• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • To, co dostałeś od Jezusa jest bezcenne, ale...

    jk /KAI /Radio Watykańskie

    dodane 16.11.2014 13:08

    "Jezus nie żąda od nas, byśmy zachowali Jego łaskę w sejfie, ale chce, abyśmy używali jej z pożytkiem dla innych" - powiedział papież Franciszek w rozważaniu przed dzisiejszą modlitwą Anioł Pański w Watykanie.

    Ojciec Święty zachęcił do lektury i kontemplacji fragmentu Ewangelii św. Mateusza (25,14-30) zawierającej przypowieść o talentach. "Ta przypowieść, pobudza nas, byśmy nie ukrywali naszej wiary i naszej przynależności do Chrystusa, do nie zakopywania Słowa Ewangelii, ale sprawia, aby krążyło ono w naszym życiu, w naszych relacjach, w konkretnych sytuacjach, jak moc, która rodzi problemy, która oczyszcza, która odnawia" - powiedział papież.

    Papież nawiązał do słów dzisiejszej Ewangelii zawierającej przypowieść o talentach. "Człowiek z przypowieści przedstawia Jezusa, sługami są uczniowie a talenty to majątek, jaki Pan im powierza: Jego Słowo, Eucharystia, wiara w Ojca Niebieskiego, Jego przebaczenie ... w sumie - Jego najcenniejsze dobra" - wyjaśniał Franciszek. Zwrócił uwagę na powszechne użycie terminu "talent", które wskazuje na wybitną zdolność indywidualną - na przykład w muzyce, sporcie, i tym podobne.

    Wskazując na sługę "złego i gnuśnego", który zakopał swój talent papież zaznaczył, że jego postawa pokazuje strach przed ryzykiem blokujący kreatywność i płodność miłości. "Jezus nie żąda od nas, byśmy zachowali Jego łaskę w sejfie, ale chce, abyśmy używali jej z pożytkiem dla innych. To tak, jakby nam powiedział: `Oto moje miłosierdzie, moja czułość, moje przebaczenie: weź je i obficie z nich korzystaj` - mówił Ojciec Święty i pytał: "A my, co z tym zrobiliśmy? Kogo "zaraziliśmy" naszą wiarą? Ile osób podnieśliśmy na duchu naszą nadzieją? Ile miłości dzieliliśmy z naszym bliźnim?"

    "Każde środowisko, nawet najbardziej dalekie i niedostępne może stać się miejscem, w którym talenty mogą owocować. Nie ma sytuacji czy miejsc, w których niemożliwa byłaby obecność i świadectwo chrześcijańskie" - podkreślił Franciszek.

    Papież przypomniał, że ta przypowieść, "pobudza nas, byśmy nie ukrywali naszej wiary i naszej przynależności do Chrystusa, do nie zakopywania Słowa Ewangelii, ale sprawia, aby krążyło ono w naszym życiu, w naszych relacjach, w konkretnych sytuacjach, jak moc, która rodzi problemy, która oczyszcza, która odnawia".

    Franciszek wskazał na przebaczenie, które Bóg daje nam w sakramencie pojednania. "Nie trzymajmy go zamkniętego w nas samych, ale pozwólmy, aby uwolniło swoją moc, niech sprawi aby upadły te mury, które wzniósł nasz egoizm, niech sprawi abyśmy uczynili pierwszy krok w zablokowanych relacjach, podjęli na nowo dialog, tam, gdzie nie ma już wzajemnej komunikacji" - zachęcał Franciszek.

    Papież zwrócił uwagę, że "Pan nie daje wszystkim tego samego i w ten sam sposób i zna nas osobiście i powierza to, co jest dla nas właściwe; ale we wszystkich pokłada takie samo ogromne zaufanie". "Nie rozczarujmy go! Nie pozwólmy się zwieść przez strach, ale odpowiedzmy zaufaniem na zaufanie!" - zaapelował.

    "Dziewica Maryja ucieleśnia tę postawę w sposób najpiękniejszy i najpełniejszy. Ona otrzymała i przyjęła najwspanialszy dar, w osobie Jezusa, i ze swojej strony ofiarowała Go ludzkości, szczodrym sercem. Prośmy Ją aby nam pomogła być "sługami dobrymi i wiernymi", abyśmy uczestniczyli "w radości naszego Pana" - zakończył rozważanie papież Franciszek.

    Na zakończenie spotkania na Anioł Pański Franciszek zaapelował o dialog społeczny i przezwyciężenie napięć wokół obecności imigrantów. Nawiązał tym samym do zamieszek, jakie w tych dniach miały miejsce w Rzymie między mieszkańcami a imigrantami. Ojciec Święty przypomniał, że podobne wydarzenia miały miejsce w wielu miastach europejskich, szczególnie w ich peryferyjnych dzielnicach, gdzie nie brakuje wielu trudności. 

    „Zachęcam instytucje wszystkich szczebli, by uznały za priorytet to, co stanowi już kryzys społeczny i co, jeśli nie zostanie rozwiązane jak najszybciej i w odpowiedni sposób, grozi dalszym zaostrzeniem – mówił Ojciec Święty. - Wspólnoty chrześcijańskie muszą konkretnie zaangażować się w to, by nie dochodziło do starć, ale do spotkania. Mieszkańcy i emigranci, wraz z przedstawicielami instytucji mogą spotykać się także w salce parafialnej, by porozmawiać o istniejącej sytuacji. Ważne jest, aby nie ulegać pokusie walki, odrzucić wszelką przemoc. Można prowadzić dialog, wysłuchać się wzajemnie i wspólnie planowa}, by w ten sposób przezwyciężać podejrzenia i uprzedzania oraz budować współżycie w duchu bezpieczeństwa, pokoju i otwartości”.

    Słowa Papieża były nawiązaniem do kilkudniowych zamieszek w rzymskiej dzielnicy peryferyjnej Tor Sapienza. Jej mieszkańcy wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko obecności imigrantów z tamtejszego ośrodka i oskarżyli ich o szerzenie przestępczości. Grupa demonstrantów usiłowała wtargnąć do ośrodka, ale została powstrzymana przez policjantów. Doszło do starć i fali przemocy. Napięcie w tej dzielnicy nie mija. W mediach dominuje opinia, że władze nie potrafią rozwiązać coraz poważniejszego problemu imigracji. 
     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół