• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • "Bolek" wypadł z szafy gen. Kiszczaka

    Jerzy Bukowski

    dodane 17.02.2016 07:16

    Lech Wałęsa nie ma ostatnio dobrej passy.

    Najpierw skompromitował się, proponując Instytutowi Pamięci Narodowej debatę z historykami i publicystami, oskarżającymi go od dawna, że był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie „Bolek”, po czym jak niepyszny wycofał się z tego pomysłu, nieudolnie usiłując obarczyć odpowiedzialnością za jego fiasko organizatorów niedoszłej dyskusji. Dzisiaj okazało się, iż wdowa po generale Czesławie Kiszczaku jest w posiadaniu dokumentów przechowywanych przez jej męża, a dotyczących kłopotliwych dla byłego Prezydenta RP faktów z lat 70. ubiegłego wieku.

    Nie wiadomo jeszcze, co konkretnie zabezpieczyli prokuratorzy IPN w mieszkaniu komunistycznego oberpolicmajstra, ale z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że są to solidne papiery, mocno pogrążające przywódcę strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku.

    Znając konsekwentnie stosowaną od lat przez Wałęsę taktykę, jestem pewien, iż będzie on nadal twierdził, że peerelowska bezpieka fałszowała na potęgę wszystko, co było z nim związane, aby fałszywie przekonać opinię publiczną, że po grudniu 1970 roku owocnie współpracował z nią, donosząc za pieniądze na kolegów z pracy, podczas gdy on tylko prowadził z nią sprytną grę dla dobra Polski.

    Zajmujący się biografią pierwszego przewodniczącego „Solidarności” historycy nie mają wątpliwości co do tego, że był on „Bolkiem”, i wciąż żywią nadzieję - chociaż coraz mniejszą - na jego przyznanie się do wstydliwego epizodu ze swojej przeszłości. Może właśnie ujawnienie zawartości szafy gen. Kiszczaka będzie przełomowym momentem w tej materii. Jak długo można bowiem zaprzeczać ewidentnym faktom oraz zeznaniom wielu świadków i naiwnie wierzyć w całkowite zniszczenie po 1990 roku wszystkich dowodów własnej hańby?

    Gdyby Lech Wałęsa zdobył się na odwagę godną męża stanu i publicznie wyznał swoje winy z lat 70. (a może także późniejszych), mógłby liczyć na powszechne  przebaczenie, ponieważ Polacy są po chrześcijańsku miłosierni. Skoro zaciął się jednak w sobie, idąc w zaparte, bezpowrotnie stracił tę szansę. Teraz decydować będą za niego inni na podstawie kolejno wychodzących na jaw dokumentów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • passenger
      17.02.2016 18:54
      Bardzo znamienne jest, że ci wszyscy tzw "prawdziwi patrioci" z obecnie rządzącej opcji, tak bardzo żyją w symbiozie z komuną.
      Jeszcze nie tak dawno Kaczyński ręka w rękę z komunistą Millerem donosił na Polskę do UE w sprawie rzekomo sfałszowanych wyborów samorządowych. Widocznie nie potrafił pogodzić się z przegraną.
      Teraz ci tzw. "patrioci" ekscytują się tym co w szafie ma były przywódca komunistów i są skłonni bardziej wierzyć komuniście niż człowiekowi, który z komuną walczył.
      Ale nie jest to dziwne, w końcu zdecydowana większość ludzi, którzy w latach dziewięćdziesiątych oraz w 2001 głosowała na komunistów z SLD teraz głosuje na PiS.
    • observer
      18.02.2016 07:48
      Myślę, że inicjatywa "dyskusji" Wałęsy w IPN miała swoje źródło w jego obawie ujawnienia tajemnicy "szafy Kiszczaka", po śmierci tego ostatniego. Była to po prostu typowa ucieczka do przodu z nadzieją na własne przedstawienie sprawy. IPN starał się o kiszczakowe dokumenty już za życia Kiszczaka i Wałęsa musiał o tym wiedzieć.
    • antek
      18.02.2016 17:37
      Zawsze mówiłem o tym jak wielką świnią trzeba być by zostać politykiem.
      Co do Wałęsy po mojemu nic innego jak:"Kariera Nikodema Dyzmy"Pisałem to w Gdańsku na plakatach wyborczych z jego gębą
    • saherb
      19.02.2016 00:39
      Należałoby jeszcze sprawdzić co znajduje się w domu gen. Jaruzelskiego i innych komunistycznych prominentów. Trzeba się śpieszyć, bo widząc co się dzieje oni będą pośpiesznie niszczyli swoje prywatne archiwa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół