• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dobre, bo polskie?

    Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina

    dodane 20.03.2017 20:35

    Na przykładzie niektórych serwisów informacyjnych widać, że sama repolonizacja mediów – choć byłaby wskazana – nie zagwarantuje jakości.

    Nie wiem, co podkusiło, żeby dziś włączyć telewizję – robię to nie częściej niż średnio raz na dwa miesiące i raczej przy okazji jakichś ważnych transmisji – wszak wiadomo, że wiedzy o świecie czy materiałów do analizy nie tam trzeba szukać. A z pewnością nie w serwisach informacyjnych, które na swój użytek nazywam teledyskami, wideoklipami informacyjnymi.

    I dziś tylko utwierdziłem się w tym odczuciu: sięganie i konfrontowanie ze sobą  wpisów polityków i dziennikarzy na portalach społecznościowych, najczęściej naszpikowanych agresją, zestawianie ze zdjęciami, memami, komentarzami... Generalnie można odnieść wrażenie, że Facebook i Twitter organizują wydawcom tych teledysków praktycznie gotowy serwis. Tak, również, a nawet chyba bardziej w telewizji publicznej. Tej, która ma pomagać rozumieć świat, a nie tylko utwierdzić widzów w przekonaniu, jak głupi i podstępny jest przeciwnik polityczny. Wiadomo, wojna – więc metody też wojenne.

    I jeśli o tym mówię przy okazji dyskusji o repolonizacji mediów – jakkolwiek ona miałaby wyglądać – to warto pamiętać, że sama etykietka „100 proc. polskie” na gazecie czy czołówce telewizyjnej nie zagwarantuje, że to się będzie dało czytać i oglądać. Nie, nie bagatelizuję faktu, że mamy sytuację nienormalną, czyli taką, w której większość prasy i portali internetowych znajduje się w rękach zagranicznych inwestorów. Kapitał ma narodowość, a narodowość ma nie tylko poglądy, ale też interesy – to oczywista oczywistość. Wiedzą o tym i Niemcy, i Francuzi, którzy nie wyobrażają sobie, by zagraniczne koncerny kontrolowały ich media. Tyle że sama repolonizacja nie podniesie poziomu mediów.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • krut00
      21.03.2017 18:59
      Szanowny autorze, sama repolonizacja rzeczywiście nie podniesie poziomu mediów. Więc cóż miałoby się zmienić? Ano zmiana tego poziomu stanie się przynajmniej teoretycznie możliwa, bo w tej chwili nawet w teorii jest to niemożliwe. Ot i wszystko na ten temat. Wolność nadal pozwoli panu zamknąć oczy i udawać że czegoś tam nie ma jeśli tylko będzie miał pan taką wolę.
    • Gość
      21.03.2017 20:47
      Kapitał nie ma narodowości, tylko jego właściciel.
      Podstawowe kłamstwo, które nie pozwala traktować tego autora poważnie.
    • gregg84
      21.03.2017 22:57
      Repolonizacja? Jakoś nie słyszałem nigdy, aby polscy dziennikarze pracujący w mediach z kapitałem zagranicznym specjalnie narzekali na to, że udziałowcy nakazują im pisać w taki, a nie inny sposób... "Repolonizacja", o której pisze redaktor Dziedzina, to po prostu eufemistyczna nazwa dla próby przerobienia wszystkich dostępnych mediów w ciężkostrawną papkę narodowo-katolicką.
    • Gość
      25.03.2017 19:00
      Moim zdaniem nieistotne jest ile procent mediów w Polsce stanowią te które mają polskich właścicieli, bo i polski właściciel może mieć zysk w obronie interesów niemieckich, amerykańskich czy rosyjskich. Problem moim zdaniem jest istnienie jakieś "rady" która decyduje czy na danym multipleksie może nadawać ta czy inna stacja. To jest realny problem i upolitycznienie mediów. Gdyby każda stacja miała takie same prawa do transmisji to ludzie/odbiorcy zweryfikowaliby która winna istnieć, a która nie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół