• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zestresuj roślinę...

    Tomasz Rożek

    |

    GN 14/2013

    dodane 04.04.2013 00:15

    Naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie poddają rośliny stresowi. Dzięki temu dowiadują się, jak przyspieszyć ich przystosowanie się do nowych warunków.

    Nie chodzi o rośliny, które w Polsce są powszechne. Te przystosowały się do panujących tutaj warunków doskonale. Owszem, klimat jest zmienny, ale te zmiany są powolne. Roślinom wystarczy czasu, by się do nich dostosować. Problem leży gdzie indziej. Co z roślinami, które z różnych powodów chcemy mieć w ogrodach i na polach, ale w regionie ich pochodzenia panuje inna pogoda?

    Rośliny radzą sobie wszędzie

    Słowo „pogoda” to oczywiście skrót. Chodzi o inną niż w kraju pochodzenia temperaturę, inną ilość opadów, a nawet rodzaj gleby. Rośliny radzą sobie w wielu środowiskach i potrafią do wielu się dostosować, ale potrzebują na to czasu. Te możliwości dostosowawcze wydają się niemal nieograniczone. Proszę nie próbować podlewać roślin doniczkowych w domu słoną wodą. Padną. Ale to nie znaczy, że w słonym środowisku nic nie może rosnąć. Niektóre gatunki roślin znalazły sposób na to, by funkcjonować nawet przy brzegach słonych akwenów. Na to dostosowanie się potrzebowały jednak setek tysięcy, a może milionów lat. Strasznie długo. Za długo, by niektóre gatunki np. zbóż dostosowały się do warunków polskich. Można by takie rośliny modyfikować genetycznie, ale żeby było to skuteczne, trzeba dokładnie wiedzieć, jakie białko odpowiada za cechy, które chcemy u rośliny wzmocnić. A to jest problem. Tylko nieliczna grupa żywych organizmów została całkowicie (genetycznie) rozszyfrowana. Innymi słowy, tylko w niektórych, i to raczej rzadkich przypadkach wiadomo, która część łańcucha DNA jest odpowiedzialna za konkretne cechy (nie tylko fizyczne, ale także te związane z metabolizmem) rośliny. Jak stwierdzić, co trzeba zmienić, by roślina mogła żyć w suchszym albo zimniejszym klimacie? Naukowcy z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie znaleźli na to... stresujący sposób.

    Ile wytrzyma pacjent?

    Badacze pod kierunkiem prof. Stanisława Weidnera hodują rośliny w ekstremalnych temperaturach (raz niskich, raz wysokich) i z dużym nadmiarem wody. Inne hodują w zasolonej glebie albo takiej, która jest bardzo uboga w minerały. Hodują i obserwują. Nie tylko to, jakie są granice ich wytrzymałości, ale – i to najważniejsze – które białka w tych nieprzyjaznych warunkach się zmieniają. Modyfikacja niektórych z nich może oznaczać początek procesu przystosowawczego. Narażanie roślin na niekorzystne warunki nazywa się stresem.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół