Kuszony jak my

ks. Tomasz Jaklewicz

GN 07/2016 |

dodane 13.02.2016 17:00

„Był kuszony przez diabła”. Na początku Wielkiego Postu patrzymy na Jezusa, który przeżywa swoje „rekolekcje” – czas modlitwy, postu, walki duchowej.

1. Podczas chrztu w Jordanie Chrystus zanurzył się w rzekę ludzkich grzechów. Teraz wstępuje w świat, który jest polem walki dobra ze złem. Doświadcza pokus jak każdy człowiek. Zresztą był kuszony nie tylko 40 dni na pustyni, ale aż do śmierci na krzyżu. „Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu” (Hbr 4,15). Jezus został poddany próbie, aby nam, słabym, dodać sił w naszych zmaganiach. Jego zwycięstwo staje się naszym zwycięstwem, jeśli jesteśmy z Nim zjednoczeni.

2„Powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem”. To pokusa, która wykorzystuje głód ciała. Nie da się i nie wolno ignorować tego głodu, ale nie może on zdominować naszej hierarchii wartości. „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Post jest przypomnieniem prawdy o prymacie ducha nad ciałem. Benedykt XVI zauważa, że marksizm głosił walkę o zaspokojenie materialnych potrzeb jako priorytet człowieka i przemiany świata. Podobna pokusa może dopaść Kościół (słychać ją w teologii wyzwolenia): najpierw troszczmy się o chleb dla świata, a potem o inne, „mniej ważne” sprawy. Jezus nie ignorował głodu ciała (rozmnożył chleb!), ale głosił królestwo Boże. Tylko wtedy, gdy człowiek słucha Boga, może naprawdę pomagać innym i budować lepszy świat. Jeśli odwraca się tę hierarchię, musi się to zakończyć katastrofą, czego dowodem jest klęska marksistowskiej utopii (zamiast chleba głód, zamiast wolności gułagi). Pierwszorzędnym zadaniem Kościoła nie jest walka o postęp, dobrobyt czy ekologię, ale dawanie ludziom Boga, który jest miłością.

3„Jeśli oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Szatan jest chory na władzę. I człowiek ma tę samą skłonność. Nieposkromione dążenie do panowania nad innymi napędza polityków, wojny, terror, niesprawiedliwość. Ileż małych wojenek toczy się w naszych domach, firmach, a nawet w parafiach? Lekarstwo jest jedno: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Tylko wtedy, gdy potrafimy klękać przed Bogiem, ludzka władza (która jest konieczna!) może stawać się służbą dla innych, a nie narzędziem pychy i zniszczenia.

4„Na rękach nosić Cię będą”. O tym też marzymy. Nie ma w tym nic złego. Sęk w tym, że diabeł przykleja się do ludzkich potrzeb i rozdyma je tak, żeby nam przesłoniły głód Boga. Szatan może kusić nawet cytatem biblijnym. Skąd my to znamy? Nieraz słyszymy: „A w Biblii jest tak napisane i co? Jakoś tego nie widać”. Bóg nie będzie skakał na nasze zawołanie. Udowodnił swoją miłość w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. To jest skok, który wykonał. Rzucił się z wysokości nieba ku nam, ku przepaści naszego grzechu i śmierci, by nas wyratować. Czy to za mało, by uwierzyć?

«« | « | 1 | » | »»
oceń artykuł
, aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
Gość

    przewiń w dół