• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Patronat to nie tylko bycie

    Franciszek Kucharczak

    dodane 02.01.2015 15:08

    Hanna Gronkiewicz-Waltz to dobry patron orszaku - ale w zeszłym roku.

    W oświadczeniu organizatora Orszaku Trzech Króli w Warszawie jest dużo słów o tym, co nie stanowi przedmiotu kontrowersji. Nikt chyba nie kwestionuje faktu, że jest to znakomita inicjatywa, podobnie jak i tego, że chrześcijańską rzeczą jest otwartość na każdego, także na „tych, co się pogubili, upadli, a nawet prześladują innych ludzi”. Nikt też nie domaga się selekcjonowania uczestników orszaku wedle poglądów, przynależności politycznej, postawy moralnej czy jakichkolwiek innych kryteriów. Istotą rzeczy nie jest obecność kogokolwiek na orszaku, lecz – w przypadku Warszawy – patronat Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jest przecież zasadnicza różnica między tym, kogo dopuszczamy do udziału w dowolnej imprezie, a tym, kogo czynimy jego patronem. Patronat jest rodzajem wyróżnienia, dowodem uznania i aprobaty. Nie prosi się o patronat kogoś, kto swym publicznym zachowaniem w oczywisty sposób zaprzecza temu, czemu ma patronować. A obecna prezydent swoim czynem zaprzecza tym wartościom, jakie przyświecają idei orszaku. Nic bowiem nie wiadomo o tym, jakoby żałowała niesprawiedliwości, jaką wyrządziła prof. Chazanowi (a tym samym sprawie obrony życia dzieci), i jakoby poczyniła jakieś kroki w celu wycofania się ze swej decyzji.

    Przypomnijmy, że to właśnie metropolita Warszawy kard. Nycz – który ma poprowadzić orszak – wyraził zaniepokojenie w związku z odwołaniem prof. Chazana. „To groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu” – oświadczył wówczas. Zaś biskup warszawsko-praski Henryk Hoser uznał, że jest to rzecz „etycznie nie do przyjęcia, nieuzasadniona i nieproporcjonalna. Jest niesprawiedliwa, absurdalna i wątpliwa prawnie”. Następnie abp Hoser zachęcił „Kolegów Lekarzy i ludzi dobrej woli do zamanifestowania poparcia ściganemu profesorowi medycyny i do solidarności z nim”. Powstaje pytanie, czy to taki sposób zamanifestowania solidarności z prof. Chazanem wybrali organizatorzy orszaku?

    Każdy może być uczestnikiem orszaku, ale nie każdy może być jego patronem. Sama funkcja włodarza miasta to jeszcze za mało. Dlatego, na przykład, nowy prezydent Słupska nie będzie patronem tamtejszego orszaku. Bo patronat to nie tylko udział – to mocny komunikat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Fryderyk
      03.01.2015 19:28
      Czegoś mi w tym artykule brakuje. Mianowicie do teraz nie wiem dlaczego Pani Prezydent Warszawy patronuje tej imprezie. Moim zdaniem dzieje się tak dlatego, że miasto Warszawa angażuje w to przedsięwzięcie publiczne pieniądze albo angażuje swoje służby publiczne. Wtedy patronat jest uzasadnieniem angażowania tych środków. Dzieje się tak powszechnie w każdej gminie i w każdym mieście, żeby prezydenci i wójtowie nie byli ścigani przez Regionalne Izby Obrachunkowe. Obawiam się, że się nie mylę.
    • wiarus
      03.01.2015 20:06
      Te orszaki są potrzebne jak przysłowiowa dziura w moście. Zamiast uprawiać folklor ludzie powinni iść do pracy jak to się dzieje w innych, dużo zamożniejszych od Polski krajach.
    • kim
      04.01.2015 13:56
      Ile razy czytam Kucharczaka tyle razy czuję jak duszny i przepełniony fałszem jest ten polski parafialny katolicyzm.
      Żebyś się chłopie tyle upisał o Wesołowskim i pozostałych pedofilach w sutannach - byłbyś usprawiedliwiony w swojej krytyce innych, nie związanych bezpośrednio z kościołem instytucjonalnym.

      Ale nie: cały czas tylko wytykać innym, nigdy niczego gorszącego nie dostrzec u siebie - to jest dewiza polskiego katolicyzmu, której idealnym uosobieniem jest Kucharczyk.
      Jednooka ślepota - dzięki temu macie spokój w sobie i tę drażniącą chęć ustawicznego pouczania, trudną do zniesienia
    • Irena
      06.01.2015 11:18
      W ustach Gronkiewicz słowa "ZABIJAĆ!!!!!" brzmią tak samo jak w ustach Heroda, niczym się nie różnią. Niech pamięta, o końcu Heroda i jemu podobnych.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół