Nagła śmierć większej liczby osób bez ostrzeżenia, w połowie zdania w kawiarni czy podczas obmyślania planu dnia w drodze do pracy – to przemawia do wyobraźni. Nieraz budzi przerażenie, strach. Dlaczego zginęli właśnie oni? Przecież to mogłem być ja… Często także pada pytanie, zadawane zwłaszcza przez niewierzących, czemu Bóg na to pozwala. Pan Jezus podejmuje temat. Podkreśla, że sytuacje nagłej śmierci nie są karą za grzechy. Są raczej znakiem dla nas, żyjących. Wezwaniem do nawrócenia i pokuty. Do liczenia się z tym, że mój czas jest policzony i dlatego nie powinienem odkładać decyzji o zmianie życia na bliżej nieokreśloną przyszłość. Myśl o śmierci skłania do odpowiedzialności za życie, za każdy dzień, każdą chwilę.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








