• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Świętość nadwiślańska

    dodane 01.06.2017 00:00

    Zbigniew Mikołejko zadaje pytanie, na czym polega fenomen polskich świętych.

    Kraje niemieckie mają swoją mistykę nadreńską, ale czy w Polsce moglibyśmy określić wyniesionych na ołtarze jako przedstawicieli „mistyki nadwiślańskiej”? Wydaje się, że cały zastęp polskich świętych wznosi się dziś do góry, a ich ukoronowaniem, szczytem pozostaje postać Jana Pawła II. Zarówno przez długość pontyfikatu, liczbę podjętych w nim wątków, jak i przez nieustanne podkreślanie „synostwa tej ziemi” papież Polak niejako skupia w sobie znaczną część duchowego dziedzictwa chrześcijaństwa w kraju nad Wisłą.

    Od Wojciecha Sławnikowica do trojga świętych, którzy odcisnęli swój niezmiennie inspirujący ślad na naszej współczesności: Alberta Chmielowskiego, Faustyny Kowalskiej, Maksymiliana Kolbego – jesteśmy prowadzeni przez autora wijącą się ścieżką polskiej drogi do nieba. Mikołejko szuka w świętych ludzi z krwi i kości, jest wnikliwym i krytycznym czytelnikiem ich pism, przygląda się ich życiu zarówno przed beatyfikacją, jak i po wyniesieniu na ołtarze.

    Za każdym razem jego eseje pełne są emocji, osobistego zmagania się z iskrą Bożą w ludziach. Specyficzna fraza autora oddaje to w pełni: o Faustynie Kowalskiej pisze „sługa szalona i zbuntowana”, o Rafale Kalinowskim – „chodząca modlitwa”, o Janie Tyranowskim – „krawiec mistyczny”. O pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II – „I stało się to, co się stać musiało: z każdym jego krokiem, słowem i gestem zaczęliśmy odzyskiwać siebie, zaczęliśmy zrzucać z siebie – niczym martwe liście – wyobcowanie i zwątpienie, bojaźń i drżenie”.

    Liczny zastęp wyniesionych na ołtarze z polskiej ziemi każe postawić pytanie o wzór „świętości nadwiślańskiej”. Święci są naznaczeni swoistą geografią kraju, który sytuuje się trochę na obrzeżach Europy i który jest teatrem częstych zmagań państw ościennych. Świętość rodem z Polski to przede wszystkim więź z religijnością ludową i silnym odczuciem krajobrazu. Z tego wyrasta chrześcijaństwo nie abstrakcyjne, nie z wysokiej wieży, ale bliskie drugiemu człowiekowi, zwłaszcza potrzebującemu. Trzecią cechą będzie szacunek do wiedzy i nieustanna próba rozumowego wysłowienia doświadczenia mistycznego.

    Marcin Cielecki

      św. Stanisław ze Szczepanowa
    Kpalion

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • JAWA25
      16.07.2017 14:06
      http://kompromitacje.blogspot.com/2016/07/mikolejko-i-banki-gniewu.html
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół