• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Przemówienie papieża w PE

    KAI

    dodane 25.11.2014 12:15

    - Nadeszła pora, aby wspólnie budować Europę, która nie obraca się wokół gospodarki, ale wokół świętości osoby ludzkiej, wartości niezbywalnych - powiedział papież Franciszek w swym przemówieniu na forum Parlamentu Europejskiego w Strasburgu.

    Panie Przewodniczący, Panie i Panowie Wiceprzewodniczący,
    Dostojni Eurodeputowani,
    Szanowni Państwo z różnych tytułów pracujący w tej Izbie,
    Drodzy przyjaciele,


    Dziękuję wam za zaproszenie, by zabrać głos na forum tej fundamentalnej instytucji życia Unii Europejskiej i za daną mi przez was szansę zwrócenia się za waszym pośrednictwem do reprezentowanych przez was ponad pięciuset milionów obywateli 28 państw członkowskich. Szczególną wdzięczność pragnę wyrazić Panu, panie przewodniczący Parlamentu, za pańskie serdeczne słowa powitania skierowane do mnie w imieniu wszystkich członków Zgromadzenia.

    Moja wizyta ma miejsce ponad ćwierć wieku od tej, jaką złożył papież Jan Paweł II. Wiele się zmieniło od tamtych czasów w Europie i na całym świecie. Nie ma już przeciwstawnych bloków, które wówczas dzieliły kontynent na dwie części i powoli spełnia się pragnienie, aby „Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia” [1]. 

    Oprócz rozszerzonej Unii Europejskiej jest również bardziej złożony i mocno zmieniający się świat. Jest on coraz bardziej wzajemnie powiązany i globalny, a więc mniej „eurocentryczny”. Obszerniejszej i posiadającej większy wpływ Unii zdaje się jednak towarzyszyć wizerunek Europy trochę podstarzałej i przytłumionej, skłonnej by czuć się mniej uczestniczącą w świecie, który patrzy na nią z dystansem, nieufnością, a niekiedy z podejrzliwością.

    Zwracając się dziś do was i wychodząc od mojego powołania jako pasterza, chciałbym skierować do wszystkich obywateli Europy orędzie nadziei i zachęty. 

    Orędzie nadziei, którego podstawą jest ufność, że trudności mogą stać się silnymi katalizatorami jedności, by przezwyciężyć wszelkie obawy, jakie Europa przeżywa razem z całym światem. Nadzieję w Panu, który przekształca zło w dobro, a śmierć w życie. 

    Zachęty, by powrócić do stanowczego przekonania ojców założycieli Unii Europejskiej, którzy pragnęli przyszłości opierającej się na zdolności do wspólnego działania na rzecz przezwyciężenia podziałów i krzewienia pokoju i jedności wśród wszystkich narodów kontynentu. W centrum tego ambitnego projektu politycznego było zaufanie do człowieka, nie tyle jako obywatela ani też podmiotu ekonomicznego, ale do człowieka jako osoby obdarzonej godnością transcendentną.

    Bardzo zależy mi na podkreśleniu ścisłego związku między tymi dwoma słowami: „godność” i „transcendentna”.

    „Godność” to słowo-klucz, które charakteryzowało odbudowę po II wojnie światowej. Nasza historia najnowsza wyróżnia się z powodu niewątpliwie centralnego miejsca krzewienia ludzkiej godności wobec różnego rodzaju przemocy i dyskryminacji, których na przestrzeni wieków nie brakowało również w Europie. Dostrzeganie znaczenia praw człowieka rodzi się właśnie jako wynik długiej drogi, na którą składały się również liczne cierpienia i ofiary. Przyczyniła się ona do uświadomienia sobie wartości, wyjątkowości i niepowtarzalności każdej poszczególnej osoby ludzkiej. Ta świadomość kulturowa znajduje swój fundament nie tylko w wydarzeniach historii, ale przede wszystkim w myśli europejskiej, wyróżniającej się bogactwem spotkania, którego liczne źródła pochodzą „z Grecji i Rzymu, ze źródeł celtyckich, germańskich i słowiańskich oraz z chrześcijaństwa, które ją dogłębnie ukształtowało” [2], dając właśnie miejsce pojęciu „osoby”. 

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

    Zobacz także

    • DobraNowina
      26.11.2014 11:13
      Ewangelia, komentarz i wspomnienie Błogosławionej Marii od Pana Jezusa Dobrego Pasterza w zakładce "NA DZIŚ" na www.TwojaParafia.pl
    • Ryszard D.
      27.11.2014 07:20

      Zalosne jest to, ze w najbardziej fundamentalnych kwestiach Kosciola nastepca Chrystusa, Pasterz i pierwszy reprezentant 1,2 biliona katolikow na calym swiecie, okazuje sie byc tak niezdecydowany, a nawet pewnych, bardzo istotnych i bardzo waznych zagadnien nie ma odwagi poruszac (zwiazek malzenski jako zwiazek kobiety i mezczyzny, niszczenie rodziny itp.) - i to w najbardziej wrazliwym, krytycznym miejscu, jakim jest - miedzy innymi - antychrzescijanski Parlament Europejski.

       

      ... ale ktoz to wie, co w samym Franciszku siedzi ???

       

    • Ryszard D
      27.11.2014 16:46

      Co sie dzieje z moim komentarzem? ... O co chodzi ???

    • Ryszard D.
      27.11.2014 19:09

      Zalosne jest to, ze w najbardziej fundamentalnych kwestiach Kosciola nastepca Chrystusa, Pasterz i pierwszy reprezentant 1,2 biliona katolikow na calym swiecie okazuje sie byc tak niezdecydowany, a nawet pewnych, bardzo istotnych i bardzo waznych zagadnien nie ma odwagi poruszac (zwiazek malzenski jako zwiazek kobiety i mezczyzny, niszczenie rodziny itp) ... i to w najbardziej wrazliwym, krytycznym miejscu, jakim jest miedzy innymi antychrzescijanski Parlament Europejski.

       

      ... ale ktoz to wie, co w samym Franciszku siedzi ???

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół