemu i socjalnemu" - dodał.

    Kern opowiedział się za zakończeniem rozmów akcesyjnych z Turcją. "Mówiłem już zeszłego lata, że kontynuacja rozmów akcesyjnych nie ma sensu" - podkreślił. Jego zdaniem Turcja przekroczyła "wszystkie czerwone linie". Przypomniał, że UE przekazała władzom w Ankarze ponad 3 mld euro pomocy akcesyjnej. "Nie możemy płacić na tworzenie praworządnych struktur i obserwować, że w rzeczywistości dzieje się coś wręcz przeciwnego. Tego nie da się wytłumaczyć niemieckim i austriackim podatnikom" - powiedział Kern w rozmowie z "FAZ".

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Gość
      27.07.2017 10:51
      Mądry władca każdego państwa najpierw dba o swoich podwładnycinni ich bezpieczeństwo. Jeśli jest taka potrzeba pomaga innym. Słuszne stwierdzenie:,,Pomagajmy na miejscu". Tak też się dzieje jeśli chodzi o Polaków. Irytujące jest jak jeden po drugim kwiczy i grozi Polsce. Sami nie mają pomysłu na widniejący problem uchodźców. Cóż pomoże wpuszczenie uchodźców do Polski ,Wegier... Nic! Bedzie ich wiecej i wiecej i wiecej. A my zostaniemy niewolnikami w wlasnym kraju bo widac co sie dzieje w np. Austrii,Francji Szwecji. Oni mają problem to dlaczego w Polsce ma być lepiej. Kim ta Polska jest żeby się buntować. Wściekła Europa nie może znieść ze ktoś kto miał być niewolnikiem jest mądrzejszy od niej. Pomagajmy z głową bo inaczej wkrótce zostaniemy bez niej tak jak inni którzy pozbawili swoich obywateli bezpiecznego państwa.
      doceń 12
    • Gość
      27.07.2017 11:44
      Pełno wewnętrznych sprzeczności w jego wypowiedzi...
    • DNA
      27.07.2017 12:05
      Coraz niższy poziom polityków. Kompromitacja elit... kogo teraz ludzie wybierają... niedouczonych cwaniaków. A potem dziwią się , że głupka wybrali. Jak to się stało? Bo to nie oni wybrali tylko ich użyto do wyborów.
    • Noblista
      27.07.2017 21:32
      Już kiedyś Austryjak będący kanclerzem groził Polsce. Ale wtedy ludzie nie rzucali słów na wiatr. Taki fifi w garniturku nie wygląda zbyt poważnie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół