Prowizorka medialna

Prowizorka medialna

Piotr Legutko

Do Sejmu trafiła ustawa, której bezpośrednim skutkiem będzie osłabienie pozycji KRRiT. Rada pozostanie teraz jedynie regulatorem rynku mediów.

To nie jest jeszcze dokument, o którym politycy PiS mówią od kilku miesięcy. Ustawa nie zmienia telewizji i radia publicznego w „państwowe osoby prawne”. Przeciwnie, TVP i PR staną się spółkami skarbu państwa w stu procentach, a nie instytucjami. Rady nadzorcze i zarządy będą bowiem wprost powoływane przez ministra skarbu. Gdyby na tym miała się zakończyć „reforma” mediów publicznych, można by mówić jedynie o zamianie ich w media rządowe.

Według zapowiedzi ministra Krzysztofa Czabańskiego i posłów, którzy projekt firmują, tak nie będzie. Za kilka miesięcy TVP, PR i PAP zmienią swój status, pojawi się też nowy model ich finansowania. Mamy zatem do czynienia z prowizorką, przepisami przejściowymi. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że PiS osiągnąwszy cel polityczny, jakim jest przejęcie bezpośredniej kontroli nad mediami publicznymi, straci zapał do kontynuowania trudnej reformy. A doświadczenie uczy, że prowizorki bywają czasem bardzo trwałe.

Plany były inne. Jeszcze pod koniec listopada mowa była o jednej ustawie medialnej. Powody, dla którym mamy to, co mamy, są dwa. Po pierwsze, im głębiej wchodzono w detale, tym bardziej transformacja od spółki do instytucji użyteczności publicznej okazywała się skomplikowana pod względem prawnym. Pod każdym zresztą względem, zaczynając od praw autorskich, kończąc na szczegółach pobierania opłaty audiowizualnej. Po drugie, dotychczasowe kierownictwo TVP wybrało strategię „obrony przez atak”, idąc z rządem i prezydentem na starcie czołowe. W tej sytuacji PiS, mając pełnię władzy, nie zawahał się jej użyć.

Ewidentnie mamy do czynienia ze specustawą. Jej efektem będą szybkie zmiany w zarządach mediów publicznych i na stanowiskach kierowniczych w pionach informacyjnych. Zapewne widzowie i słuchacze będą mogli to odczuć już wkrótce – jedni z ulgą, inni z żalem. Trudno jednak nie zauważyć, że nawet w tej kadłubowej formie zmiana proponowana przez PiS ma charakter ustrojowy i jest uderzeniem w Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Pozbawia ją bowiem bezpośredniego wpływu na kierowanie mediami publicznymi.

W uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy, że w dotychczasowym systemie funkcjonowania mediów w Polsce tkwił zasadniczy błąd, polegający na podwójnej roli pełnionej przez KRRiT.  Według konstytucji jest ona niezależnym od rządu organem regulacyjnym, sprawującym władztwo publiczne wobec niepodporządkowanych jej organizacyjnie nadawców. Natomiast nowelizowana właśnie ustawa o radiofonii i telewizji dawała KRRiT uprawnienia charakterystyczne dla nadzoru właścicielskiego nad mediami publicznymi (powoływanie władz spółek). Rada właśnie je traci. I to jest dużo poważniejszy skutek niż zmiana szefów TVP i PR. Na razie traci na rzecz rządu. Pytanie brzmi – na jak długo i kto teraz nadzór nad mediami przejmie?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Jarosław 03.01.2016 19:52
Niezalogowany użytkownik Drogi Jp. Proponuję odświeżyć pamięć. W 2007 roku prezesem TVP został Andrzej Urbański (popierany przez PiS) i to on zatrudnił Lisa w TVP. Wcześniej Prezesem TVP był Bronisław Wildstein dla którego pluralizm mediów oznaczał wybór między Semką a Karnowskim. To za jego czasów wiceszefową Agencji Informacji TVP została Patrycja Kotecka, prywatne konkubina ówczesnego min. sprawiedliwości, Pana Ziobry. Widocznie PiS lubi mieć bardzo bezpośredni wpływ na media a zwłaszcza na programy informacyjne.
Do 2010 roku władze w TVP mieli prawicowcy i narodowcy. Do 2010 roku przewodniczacym KRRiT (organ powołujący wladze w mediach publicznych) był Witold Kołodziejski, wcześniej Radny PiS w Warszawie.
PO nigdy nie wprowadziła żadnej nowej ustawy medialnej. Do chwili obecnej obowiązywały te same przepisy, które PiS uchwalił w 2005 - nota bene po to aby błyskawicznie po wyborach przejąć władzę w KRRiT i mediach publicznych. PO nigdy nie zrobiło żadnego skoku na media publiczne tylko poczekało do 2010 roku aż upłyną kadencje ludzi wybranych przez PiS. W tym czasie media publiczne były skrajnie nieprzychylne rządowi PO-PSL i w kampanii prezydenckiej w 2010 bardzo ostro krytykowały Bronisława Komorowskiego. Zresztą nic dziwnego skoro szefem Wiadomości TVP był wówczas Jacek Karnowski, dziennikarz, który nie kryje się ze swoją miłością do PiS i nienawiścią do PO.
To nie było tak dawno... pamięć już nie ta czy indoktrynacja TV Republika i TV Trwam zadziałała?
Plusów: 1 Jp 03.01.2016 18:33
Niezalogowany użytkownik @Jarosławie, a kto zatrudnił Lisa w TVP?

Pamiętasz? Czy też nie?

Pamiętasz jak wyglądało przejęcie mediów przez PO i podzielenie się nimi z SLD i PSL w 2007 roku?

Amnezja to chyba powszechna przypadłość w środowiskach związanych z PO, PSL, SLD.

Sam miałem okazję niezliczoną ilość razy słyszeć podczas rozmów ze zwolennikami tychże, gdy przypominałem fakty, że to nieważne lub "kto by tam pamiętał", "TO BYŁO DAWNO" - ważne jest to co teraz, itp....

"Kali ukraść krowę - DOBRZE, Kalemu ukraść krowę - ŹLE."

Plusów: 3 Prawy 31.12.2015 16:09
Dla mnie stwierdzenie, że jakiekolwiek pańswowe media mogą być niezależne czy obiektywne mocno mija się z prawdą. Dopóki mamy media państwowe, dopóty będą one służły jako tuba propagandowa aktualnie rządzącego układu.
Cała sytuacja śmieszy o tyle bardziej, że walka o "niezależne" media toczy się głównie między dzwiema lewicowymi partiami czyli PO i PiS. Jak mówi przysłowie: "wiele się musi zmienić, aby wszystko pozostało takie jak było"
Plusów: 7 passenger 31.12.2015 09:22
Niezalogowany użytkownik Teraz w mediach publicznych jest Pospieszalski, Semka, Lisicki, Łoziński, itd. A PiS ciągle powtarza, że to media PO. Dobrze wiedzieć, że np. Pospieszalski zmienił poglądy :)

wszystkie komentarze >

Komentarz z dnia

N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6