• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Słuszna decyzja Prezydenta

    Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski

    dodane 18.07.2017 21:45

    Weto nie blokuje reformy sądownictwa.

    Andrzej Duda podjął najważniejszą decyzję w swej karierze politycznej, zapowiedział weto procedowanej w Sejmie ustawy o Sądzie Najwyższym, jeśli Sejm nie uchwali jego projektu noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Prezydent proponuje, aby członków KRS Sejm wybierał większością 3/5 głosów. Istotą tej propozycji jest odebranie PiS monopolu przy wyłanianiu kandydatów do wszystkich instytucji kluczowych dla funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości. Politycy PiS będą próbowali szukać większości dla obalenia weta prezydenta. Jednak przeciwko proponowanej przez obóz rządowy ustawie o Sądzie Najwyższym stanowczo wypowiedziały się wszystkie pozostałe kluby parlamentarne. W końcu więc PiS będzie musiał zrealizować plan nakreślony w wystąpieniu prezydenta Dudy: najpierw znowelizować ustawę o KRS, a dopiero później powrócić do ponownego procedowania ustawy o Sądzie Najwyższym.

    Prezydent już wcześniej wysyłał do polityków PiS sygnały, że ustawy o Sądzie Najwyższym w obecnym kształcie nie podpisze. Zostały one jednak zlekceważone. Zapewne otoczenie Jarosława Kaczyńskiego uznało że prezydent, jak zwykle, podpisze wszystko, co mu przyniosą do Pałacu Prezydenckiego. Tym razem jednak będzie inaczej. W ten sposób Andrzej Duda znów stał się ważnym graczem na polskiej scenie politycznej. Z pewnością politycy PiS nie szybko pogodzą się z nową sytuacją. „Wiadomości” w telewizji publicznej we właściwym dla siebie obrzydliwym stylu, pełnym inwektyw i insynuacji, skomentowały informację o wecie dłuższym felietonem o blokowaniu przez Sąd Najwyższy rozliczeń z komunizmem. Zapomniano dodać, że w okresie rządów Jarosława Kaczyńskiego wiceministrem sprawiedliwości był Andrzej Kryże, sędzia skazujący działaczy opozycji w PRL, a dzisiaj o dekomunizacji głośno w Sejmie krzyczał poseł Stanisław Piotrowicz, aktywista PZPR z długim partyjnym stażem i prokurator dyspozycyjny w czasach PRL. PiS rozliczać chce tylko komunistów, którzy dzisiaj tej partii nie popierają. Ci, którzy są z nimi, przeżywają obywatelską reinkarnację, z komuchów stając się godnymi szacunku obywatelami. Zresztą żenujących wystąpień podczas sejmowej debaty na temat ustawy o Sądzie Najwyższym było znacznie więcej. Posłowie wszystkich partii licytowali się w absurdalnych porównaniach i oskarżeniach. Fatalne wrażenie pozostawiło wystąpienie prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, która z trybuny sejmowej, niczym przekupka, przekrzykiwała się z posłami.

    PiS ma rację, domagając się zmian w sądownictwie, ale nie może tych zmian przeprowadzać na skróty, bez słuchania głosów prawników oraz innych środowisk politycznych. Tak delikatna reforma musi być przeprowadzana w warunkach minimalnego konsensusu najważniejszych sił politycznych w kraju. Tymczasem politycy PiS działają tak, jakby byli przekonani, że będą rządzili wiecznie. Tak jednak nie będzie. Dlatego zmiany, które dzisiaj proponuje prezydent Duda, jutro będą dla PiS korzystne, jeśli ta partia znajdzie się w opozycji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Waldemar
      19.07.2017 16:26
      Cieszę się bardzo, że gosc.pl wraca do publikacji wyważonych komentarzy, a nie jednostronnie pro-rządowych.

      Brakuje moim zdaniem jeszcze co najmniej dwóch kwestii:
      1. Dziwi mnie argument wnioskodawców (PiS, np. p. Ziobry) o konieczności dyscyplinowania sędziów, skoro mają przecież prokuraturę i członków KRS. Konkretnie: w ilu sprawach wystąpił dyscyplinarnie p. Ziobro, a sprawą nie zajął się wcześniej rzecznik dyscyplinarny.

      2. Nauka społeczna kościoła od końca XIX wieku podkreśla znaczenie trójpodziału władz i ich równoważenia oraz wzajemnej kontroli (to także określał w swoich encyklikach Jan Paweł II). Dążenie do hegemoni przez jedną władzę (np. ustawodawczą nad sądowniczą; ustanowienie zamiast 8 aż 23 stanowisk wybieranych przez posłów w 25 osobowej radzie) jest zatem sprzeczne z taką nauką. Co ciekawe wczoraj (18 lipca) z trybuny sejmowej ktoś o tym przypomniał - pytanie co powinna zrobić z tym partia otwarcie odwołująca się do wartości katolickich.
      doceń 11
    • Fyrlok
      19.07.2017 16:28
      Bardzo dobry, świetny komentarz. Brawo, Panie Grajewski!
    • Gość
      20.07.2017 22:35
      Klasa, dorosłość i zrównoważenie. jestem miło zaskoczony.
    • Gość
      21.07.2017 08:37
      "dzisiaj o dekomunizacji głośno w Sejmie krzyczał poseł Stanisław Piotrowicz, aktywista PZPR z długim partyjnym stażem i prokurator dyspozycyjny w czasach PRL" - czy odmawia pan Piotrowiczowi nawrócenia? a może warto rzetelnie sprawdzić czy był taki "dyspozycyjny" w PRL? może oskarżenia są fałszywe?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół