• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pisać wzrokiem

    Tomasz Rożek

    |

    GN 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:15

    Nowoczesna technologia może pomagać osobom o nawet poważnym stopniu niepełnosprawności. Media mówią o tym jednak rzadko, a co się z tym wiąże, znalezienie pieniędzy na badania i rozwój graniczy z cudem.

    To dość irytująca sytuacja. Ludzi potrzebujących nie brakuje, ale łatwiej jest rozwinąć odpowiednie technologie w kierunku gier komputerowych niż realnej pomocy. Wiadomo, stwarzając urządzenie umożliwiające np. kierowanie myślami postacią na ekranie komputera, łatwiej je sprzedać graczom niż niepełnosprawnym. Ci ostatni mogliby kierować wózkiem inwalidzkim albo używać go do komunikacji ze światem. Choć powoli, na świecie powstaje coraz więcej wynalazków, które trudne życie osób sparaliżowanych czynią przynajmniej nieco łatwiejszym.

    Drogi prototyp

    Jedną z bodaj najbardziej znanych osób, która choć jest niemal całkowicie sparaliżowana, nie rezygnuje z aktywności, jest brytyjski fizyk prof. Stephen Hawking. Cierpi na stwardnienie zanikowe boczne i w obecnym stadium choroby jego mózg kontroluje mięśnie tylko w jednym palcu u ręki. To jednak wystarczy, by za pomocą odpowiedniego urządzenia profesor sterował swoim wózkiem inwalidzkim, prowadził wykłady, pisał książki i udzielał wywiadów. To wszystko jest możliwe dzięki komputerowi, który jest wyposażony w tzw. switch (czyli po angielsku przełącznik). Jak to działa? Na ekranie komputera pojawia się alfabet, a komputer podświetla kolejne jego litery (w programach innych niż edytory tekstu mogą pojawiać się pola i opcje). Zatwierdzanie czy wybieranie odpowiednich znaków odbywa się przez wykonanie jakiegoś działania. To zależy od stopnia niepełnosprawności. W przypadku prof. Hawkinga jest to kliknięcie palcem w czujnik, ale równie dobrze (w przypadku osób o innym stopniu niepełnosprawności) może to być mrugnięcie powieką czy dmuchnięcie. Dodatkowym elementem dołączonym do zestawu może być syntezator mowy, który przekształca tak napisany tekst w dźwięk. W ten sposób może przemówić osoba, która nie panuje już nad mięśniami i nie jest w stanie wydać z siebie żadnego dźwięku.

    Urządzenie, które wiele lat temu zbudowano dla prof. Stephena Hawkinga, było prototypowe i pewnie kosztowało majątek. Już niedługo powstanie oprogramowanie, które umożliwi budowanie podobnych urządzeń w Polsce. Oprogramowanie, które będzie otwarte, a to znaczy, że każdy będzie mógł z niego skorzystać.

    Mrugnij, dotknij, dmuchnij

    Osobą, która pierwsza w Polsce naukowo zaczęła pracować nad urządzeniami podobnego typu, jest prof. Piotr Durka, fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Gdy zgłosił się do niego kilka lat temu chory, który kontrolował w pełni tylko ruchy gałek ocznych, prof. Durka pomyślał o zastosowaniu tzw. eyetrackera, czyli okulografu. To urządzenie, które śledzi ruchy gałek ocznych. Można dzięki niemu określić, na co spogląda badana osoba. W ten sposób chory, przyglądając się spisowi liter i spoglądając na te, których chce użyć, wybiera je. Komputer robi resztę, układa je w słowa. W pewnym sensie zarówno eyetracker, jak i wspomniany wyżej switch działają jak myszka. Choć to uciążliwe, w zasadzie wszystkie programy na komputerze można obsługiwać samą myszką, bez klawiatury. Prof. Durka natknął się jednak na obiektywną trudność. Cenę. Części składowe do budowy eyetrackera z powodu kosztów są nieosiągalne dla statystycznego Polaka, a tym bardziej dla osoby niepełnosprawnej, która zwykle ma oprócz zdrowotnych, także kłopoty finansowe. Gdy naukowiec staje pod ścianą, nie uderza w nią głową, tylko stara się ominąć, przeskoczyć albo podkopać. I tak fizyk wraz ze swoimi współpracownikami poprosili grupę amerykańskich inżynierów, by ci napisali otwarte oprogramowanie, dzięki któremu eyetrackera można było zbudować z kamery używanej w kosztującej nie więcej niż kilkaset dolarów konsoli do gier. Z powodu problemów formalnych badania nad tego typu urządzeniami trzeba było w pewnym sensie wyprowadzić poza mury uniwersytetu. I tak z połączenia prywatnej firmy, dwóch stowarzyszeń i uczelni, powstał projekt PISAK (czyli Polski Integracyjny System Alternatywnej Komunikacji), który uzyskał dofinansowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). W ramach projektu powstaje platforma łącząca oprogramowanie oraz tanie i łatwo dostępne elementy sprzętowe, które po złożeniu umożliwią samodzielną komunikację sparaliżowanych i chorych osób. Tworzone w ramach projektu oprogramowanie będzie udostępnianie na otwartej licencji, czyli dostępne za darmo, podobnie jak projekty urządzeń (szczegóły na stronie pisak.org).

    Prosto z mózgu

    Pierwszy etap projektu jest już realizowany. Jego celem jest stworzenie systemu, który umożliwi komunikację – syntezę mowy, pisanie tekstów, przeglądanie zdjęć i pisanie e-maili osobom, które nie są w stanie porozumiewać się mową lub językiem migowym. Elementy składowe urządzeń mają powstawać w drukarkach 3D. Stworzone w ten sposób urządzenia są już testowane, a praca koncentruje się na ostatecznej wersji oprogramowania.

    Drugim etapem – jeżeli tylko uda się znaleźć finansowanie – będzie praca nad urządzeniami wykorzystującymi interfejs mózg–komputer. Chodzi o bezpośrednią komunikację mózgu z urządzeniami mechanicznymi poprzez fale mózgowe. Prace nad interfejsem trwają od wielu już lat, ale jego skomercjalizowanie wciąż napotyka przeszkody, głównie natury finansowej. Gdy te zostaną pokonane, otworzy się możliwość komunikacji z chorymi w krańcowych stadiach chorób neurodegeneracyjnych.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    • zielony01
      02.10.2014 12:24
      Nie myślałem, że kiedyś doczekam dnia w którym GN opublikuje artykuł na temat osoby która jest zatwardziałym racjonalistą i nie dopuszcza istnienia Boga, przynajmniej jeśli chodzi o akt stworzenia świata. Zastanawiam się czy jest to wynik pewnego powolnego "otwarcia" się na świat GN, czy też po prostu niewiedza autora nt poglądów jakie wyznaje prof. Hawking :)
    • ks. Mariusz
      02.10.2014 13:50
      Czy to, że ktoś ma zupełnie inny pogląd na świat, Boga i wartości, które powinny być najważniejsze dla wierzących nie może być dopuszczony do głosu? Kochani twardzi i prawdziwie "wierzący" w nie Boga tylko jakieś wyobrażenie o nim dajcie spokój z obłuda religijna.!!! Może warto wreszcie zacząć słuchać Boga nie tylko reguł prawnych często wymyślonych przez nas samych. No ale jeśli tak bardzo zależy wam na wykasowaniu wszystkich inaczej myślących to może warto przejść do tych, którzy tworzą tzw., państwo islamskie?!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół