Zabił 1200 dzieci

dodane 04.03.2016 10:18

Małgorzata Gajos /lifesitenews.com

"Kiedy tracisz własne dziecko, życie jest inne". Śmierć jego pięcioletniej córki Heather zmieniła wszystko.

Anthony Levatino zaczął przeprowadzać aborcje w 1977 roku, jeszcze podczas lekarskiego stażu w Nowym Jorku. W ciągu pięciu lat przeprowadził 1200 aborcji, w tym 100 w drugim i trzecim trymestrze.

W tym czasie okazało się, że Anthony i jego żona prawdopodobnie nie będą mieć dzieci. Zdecydowali się na adopcję. Swojej córce nadali imię Heather. Kilka lat później jego żona urodziła jeszcze syna.

Dwa miesiące przed szóstymi urodzinami Heather została potrącona przez samochód. Zmarła w drodze do szpitala. Po tym wydarzeniu Levatino przeprowadził jeszcze kilka aborcji, ale stało się to dla niego zbyt trudne.

- Kiedy tracisz własne dziecko, życie jest inne. Wszystko się zmienia. Nagle idea życia danej osoby staje się bardzo realna. To już nie jest kurs embriologii. To nie jest kilkaset dolarów. To dziecko, które pogrzebałeś - powiedział serwisowi lifesitenews.com.

Levatino przestał przeprowadzać aborcje w drugim trymestrze. Potem doszedł do wniosku, że  nie powinien zabijać dzieci także wcześniej. Związał się z ruchem pro-life.

- Jak można pogodzić się z 1200 nieżyjącymi dziećmi? Nie można. Jako aborcjonista byłem w epicentrum trzęsienia ziemi, ale odkąd przestałem  przeprowadzać aborcje i zaangażowałem się w wysiłki pro-life, mogę jasno zobaczyć, jak aborcja wpływa na wszystkich związanych z dzieckiem, które umiera. Żałuję wykonywania aborcji - podsumował Levatino.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | ABORCJA

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 04.03.2016 16:24
Niezalogowany użytkownik dziecko nie może się bronić ani uciekać , to nie są piękne słowa - to są po prosu słowa .Zawsze szkoda ofiary i tylko ofiary - ten człowiek nie był ofiarą .Dlatego dobrze zrobił że już nie zabija i to wszystko .pozdrawiam .
Plusów: 2 Gośćy 04.03.2016 14:58
Niezalogowany użytkownik Zawsze winny? Jak Ci ktoś wbiegnie zza innego samochodu prosto pod maskę to ciekawe czy zahamujesz w miejscu. Chybe tylko niekierowca może tak pisać.
Plusów: 3 Ola 04.03.2016 12:34
Niezalogowany użytkownik Ależ bezsensowny wpis... To chyba tutaj jest w ogóle nieistotne?
Plusów: 2 ech 04.03.2016 12:31
Niezalogowany użytkownik Może inaczej: nie dziecko zawsze niewinne, ale zawsze winny kierowca. Przy czym chyba nie da się tutaj jednoznacznie sądzić przy tak małej ilości danych.

wszystkie komentarze >