Czyje są monety z Fontanny di Trevi?

dodane 28.02.2016 09:22

PAP |

Turyści wrzucający monety do Fontanny di Trevi w Rzymie nie wiedzą, że spierają się o nie władze miasta i Caritas. Magistrat rości sobie prawa do monet o wartości 1 mln euro rocznie. Obecnie wyławiane pieniądze wspierają kościelną organizację dobroczynną.

Czyje są monety z Fontanny di Trevi?   Henryk Przondziono /Foto Gość Fontanna di Trevi w Rzymie

Euro, dolary, ruble, funty, jeny i juany zgodnie z tradycją wrzucają do wody w słynnym zabytku wszyscy ci, którzy chcą powrócić do Wiecznego Miasta.

Monety, wyławiane wcześniej nielegalnie, pod osłoną nocy, przez specjalizujących się w tym złodziei, od kilku lat przekazywane są na konto Caritas. Przeznaczane są na działalność dobroczynną, pomoc dla chorych, biednych i bezdomnych. Samowolne wyławianie pieniędzy z fontanny jest zabronione.

W ostatnich miesiącach turyści z całego świata wrzucają znacznie więcej monet, zapewne zachwyceni widokiem barokowej budowli, która odzyskała blask i splendor po długotrwałym, gruntownym remoncie, zakończonym w listopadzie.

I właśnie teraz, jak informuje dziennik "La Stampa", pod znakiem zapytania stanęła przyszłość wygasającej wkrótce umowy w sprawie monet z Fontanny di Trevi, stanowiących istotne wsparcie dla działalności charytatywnej.

Okazało się, że władze Rzymu chciałyby mieć pełne prawo do tych pieniędzy, bo widzą w nich dodatkowe źródło finansowania, na przykład dla remontu dróg i ulic czy innych wydatków.

Caritas apeluje natomiast do władz włoskiej stolicy, aby nie przejmowały monet na bieżące potrzeby.

Najsłynniejsza rzymska fontanna, mająca ponad 250 lat, jest jednym z niewielu rzymskich zabytków, z których "połów" nie przeszedł jeszcze na własność miasta.

Na jesieni zeszłego roku zarząd miejski wydał rozporządzenie, na mocy którego został wyłącznym właścicielem wszystkich monet wrzucanych do fontanny Barcaccia na placu Hiszpańskim, a także tych na piazza Barberini i na głównym placu Zatybrza. Zainstalowano tam tablice z informacją, że pieniądze te wspomogą fundusz odnowy zabytków.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | CARITAS, DOBROCZYNNOŚĆ, FONTANNA DI TREVI, KULTURA, PAP, RZYM, SAMORZĄD, WŁOCHY

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Tomek 28.02.2016 19:48
Niezalogowany użytkownik Logika faryzejska w czystej postaci.
Plusów: 0 Chrześcijanin 28.02.2016 19:15
Niezalogowany użytkownik Wg słownika j. polskiego zabobon to «ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych, które mogą sprowadzić na kogoś nieszczęście lub ustrzec go przed nim». Pomyślność finansowa nie jest raczej sprowadzaniem nieszczęścia? Gdyby brzmiało: kto nie rzuci pieniążka to spotka go nieszczęście finansowe - to jest zabobon.
A propos ja słyszałem o powrocie do Rzymu dla tych, kto pieniążek wrzuci.
Pozdrawiam.
P.S. Wrzucajmy pieniążki dopóki wspomagają one Kościół i jego działalność charytatywną.
Plusów: 2 trzinaalli 28.02.2016 16:12
Niezalogowany użytkownik Podobno funkcjonuje przesąd-zabobon, że wrzucając monetę (obojętnie jakiej wartości) do fontanny wrzucający "stojąc tyłem do fontanny rzuca monetę koniecznie przez lewe ramię" zapewnia sobie pomyślność finansową. Kościół, nie dość, że tego nie potępia, to, jak widać, jeszcze czerpie określone korzyści (choć nie dla siebie, tylko dla potrzebujących) z uprawiania zabobonów...

wszystkie komentarze >