• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Polska chrzcielnica

    Mariusz Majewski

    |

    GN 23/2015

    dodane 03.06.2015 00:15

    Wierzę, że gdy Mieszko wybrał Jezusa, przyjmując chrzest, stała się Polska. Centralnym wydarzeniem Lednicy jest osobiste przyjęcie Jezusa przez młodych ludzi. W ten sposób, duchowo, rodzą się nowi Polacy – mówi o. Jan Góra pod słynną Bramą Rybą.

      Ostrów Lednicki, malutka wyspa, na której Mieszko w Wigilię Paschalną 966 r. miał przyjąć chrzest, znajduje się z drugiej strony jeziora, kilka kilometrów od miejsca, w którym odbywają się coroczne spotkania młodych
    M. Czasnojc /PWN
    W tym roku spotkanie na Lednicy odbywa się po raz 19. Nie brakuje głosów, że boom na to wydarzenie już trochę minął. W poznańskim klasztorze przy Kościuszki 99, w małym pokoiku opatrzonym szyldem „Kwatera główna Ruchu Lednickiego”, wspominamy o tych komentarzach. Ojciec Jan odpowiada bardzo krótko, że dla niego Lednica to fundament polskiej tożsamości i poszukiwanie nowego języka wiary. Od fundamentu nie można się oderwać, a tłumaczenie wiary na język współczesności to wyzwanie, przed którym staje każdy: od papieża przez biskupów do każdego ochrzczonego. – Zresztą zaraz wam pokażę, że Lednica to nie Góra. Lednica to Chrystus i młodzi, którzy przyjeżdżają, żeby się z Nim spotkać – mówi.

    Włości jak Watykan

    Z centrum Poznania na Pola Lednickie jest dokładnie 42 km i 200 m. Kierunek Gniezno. Jedzie z nami Marta Petrus, współpracowniczka o. Góry, koordynatorka tegorocznego spotkania. Mówi, że poczucie wspólnoty i wielka spontaniczna modlitwa, którą przeżyła na Lednicy, ożywiły jej wiarę. Pola Lednickie to dzisiaj odrębna miejscowość, kiedyś była to część wsi Imiołki. Z daleka widać kilka budynków majaczących pośród wielkiego pola. Zatrzymujemy się przy wjeździe. Grupa murarzy kończy stawiać konstrukcję, na której osadzona zostanie brama wjazdowa. Teren imponujący, 40 hektarów. – Tyle, ile zajmuje Watykan – dopowiada zakonnik.

    W centralnym miejscu znajduje się ośrodek Ruchu Lednickiego, nazywanego też wspólnotą Lednica 2000. Na dole mała kawiarenka i przestronny hall, w którym można zobaczyć ogromną Biblię, którą pisała cała Polska na jedno ze spotkań. Na górze duża sala, kaplica z widokiem na Bramę Rybę i kilka pokoi. W budynku obok, na piętrze jest Muzeum Jana Pawła II dość dobrze wyposażone w papieskie pamiątki. Parter to kuchnia i jadalnia. Kawałek dalej stoi niewielki domek, wykorzystywany jako noclegownia dla tych, którzy przyjeżdżają na rekolekcje albo dni skupienia. Potrzeby w tym względzie są spore, dlatego obok zagrody, gdzie obecnie urzędują osiołki, powstaje dom pielgrzyma. W ciągu 3-4 godzin przyjeżdżają autobusy z dwoma grupami. Jedna to osoby starsze, druga dzieci z podstawówki. Przejeżdżali i wstąpili, żeby zobaczyć popularne miejsce.

    Ziemia nie byle jaka

    Kupując hektary nad jeziorem lednickim, o. Góra nie od razu miał świadomość, że trafił w miejsce nadzwyczajne dla Polski. Dopiero przed pierwszym spotkaniem młodzieży ktoś zwrócił uwagę, że podczas czuwania musi się dokonać wybór Chrystusa, bo takiego wyboru dokonał, gdzieś na tym terenie Mieszko w 966 roku. I nawiązując do tego wydarzenia mówi się o początkach państwa polskiego. – Gdy zaczął do mnie docierać ten pozorny zbieg okoliczności, uznałem to za czytelny znak Bożej Opatrzności. Mieliśmy bowiem nie byle jaką ziemię. Na tym terenie znaleziono najstarsze polskie baptysterium, w którym chrzczono jeśli nie samego Mieszka, to na pewno pierwszych Polaków.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    Polska chrzcielnica

    Polska chrzcielnica

    GN 23/2015 DODANE 03.06.2015 AKTUALIZACJA 03.06.2015

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół