• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Skandaliczne słowa ks. Czaplina

    KAI

    dodane 02.03.2014 18:40

    Wkroczenie wojsk rosyjskich na Ukrainę jest pokojową i cywilizacyjną misją Rosji w tym kraju, która winna zapewnić jej mieszkańcom prawo do odrębności i ścisłych stosunków z innymi narodami historycznej Rusi. Taki pogląd wyraził 1 marca w rozmowie z rosyjskim portalem informacyjnym „Interfax-Religia” ks. protojerej Wsiewołod Czaplin, przewodniczący Synodalnego Wydziału ds. Stosunków Kościoła ze Społeczeństwem Patriarchatu Moskiewskiego.

    Przypomniał on, że już w 1995 Światowy Rosyjski Sobór Ludowy oznajmił, iż Rosjanie są narodem podzielonym na swoim historycznym terytorium i mają prawo zjednoczyć się ponownie w jednym tworze państwowym. Prawo to jest ogólnie uznaną normą polityki międzynarodowej – dodał Czaplin. Wyraził nadzieję, że dziś prawo tych ludzi [Rosjan żyjących poza Rosją – KAI] do ich samodzielnego, swobodnego i cywilizowanego wyboru zostanie zagwarantowane.

    „Jednocześnie będziemy też żywić nadzieję, że misja żołnierzy rosyjskich w obronie wolności i odrębności tych ludzi i samego ich życia nie napotka ostrego sprzeciwu, który doprowadzi do starć na wielką skalę” – mówił dalej rozmówca agencji. Zapewnił, że nikt nie chce przelewu ani pogłębienia tych podziałów, które już istnieją wśród prawosławnych na obszarze historycznej Rusi.

    Według przewodniczącego Wydziału, w ostatnich dniach wiele osób po obu stronach granicy rosyjsko-ukraińskiej, łącznie z prawosławnymi, wzywało władze Rosji do obrony ludzi na tych obszarach. Wyjaśnił, że byli oni poddani „ostremu naciskowi ze względów językowych, którzy nie rozumieją, jak w obecnej rzeczywistości zabezpieczyć swe prawo do cywilizowanego wyboru, do tego, aby nie kroczyć razem z elitami europejskimi, [ludzi] którzy stają się coraz bardziej zmarginalizowani, gdyż ich wola nie pokrywa się z wolą większości narodów świata i wielu w samej Europie Zachodniej”.

    Chodziło też o obronę tych, którzy pragną zachować „jak najściślejsze więzi, jakie w ciągu wieków tworzyły się między narodami historycznej Rusi, znacznie bliższymi sobie nawzajem niż narody prawosławnego Wschodu i Zachodu Europy” – dodał ks. protojerej. Jego zdaniem wiele tych osób zalicza siebie do narodu rosyjskiego.

    Jednocześnie przedstawiciel Patriarchatu przyznał, że w samym społeczeństwie rosyjskim toczy się dyskusja na ten temat. Na przykład w ostatnich dniach było wiele sporów o to, czy Rosja powinna się mieszać w zachodzące wydarzenia. „Wielu zapewne panicznie boi się jakiegokolwiek poważnego zaiskrzenia w stosunkach z Zachodem, przy czym przede wszystkim chodzi tu o ludzi, którzy w krajach zachodnich mają swój majątek, rodziny, a może też serce i duszę” – stwierdził ks. Czaplin.

    Według duchownego Rosja w najlepszych okresach swych dziejów występowała w obronie ludzi, których życie i wolność były zagrożone, w obronie „osób bliskich nam pod względem wiary i ducha, chcących żyć nie pod władzą zewnętrzną, której ludzie ci sobie nie wybierali, ale zachowywać swą wolność światopoglądową i cywilizacyjną”.

    Oczywiście w tym wypadku zawsze chodziło o chrześcijan, pragnących po chrześcijańsku żyć i budować swą przyszłość jako część cywilizacji, w sposób zasadniczy odmiennej od Zachodu protestancko-katolickiego, a tym bardziej zeświecczonego, jak również od wszelkiej cywilizacji leżącej na wschód od świata prawosławnego – wyjaśnił ks. Wsiewołod Czaplin.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Gerd
      03.03.2014 22:04
      "Rosja(...)występowała w obronie ludzi". A to ci dopiero, bo jak Polskę zaczęli "wyzwalać" w 1944, tak to uczynnie robili, że wyleźć nie mogli do 1993! Zresztą, na nadwiślański kraj napadli razem z faszystami roku pamiętnego, robiąc niebawem, w Brześciu nad Bugiem wojskowe pokazy!
    • zulu
      04.03.2014 09:50
      Z wypowiedzi ks. Czaplina wnioskuję, że to jakiś ks. towarzysz "bezpartyjny", bo dla mnie jest oczywiste, że żaden duchowny prawosławny w kraju rządzonym przez wychowanków NKWD lub KGB, nie może być prawdziwie wolnym uczniem Chrystusa.
      Nie można służyć dwóm Panom!
      Jak można zniewalać narody w imię rzekomej troski o własnych obywateli, skoro ci obywatele są także zniewoleni?! - to jakaś paranoja!
    • Adam
      05.03.2014 08:03
      Zeby nie wprowadzać w błąd, powinno się pisać pop, przecież to właściwa nazwa, od wieków stosowana, wcale nie obraźliwa. A teraz wszyscy to księża, nawet pastorzy, którzy nie są przecież kapłanami.
    • SylwesterŚlesiński
      06.03.2014 10:52
      Jeśli cenzorzy GN tym razem mnie przepuszczą, to polecam (znany już nawet w mainstream'ie) artykuł:

      http://zmianynaziemi.pl/wideo/sensacyjna-rozmowa-telefoniczna-nie-snajperzy-janukowycza-strzelali-ludzi-w-kijowie?page=3
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół