• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Ilu Polaków jest za, a ilu przeciw przyjmowaniu uchodźców?

    PAP

    dodane 31.05.2017 12:40

    70 proc. Polaków opowiada się przeciwko przyjmowaniu w Polsce uchodźców z krajów muzułmańskich; 45 proc. jest temu zdecydowanie przeciwnych. 5 proc. nie ma w tej kwestii zdania. Za przyjmowaniem jest 25 proc., z czego większość stanowią umiarkowani zwolennicy - wynika z sondażu CBOS.

    Sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców zdecydowanie dominuje wśród potencjalnych elektoratów PiS (wraz z Solidarną Polską i Polską Razem - 91 proc., z czego 67 proc. jest zdecydowanie przeciwnych), Kukiz'15 (89 proc., z czego 67 proc. jest zdecydowanie przeciwnych) i partii Wolność Janusza Korwin-Mikke (dalej partia Wolność - 85 proc., z czego 62 proc. jest zdecydowanie przeciwnych).

    Przeciwnikami, choć na ogół umiarkowanymi, przyjmowania w Polsce uchodźców z krajów muzułmańskich są też w większości badani zamierzający poprzeć PSL (62 proc.).

    Sprzeciwiają się temu również w większości osoby, które zamierzają głosować, ale jeszcze nie wiedzą, którą partię poprą (61 proc.), niezdecydowani, czy pójść na wybory parlamentarne (79 proc.), oraz deklarujący absencję (80 proc.).

    Zwolennikami przyjmowania w Polsce uchodźców z krajów muzułmańskich są natomiast w większości potencjalni wyborcy Nowoczesnej Ryszarda Petru (67 proc., z czego 30 proc. jest zdecydowanie za), SLD (64 proc., z czego 26 proc. jest zdecydowanie za) oraz PO (51 proc., z czego 19 proc. jest zdecydowanie za). Poparcie dla ich przyjmowania dominuje także wśród nielicznych zwolenników Partii Razem (59 proc.).

    Stosunek do przyjmowania w Polsce uchodźców z krajów muzułmańskich najbardziej różnicuje poziom wykształcenia badanych. Choć sprzeciw wobec ich przyjmowania dominuje we wszystkich wyróżnionych grupach, maleje wraz ze wzrostem wykształcenia (od 82 proc. wśród osób z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnych do 57 proc. wśród osób z wykształceniem wyższym) i jednocześnie wzrasta przychylność dla przyjmowania takich uchodźców w naszym kraju (od 13 proc. wśród osób z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnych do 38 proc. wśród osób z wykształceniem wyższym).

    Sprzeciw wobec przyjmowania w Polsce uchodźców z krajów muzułmańskich dominuje nawet przy założeniu, że za ich nieprzyjmowanie groziłaby Polsce utrata pieniędzy z funduszy unijnych (65 proc.). Za ugięciem się pod taką presją i przyjęciem w Polsce tych uchodźców opowiada się 25 proc., a 10 proc. nie ma w tej kwestii zdania.

    Obecny rząd wprost deklaruje, że nie zamierza wywiązać się z podjętych przez poprzedników zobowiązań dotyczących relokacji do Polski uchodźców przybyłych do Grecji i Włoch. 56 proc. wyraża przekonanie, że politykę polskiego rządu w sprawie uchodźców powinny wspierać wszystkie siły parlamentarne. Przeciwnego zdania jest 35 proc. respondentów. 9 proc. nie ma zdania.

    Przekonanie, że polscy politycy powinni wspierać polski rząd w kwestii przyjmowania uchodźców, jest tak silne, że 51 proc. badanych uważa również, iż Donald Tusk, jako przewodniczący Rady Europejskiej, powinien poprzeć sprzeciw polskiego rządu wobec przyjmowania islamskich uchodźców w Polsce. 39 proc. jest odmiennego zdania, a 11 proc. - nie ma opinii na ten temat.

    Choć większość ankietowanych uważa, że wszystkie siły parlamentarne powinny wesprzeć politykę polskiego rządu ws. uchodźców, to jednocześnie 52 proc. twierdzi, że stanowisko poszczególnych partii w sprawie przyjmowania islamskich uchodźców nie wpływa na ich stosunek do tych partii. 39 proc. uznało, że ma to wpływ na ich stosunek do poszczególnych ugrupowań, a 8 proc. nie miało zdania.

    56 proc. badanych jest zdania, że kwestia przyjmowania w Polsce uchodźców powinna być poddana pod ogólnonarodowe referendum. Przeciwnikami przeprowadzania referendum w tej sprawie jest 38 proc. ankietowanych. 5 proc. nie miało zdania.

    Badanie CBOS przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) w dniach 20-23 maja 2017 roku na liczącej 2024 osoby reprezentatywnej próbie dorosłych mieszkańców Polski. Wywiady na zlecenie CBOS zrealizował Kantar Public (próba telefonów komórkowych N=1000) oraz Indicator (próba telefonów stacjonarnych i komórkowych N=1024).

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Reklama

    • Gość
      31.05.2017 15:41
      Dlaczego niektóre środowiska kościelne tak bardzo chcą by rząd zgodził się na sprowadzenie do Polski wyznawców Allaha?o ile ludzi lewicy jestem wstanie zrozumieć,bo oni używają tzw "uchodźców" do walki z chrześcijaństwem,to ludzi kościoła zrozumieć nie potrafię...jaki jest sens sprowadzać do kraju nacje które nie chcą się integrować,a gospodarzom próbują narzucać swoje prawa?gdzie w Biblii i w nauczaniach Ojców Kościoła jest bezwarunkowy obowiązek przyjmowania obcych których religia i kultura nakazuję podbijać każdą ziemię na której się osiedlają?w imię czego mamy przyjmować na swoją ziemię muzułmanów którzy łamią wszystkie prawa gościnności?czy my Polacy nie mamy prawa do roztropności i instynktu samozachowawczego?
      doceń 11
    • Mrn
      31.05.2017 16:50
      Kto mi logicznie wytłumaczy fakt że w Polsce 36 tysięcy obywateli jest bezdomnych, a utrzymanie imigranta oczekującego na stały pobyt kosztuje nas Polaków jakieś 1400 zł miesięcznie(dane z 2015 roku)?. Polacy gorsi w Polsce?. To jest normalne?.
      doceń 15
    • Gość
      01.06.2017 08:22
      Szkoda, że ciągle używa się poprawnie przyjętej retoryki odnoście emigrantów pisząc o nich uchodźcy. Wszak każdy wie co to emigrant, a co to uchodźca. Ciągle używa się tego słowa-klucza.Ciekawie przedstawił ten problem św. Tomasz z Akwinu: http://www.pch24.pl/co-sw--tomasz-z-akwinu-nauczal-o-polityce-wobec-imigrantow-,38176,i.html Swoją drogą, każdy, kto choć trochę poczytał Stary Testament zobaczy, że póki naród Żydowski dbał o wymaganą Prawem czystość narodową i czcił Pana, odnosił sukcesy. Kiedy zaczęli się mieszać z innymi narodami, stopniowo przyjmując ich obyczaje, religię, kończyło się to dla nich źle....
    • czytelnik
      27.06.2017 10:05
      Uchodźca, ucieka przed wojną, kataklizmem do sąsiedniego kraju gdzie jest pokój. Emigrując dalej staje się emigrantem ekonomicznym, wdzierając się siłą staje się najeźdźcą. Chyba że elitom Unii Europejskiej jest wszystko jedno czy europejczycy przetrwają czy też kraje Unii Europejskiej zostaną zdominowane przez Islam w ciągu najbliższych 100 lat.
      W Europie chrześcijaństwo traci swoje wpływy a wpływy islamu rosną i to jest fakt, który dzieje się na naszych oczach za zgodą przywódców instytucji unijnych.
      Święta Rodzina przed zagrożeniem uciekła do sąsiedniego kraju tj. do Egiptu, a następnie wróciła do swojego kraju i domu.
      Zatem należy wspomóc uchodźców, którzy mogą znaleźć schronie w państwach sąsiednich, pomóc w zakończeniu wojny w Syrii i umożliwić uchodźcom powrót do ich domów po wojnie. Najeźdźców należy deportować do kraju ich pochodzenia lub krajów Unii których liderzy ich zaprosili.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół