• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Ludzie, nie bójcie się papieża

    Franciszek Kucharczak

    dodane 03.03.2016 15:30

    Papież powiedział: „Francja powinna stać się krajem bardziej świeckim” – i w komentarzach pod tą informacją na gosc.pl, zwłaszcza na profilu facebookowym, zerwała się burza.

    Komentarz za komentarzem – zdumienie, gniew, oburzenie. Gdyby to były wpisy odosobnione, można by to zrozumieć, ale nie, to reakcja masowa.

    Może to wynika z czyjejś niechęci do czytania całych tekstów, ale jeśli ktoś nie ma siły czytać, to niech też nie komentuje. Jak katolicy w ogóle mogą podejrzewać, że papież mógłby chcieć laicyzacji jakiegokolwiek kraju?

    Franciszek, wzywając Francję do większej „świeckości”, zastosował zgrabną zasadzkę intelektualną po to, żeby powiedzieć coś dokładnie odwrotnego niż sugeruje pierwsze wrażenie. I powiedział to zupełnie wyraźnie – tylko trzeba doczytać! Kto we Francji – i nie tylko tam – zwróciłby uwagę na apel papieża o powrót do modlitwy, do szacunku dla chrześcijańskich przekonań? Nikt się tym nie zainteresuje, nikogo to nie ruszy. Ale gdy papież stwierdza, że Francja nie jest dość świecka, ooo, to każdy się obudzi. I dopiero wtedy może do kogoś dotrzeć, że cała ta osławiona francuska laïcité, to nie żadna świeckość, tylko obsesyjna antyreligijność. To dziedzictwo „filozofii Oświecenia, dla której religie były subkulturą” – przecież to słowa papieża. Zdrowa świeckość – a o takiej papież mówi – nie ma nic wspólnego z laicyzacją. Oznacza życzliwą otwartość na religię. Gdyby Francja praktykowała taką świeckość, nie prowadziłaby polityki de facto dyskryminującej chrześcijaństwo.

    Pewnie, że słowo „świeckość” również w Polsce wykorzystuje się teraz na prawo i lewo (zwłaszcza na lewo) w znaczeniu właśnie laicyzacji, ale to błąd albo świadoma manipulacja. Tak jest na przykład przy akcji „świecka szkoła”, gdzie tworzy się sugestię, jakoby szkoła teraz była duchowna i trzeba ją oddać we władanie ideologom agresywnego ateizmu. Nie – szkoła, i każda inna instytucja, w zdrowym znaczeniu świecka oznacza miejsce, w którym panuje przychylność dla wyrażania i praktykowania przekonań. I w tym znaczeniu można na upartego uznać, że właśnie teraz jest świecka.

    Jeśli świeckość miałaby oznaczać odrzucenie Chrystusa, a przynajmniej zimny dystans do Niego, to dlaczego my, nieduchowni katolicy, nie protestujemy, gdy mówi się o nas „świeccy”?

    Ludzie, opamiętajcie się. Polowanie na dowody niekatolickości papieża wskazuje na niedostatki katolickości polujących. Papież jest namiestnikiem Chrystusa, więc należy mu się od katolików, także świeckich (tak, tak), cześć i zaufanie. Zakładanie, że papież zrobi Kościołowi coś złego, oznacza brak wiary w asystencję Ducha Świętego. Wystarczy prześledzić cały ostatni pontyfikat: które z obaw się ziściły? Wychodzi na to, że wielu punktuje papieża nie za to, co zrobił, ale za własne lęki względem niego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • MichałObrębski
      06.03.2016 21:53
      Do: Owieczka raz jescze
      "nauczanie papieża stoi w sprzeczności z Katechizmem"
      No, wreszcie pojmujesz, o co w krytyce papieża choodzi.
      Owszem, byli kapłani zdezorientowani jego nauczaniem. Np. jeden z Polaków obecnych na niedawnym synodzie na temat rodziny napisał wręcz, że czuć na nim było śwąd szatana.
      "Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze." Podobnie w Watykanie: Jeżeli nie wiadomo, o kogo chodzi, to chodzi o papieża. Księża nie krytykują papieża po trosze, bo im "nie wolno", po trosze, bo "nie wypada".
      Zgadzam się zresztą z tym, co Ci napisał "Gość". Nie będę tego powtarzał.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Michał Obrębski
    • MichałObrębski
      08.03.2016 09:22
      Do: Leo
      Zuupełnie nie orientujesz się w sytuacji.
      Co do Ducha Świętego, Chrystusa też chronił, czyż nie? A jednak dużo złego nastąpiło.
      Owszem, Ojciec Święty Franciszek wiele razy głosił rzeczy niezgodne z nauką Kościoła. I konsekwentnie wciąż to robi.
      Przykłady znajdziesz choćby na tym forum. Powtarzać nie ma sensu. Odsyłam do komentarzy nie tylko mojej skromnej osoby.
      A więcej o Franciszku i jego Ameryce Łacińskiej - na wyraźną prośbę.
      Michał Obrębski
      PS W teoligii wyzwolenia nie ma żadnych cennych elementów. Są one w chrześcijaństwie.
    • Teresa
      08.03.2016 12:44
      Mozna różnie rozumieć i interpretować słowa papieża, zależy kto i jak napisał. Np. tu:

      Franciszek: "Tylko Europa może przynieść jedność na świecie"
      (...)
      http://www.acistampa.com/story/papa-francesco-solo-leuropa-puo-portare-unita-nel-mondo-2773

      "Oggi uno Stato deve essere laico. Ma la vostra laicità è incompleta. La Francia deve diventare un Paese più laico. Ci vuole una sana laicità”. - dziś państwo powinno być laickie, ale wasza laickość jest niekompletna. Francja powinna stać się bardziej laicka. Potrzeba zdrowej laickości" Franciszek użył sformułowania "laicita sana" - czyli 'zdrowa laickość, świeckość" --> otwiera na transcendentność, czyli jak ta laickość otwiera na transcendentność to nie jest tak źle. Pochwalił też Francję za politykę rodzinną.. Tam było dużo więcej mówione i raczej nie należy się skupiać głównie na tych słowach, ta wypowiedź nikogo z nas do niczego nie zobowiązuje, a kto zagląda na GW to te słowa przyjmie jako obowiazującą "doktrynę" :) Tam też o tym pisali, nie podaję strony, bo nie ma do czego.

      Inny tytuł:

      Papież: zdrowa świeckość otwarcia na transcendencję
      (...)
      http://www.avvenire.it/Chiesa/Pagine/Papa-Francesco-incontra-Poissons-Roses.aspx


      Ukazał się też artykuł na "L'Osservatore Romano" i tu chyba jest najwiecej:

      http://www.osservatoreromano.va/it/news/il-papa-e-i-pesci-rosa

      ... odnosnie tej "zdrowej świeckości" słowa te były powiedziane w czasie rozmowy z Philippem de Roux założycielem ruchu Poissons Roses, jest więcej z tej rozmowy gdzie papież też mówi; "W świecie Hiszpanie mówią, że Francja jest najstarszą córką Kościoła, ale niekoniecznie najbardziej wierną córka". Franciszek powiedział też, że musimy przywracać wielką Europę. Część tłumaczenia z L’Osservatore Romano” jest tu:

      Papież Franciszek zaskakująco ostro: „Europa przeżywa inwazję arabską. Grozi jej, że stanie się pustym miejscem”
      (...)
      http://wpolityce.pl/kosciol/283955-papiez-franciszek-zaskakujaco-ostro-europa-przezywa-inwazje-arabska-grozi-jej-ze-stanie-sie-pustym-miejscem
    • Gość
      10.08.2016 09:13
      Gdyby Papiez powiedzial ze ratunkiem dla Francji jest Chrystus ktory jest droga, prawda i zyciem a nie swieckosc jaby jej nie okreslil to bym bil brawo. A tak biedny Autor artykulu musi sie gimnastykowac i dorabiac filozofie do jasnych slow Papieza, jawnie lewicowych.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół