• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dwie trzecie od maltańczyka

    dodane 27.06.2013 00:00

    30 lat temu, 22 czerwca 1983 r., papież Jan Paweł II konsekrował kościół pw. św. Maksymiliana Kolbego w nowohuckich Mistrzejowicach. Było to uwieńczenie długiego i niełatwego okresu budowania nie tylko świątyni, ale i duszpasterstwa.

    O dziejach parafii, która wyrosła ze słynnej „zielonej budki” ks. Józefa Kurzei, pisaliśmy obszernie w tegorocznym 17. numerze krakowskiego GN. Starsi parafianie mistrzejowiccy, którzy 22 czerwca świętowali rocznicę konsekracji świątyni parafialnej, mieli dzięki świeżo wydanej publikacji „Dzieło wielu ludzi. Z dziejów parafii i kościoła w Krakowie-Mistrzejowicach” okazję do przypomnienia sobie, jak powstawało owo dzieło. Młodsi zaś odkrywali wiele mało im dotąd znanych szczegółów historii parafii i kościoła.

    – Niewiele osób poza parafianami mistrzejowickimi wie na przykład, jak wielki wkład finansowy w budowę i wystrój kościoła św. Maksymiliana wniósł Polski Związek Kawalerów Maltańskich, a szczególnie mieszkający w Londynie Andrzej Stanisław Ciechanowiecki – mówi Jerzy Donimirski, krakowski architekt, przedsiębiorca, członek Zakonu Kawalerów Maltańskich. Przypomnieli to Magdalena Białonowska i ks. Czesław Chrząszcz. Wspieranie finansowe zza granicy budowy kościoła nie było w czasach komunistycznych łatwe. Ciechanowiecki, który był antykwariuszem w Londynie, zastosował „metodę mistrzejowicką”. Oferował polskim placówkom muzealnym zakup cennych dzieł sztuki za złotówki. Należność była zaś potem przelewana nie na konto firmy Ciechanowieckiego, lecz na konto parafii w Mistrzejowicach. Były to ogromne kwoty. np. w 1976 r. – 1,5 mln zł, w 1978 r. – 1,6 mln zł. Przekazywał poza tym – oficjalnie i nieoficjalnie w imieniu Polskiego Związku Kawalerów Maltańskich i swoim własnym – znaczne sumy w dewizach. Było tego co najmniej 100 tys. dolarów. „Wkład Ciechanowieckiego i Związku Polskich Kawalerów Maltańskich w budowę gmachu kościoła i urządzenia jego wnętrza był kluczowy. (...) Ciechanowiecki sfinansował zakupienie materiałów wykończeniowych (trawertynu, marmuru karraryjskiego i granitu na posadzkę), mebli kościelnych, chrzcielnicy, stacji drogi krzyżowej, zespołu ołtarzowego z malachitu i ze złoconego brązu, a także współfinansował budowę organów. Najcenniejszym elementem wystroju kościoła św. Maksymiliana w Mistrzejowicach są niewątpliwie rzeźby w brązie Gustawa Zemły. Ciechanowiecki ufundował je w całości (łącznie z wypłaceniem honorarium artyście)” – napisał ks. Chrząszcz. Doceniano tę ofiarność. „Trudno to dokładnie wyrachować, ale myślę, że dwie trzecie kościoła jest Twoje” – napisał w 1992 r. w liście do Ciechanowieckiego ks. Mikołaj Kuczkowski, od 1976 do 1988 r. proboszcz parafii mistrzejowickiej. – Traktujemy ten kościół jak swój! Kaplica św. Jana została tu poświęcona naszemu zakonowi – mówi J. Donimirski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół