Nad ranem 22 stycznia agencje podają informacje o ofiarach śmiertelnych na ulicy Hruszewskiego w Kijowie. Władza chciałaby pozostawić zabitych anonimowymi. Anonimowość zamienia ofiarę w abstrakcję. W dzisiejszych czasach nie jest to jednak możliwe – inaczej niż kiedyś ludzie swobodnie komunikują się w internecie, a informacje przekazywane przez niezależne media i portale społecznościowe błyskawicznie się roznoszą. Tak było i tym razem, kiedy „Ukraińska Prawda” ujawniła, że jednym z zabitych jest dwudziestoletni Serhij Nigojan.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








