• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Zrób show

    Marcin Jakimowicz

    dodane 18.12.2014 13:10

    Najważniejszy zarzut? Siostra Cristina, o. Szustak i Robert Benigni robią z Ewangelii… show. Przepraszam: a co w tym złego?

    Wkurzyłem się. Usłyszałem kilka zblazowanych głosów, płynących ze strony ludzi Kościoła, na temat tego, co w internetowej rzeczywistości wyprawiają siostra Cristina, o. Adam Szustak i aktor Robert Benigni. Największy zarzut? Robią z Ewangelii… show.

    Przepraszam bardzo, a co w tym złego? Czy za Franciszkiem nie poszło pięć tysięcy facetów, bo widzieli, że Słowo, które przepowiada, sprawdza się w praniu?

    Zrób w telewizji show i gadaj jak Benigni przez cztery godziny o Słowie Bożym.

    Wejdź jak siostra Cristina do bijącego rekordy popularności programu i opowiedz w świetle reflektorów, dlaczego mimo tego, że scena muzyczna stoi przed tobą otworem, wybierasz klauzurę.

    Weź (jak będący non stop w drodze o. Adam Szustak) dyktafon i nagrywaj codziennie kilkunastominutowe kazanie. I podobnie jak on skup się na Słowie Bożym, a nie sytuacji społeczno-politycznej kraju. Opowiedz, jak Bóg wyrwał cię z nieczystości. Nie pomijaj wczorajszej Ewangelii jako nudnej wyliczanki, rodzaju hebrajskiej książki telefonicznej czy biblijnego spisu lokatorów, tylko zadaj sobie trud i poczytaj, dlaczego przenajświętszy Syn Boży w swym rodowodzie wymienia kobiety oskarżone o prostytucję albo wręcz przyłapane na niej.

    Sprzedaj tyle książek, co Szymon Hołownia, który doskonale wie, że „chrześcijaństwo jest o zwyciężaniu i nie jest zaczajonym w zaroślach plutonem obrony wybrzeża”. Załóż fundację „Dobra Fabryka” i każdego dnia wypuszczaj w świat zdjęcie jednego pacjenta, który żyje dlatego, Kowalski z Nowakiem zaryzykowali i wyszli spoza zamkniętego kręgu mantry „czy do pierwszego wystarczy”.

    Wyjdź jak ks. Michał Misiak (w Pabianicach) czy ks. Rafał Jarosiewicz (w Koszalinie) na ulice, by tam spowiadać i przestań punktować, ile błędów teologicznych popełnili, zwiastując Dobrą Nowinę. Nawiasem mówiąc, to ks. Jarosiewicz nauczył mnie tego, by nie działać w skali mikro, a podejmując inicjatywy w imię Jezusa, wynajmować Stadion Narodowy a nie skromniutkie boisko czwartoligowej drużyny.

    Łatwo pisze się krytyczne komentarze. Na szczęście będziemy sądzeni nie z naszych złotych myśli, tylko z miłości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • wietrzyk11
      22.12.2014 13:22
      Jeszcze chwila, a kościoły staną się wyłącznie magazynami konsekrowanej hostii. Bo Ewangelię będą już tylko mogli głosić celebryci w TV, Internecie i na stadionach.
    • porys
      28.12.2014 20:54
      Swoją droga niezmiernie dziwi mnie pewna ... schizofrenia redaktorów Gościa. Gdy Antonio Socci pisze książkę o Medjugorje jest cacy, gdy pisze o 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej, albo o konklawe, które wybrało papieża Franciszka jest odsadzany od czci i wiary, albo przemilczany.
      Gdy Anna Golędzińska pisze o swoim nawróceniu w Medjugorje jest wynoszona pod niebiosa. Gdy krytykuje Roberta Begniniego zostaje przemilczana. Sorka - sami sobie odpowiedzcie jak to nazwać.
    • Monika
      05.01.2015 17:23
      Jeżeli to co robi o. Adam to show to mi to odpowiada i to bardzo. Po co spierać się o słowa - czy to show czy ewangelizacja, najważniejsze, że to co robi przynosi efekty takie jak powinno :) oby tak dalej!!! I oby więcej takich ludzi, którzy pokażą, że Słowo jest żywe - a to bez modlitwy, daru Ducha i prawdy oraz szczerego zapału w sercu i WIEDZY nie jest możliwe.
    • Adam
      07.01.2015 23:31
      Ktoś napisał..."O siostrze Cristinie świat zapomni szybko, bo media potrzebują nowych podniet..."
      i bardzo dobrze ,że zapomni , nawet siostra Cristina chciałaby tego zapomnienia bo jej chodzi o to aby świat pamiętał o Chrystusie a nie o niej.Dlatego dzisiaj potrzeba więcej takich sióstr Cristin,żeby budziły ten zagubiony świat z narkotycznego snu ciągłych podniet. Kto wątpi niech posłucha jej modlitwy Ojcze Nasz w koncercie finałowym. Wszystkim sceptykom mówie, niech was pycha nie gubi, bo jak mówi Pan.."Wasze myśli nie są moimi itd".
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół