• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Duch Święty i konfesjonał

    ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 04.06.2017 00:00

    Tchnął na nich”. To pierwsza w Janowej Ewangelii narracja o ukazaniu się uczniom zmartwychwstałego Pana.

    Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

    A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».


    1. „Są przerażeni. Zamknęli drzwi, bo przecież teraz Żydzi mogą zechcieć także ich pojmać. I oto w tym żałosnym położeniu przez te zamknięte drzwi przechodzi ich Pan. „Pokazał im ręce i bok”, by mieli pewność, że to nie jakaś zjawa czy oszust, ale ich Mistrz. A On „tchnął na nich”. Grecki tekst Janowej Ewangelii używa tu formuły niezwykle ciekawej: enefysesen. Ta została użyta w Septuagincie, starożytnym greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, w Księdze Rodzaju, w opowiadaniu o stworzeniu pierwszego człowieka. Tam lepiący człowieka „z prochu ziemi” Pan Bóg „tchnął” – enefysesen. Tu Zmartwychwstały enefysesen – tworzy nowego człowieka, a na nadchodzący czas obdarza go darem Ducha Świętego, który pozwoli mu wejść w obszar uczestnictwa w miłości, o którym tak dużo mówił Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy. 2. „Pokój wam!” Przenikając przez zamknięte drzwi, Zmartwychwstały wita uczniów ówczesnym normalnym pozdrowieniem szalom, czymś na kształt naszego: „Dzień dobry” czy „Szczęść Boże”. Ale uczniowie, widząc niezwykłe okoliczności Jego zjawienia się, rozumieją, że ów „pokój” to nie tyle zwyczajowe pozdrowienie, ile zapowiedź nowego czasu, gdzie pokój nie tyle będzie brakiem przemocy, ile stanem ducha tych, którzy stoją po Jego stronie. O takim pokoju zachowało się wiele świadectw prześladowanych chrześcijan i w starożytności, i w każdym okresie dziejów Kościoła. Trwanie przy Chrystusie rodzi pokój bez względu na okoliczności. 3. „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. W każdej z Ewangelii spotkania ze Zmartwychwstałym wiążą się z posłaniem, by orędzie o zbawieniu głosić w całym świecie. Ten fakt otwiera nową erę w dziejach świata i człowieka. W tym dziele uczniów każdego pokolenia będzie wspierał Duch Święty. On zostanie dany w dniu Pięćdziesiątnicy i będzie potem udzielany uczniom. Jak podkreślają bibliści, Duch Święty nie jest rzeczywistością statyczną, daną jeden raz, by ją przechowywać niczym bezcenny dar. On jest darem dającym życie i stąd zakorzenia się w posłaniu. Raz dany w dniu Pięćdziesiątnicy, zawsze towarzyszy posłanym i głoszącym orędzie o zbawieniu. 4. „Którym odpuścicie”. Zmartwychwstały, dając uczniom dar Ducha Świętego, przekazuje im jednocześnie władzę odpuszczania grzechów. I nie jest to władza dana na czas pierwszego pokolenia uczniów, ale na całe dzieje Kościoła. W tym kontekście warto zatrzymać się na realizmie Chrystusa. On tworzy Kościół, daje mu struktury i opiekę Ducha Świętego, a jednocześnie wie, że w nim po wieczne czasy będzie obecny grzech. Czasem ulegamy swoistej pokusie, by tak budować dzieje Kościoła, aby wszystko wytłumaczyć i usprawiedliwić. Skoro tak, to czemu w każdej świątyni ustawiamy konfesjonały? W przestrzeni sakralnej nie są miejscami doskonałości. A może jednak są, bo odpowiadają słowom Zmartwychwstałego: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone...”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość
      przewiń w dół