• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dzieci do aborcji

    Joanna Najfeld

    |

    GN 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:15

    Setki dzieci giną każdego roku w polskich szpitalach na skutek dopuszczonej prawem aborcji z powodu podejrzenia u nich choroby.

    Polskie prawo zakazuje aborcji jako przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Przepisy nie chronią jednak wszystkich dzieci nienarodzonych. Ustawa wymienia bowiem trzy przypadki, kiedy aborcja nie jest karana, czyli w praktyce dopuszczona prawem. Dziecko wolno zabić przed urodzeniem ze względu na zdrowie matki, jeśli zostało powołane do życia w wyniku czynu zabronionego oraz jeśli zachodzi prawdopodobieństwo, że mogłoby urodzić się chore, niepełnosprawne lub z wadą genetyczną. Ten ostatni przypadek, tzw. aborcja eugeniczna, jest najczęstszy. Odpowiada za około 90 proc. z kilkuset aborcji popełnianych każdego roku w majestacie prawa.

    Mało kto zdaje sobie sprawę, jak w praktyce wygląda aborcja dzieci chorych. Nawet w szóstym miesiącu ciąży wywołuje się wczesny poród, podczas którego dziecko ma umrzeć. Jeśli nie umrze, procedura każe pozostawić je bez pomocy, aż umrze. Inne wcześniaki urodzone w podobnym wieku są ratowane. Ten zgodny z ustawą aborcyjną proceder odbywa się w państwowych szpitalach na koszt obywateli. Liczba ofiar „kompromisu aborcyjnego” rośnie z roku na rok.

    Dlaczego zabijacie takich jak ja?

    Ustawa mówi o „ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniu płodu” lub „nieuleczalnej chorobie zagrażającej jego życiu”. W praktyce jednak zabija się wiele dzieci z lekkimi wadami, jak zespół Turnera. – Zespół Turnera dotyczy prawie wyłącznie kobiet, dziewczynki nie mają jednego z chromosomów płci. Są niskie, krępej budowy, zwykle nie rozwijają się u nich cechy płciowe i są bezpłodne. Nie są natomiast upośledzone umysłowo. Wiele z nich studiuje. Naprawdę nie należy rodziców straszyć, bo zwykle taka dziewczynka będzie chodzić do szkoły, normalnie się rozwijać, pracować zawodowo – tłumaczy Malina Świć, studentka piątego roku medycyny, która sama ma zespół Turnera.

    O swojej wadzie genetycznej dowiedziała się w wieku 14 lat. Tak jak przed diagnozą, dziś też wiedzie normalne życie. Kończy studia medyczne. Nie rozumie, dlaczego osoby takie jak ona wolno zabijać. – Mam zespół genetyczny. Czyli co? Jestem niższa od rówieśników, prawdopodobnie nie będę mieć dzieci, muszę brać tabletki hormonalne. I z tego powodu ktoś mógłby powiedzieć mojej mamie, że mam się nie urodzić?

    Wynik badań, wyrok śmierci

    Większość dzieci zdiagnozowanych jako chore ginie w wyniku aborcji. Obok chorych zabijane są i dzieci zdrowe, błędnie zdiagnozowane.

    Marta Witecka ma pięcioro dzieci, w tym dwóch synów z zespołem Downa, z których jeden jest adoptowany. Działa na forum internetowym „Zakątek 21” dla rodzin i przyjaciół osób z zespołem Downa. Wspiera matki w ciąży po niepomyślnej diagnozie. – Poznałam mamy, które zachęcone przez lekarza usunęły ciążę przez wywołanie wczesnego porodu. Po fakcie okazało się, że dziecko było zdrowe, ale niestety nie przeżyło – mówi Witecka.

    Popularne USG myli się nawet w kilkudziesięciu procentach przypadków. Ale nawet zaawansowane badania inwazyjne dają czasem fałszywy wynik. – Dziecko może być tak zwaną mozaiką, to znaczy mieć zarówno komórki prawidłowe, jak i charakterystyczne dla wady genetycznej. Diagnosta zinterpretuje taki wynik jako chorobę, podczas gdy jest to całkiem zdrowe dziecko – mówi dr Marek Ślusarski, ginekolog-położnik. – Zdarzają się też zwykłe ludzkie błędy. A po aborcji nie robi się badań, żeby potwierdzić wcześniejsze rozpoznanie – dodaje.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • ks. Adam Kaczor
      13.07.2013 02:41

      Drodzy Przyjaciele

      Serdecznie dziękujemy za dotychczasowe zaangażowanie w akcję „Jeden z nas”.

      Aktualnie mamy 736 026 podpisów.
      Potrzebujemy ich co najmniej MILION, a byłoby wspaniale mieć dwa, trzy lub więcej milionów, by móc zmienić prawo i ochronić życie nienarodzonych dzieci, które obecnie są zabijane za pieniądze z naszych portfeli !!!

      Dążymy również do tego, aby Europa stała się na nowo ziemią ludzką, gdzie życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci będzie najwyższym prawem, którego nikt nie będzie kwestionował.


      Dlatego bardzo gorąco prosimy o dalszą pomoc w zbieraniu pozostałych podpisów.
      Apelujmy do ludzkich sumień, aby nikt nie pozostał obojętny na niemy krzyk nienarodzonych!!! ZMOBILIZUJMY W TYM CELU WSZYSTKIE SIŁY !!!


      Więcej na:
      www.jedenznas.pl
      www.jedenznas.eu
      https://www.facebook.com/jedenznas

      Z wyrazami szacunku

      Ks. Adam Kaczor

    • Weronika
      15.07.2013 17:49
      W rodzinie mojego taty jest pewna wada genetyczna nie do końca zdiagnozowana. Z piątki rodzeństwa mojego taty, zdrowy jest tylko on i jedna ciocia. Ta ciocia zresztą też według lekarzy miała być chora i oprócz tego mieć jeszcze zespół Downa. Lekarze powiedzieli babci że ta urodzi potworka.
      Ciocia urodziła się w dzień przybycia Jana Pawła II z pierwszą wizytą do Polski. Zdrowa.
    • ANpJh14DCuJJ
      25.11.2013 03:07
      With the bases loaded you struck us out with that anresw!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół