Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Pokonał Kliczkę, oddał chwałę Jezusowi

Tyson Fury, który w zeszły weekend pokonał Władimira Kliczkę, odebrał mu 4 pasy mistrzowskie i zakończył w ten sposób trwającą 12 lat epokę w boksie zawodowym, po walce oddał cześć Jezusowi.

- Chcę podziękować mojemu Panu i Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi. W mocy Jezusa zwyciężyłem dziś w Niemczech. Przyjechałem tu, do Niemiec, do paszczy lwa, by stanąć naprzeciw wielkiego mistrza Władimira Kliczki. Mój Pan, zbawiciel, skała, zbawienie dał mi dziś chwałę. W potężnym imieniu Jezusa dziękuję - powiedział jeszcze w ringu Tyson Fury.

Tyson Fury Sings After Post-Fight Interview: HBO Boxing
HBOBoxing
Fury oddał też hołd Władimirowi Kliczce, a innego bokserskiego czempiona Lennoxa Lewisa przeprosił za słowa, które określił jako "głupie".

« 1 »
oceń artykuł
TAGI:

Zobacz także

Reklama

  • Anna Panna
    01.12.2015 13:32
    Jak ja żałuję, że bokserką nie zostałam. Ale teraz już za późno na debiut, chociaż prawy sierpowy mogłabym mieć bardzo chwalebny... :)
    doceń 0
  • Siedem
    01.12.2015 20:13
    Oczywiście, że to Jezus mu pomógł. Nic nie dzieje się bez woli i przyzwolenia Boga.
    A samo to, że Tyson Fury oddał hołd Jezusowi czyż nie jest częścią słów św. Pawła z Listu do Rzymian: "Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz "?
    Boks zawodowy, to także powołanie, to także praca, ciężka praca. Nie to pokazuje wielkość tego człowieka, ze wyszedł naprzeciw wielkiemu mistrzowi boksu, ale to, że wyrzekł te słowa po walce. Nie musiał, bo wygrał, a się uniżył po walce. Uniżyć się przed Bogiem po wygranej walce to dla dzisiejszego świata NIEDORZECZNOŚĆ. Chwała Panu!
  • TomMartin
    02.12.2015 10:39
    "W mocy Jezusa" nastukał facetowi po mordzie. Ja bym nie chciał doświadczyć takiej "mocy".

    "Mój Pan (...) dał mi dziś chwałę"... Aaaa to o to mu chodzi! O SWOJĄ chwałę, że niby Bóg dał mu chwałę. A słyszałem, że to człowiek ma chwalić Boga a nie odwrotnie.

    Jak człowiek chce, to wszystko sobie "ochrzci".

    Że też są jeszcze naiwni, którzy dają się nabrać na takie brednie!
    doceń 2
  • Siedem
    02.12.2015 20:04
    A co byście Pańswto powiedzieli, gdyby piłkarz znanego klubu to samo powiedział po wygranym meczu i w tym meczu też za wszelką cenę chce wygrać i przepycha się, w jakiś sposób "nokautuje" ?
    Czemu z góry zakładacie na NIE?
    Czemu nie uwierzyć, że ten człowiek wierzy?
    Dlaczego chrześcijaństwo musi być tylko w kościele?
    A co jeśli Tyson Fury swoją wypowiedzią nawrócił kogoś obecnego na gali?
    Co jesli na tejże gali był człowiek, do którego w słowach Tysona Fury'ego przyszedł sam Jezus?
    Co z wierzącym bokserem Polakiem Tomaszem Adamkiem, który każdą walkę oddaje Matce Bożej i Bogu?
    To Państwo jesteście naiwni, bo myslicie, że Bóg mówi tylko do starszych Pań w kościele na niedzielnej Mszy. Bóg jest wszędzie. Pozdrawiam Was. Z Bogiem.
    doceń 0

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy