• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Żacy w krótkich spodenkach

    Agnieszka Skowrońska

    |

    Gość Gdański 36/2012

    dodane 06.09.2012 00:00

    Z zapałem opowiadają o Układzie Słonecznym i zgłębiają tajemnice Wszechświata. Przeprowadzają eksperymenty chemiczne, rozprawiają o magii fraktali. Ich wiedza jest imponująca, choć młodzi naukowcy mają zaledwie 
od 6 do 14 lat.

    W2009 roku dr Agata Hofman wraz ze studentami z gdańskiego koła Polskiego Towarzystwa Badania Gier postanowiła zorganizować Pierwszy Ogólnopolski Zjazd Młodych Naukowców. W zamyśle miało to być kameralne wydarzenie, tymczasem pojawiło się na nim ponad 350 dziecize szkół podstawowych, w tym część z domów dziecka. Przybyli też wybitni naukowcy z całej Polski, a wśród nich prof. Tadeusz Morawski z Politechniki Warszawskiej, najwybitniejszy palindromista na świecie; prof. Jerzy Rokicki, biolog, czy też profesor Jan Domsta, matematyk. 
– Największą furorę zrobiły jednak 6-, 10 – i 12-latki, opowiadające o czarnych dziurach, dinozaurach i brakujących ogniwach ewolucji kręgowców. Rówieśnicy słuchali ich z zapartym tchem. I także zapragnęli poprowadzić swoje wykłady! – wspomina dr Hofman. Tak narodził się projekt Polskiej Akademii Dzieci. W niej dziecko może być zarówno słuchaczem, jak i wykładowcą. 
– W Polskiej Akademii Dzieci to one współtworzą obraz nauki.

    Pokazują, że można wychodzić poza ramy, schematy. I to niezależnie, czy jest się pacjentem hospicjum, czy zdrowym, świetnie rozwijającym się uczniem wyśmienitej szkoły – w każdym drzemie olbrzymi potencjał twórczy! – mówi dr Agata Hofman, autor projektu PAD.
Starsi prowadzący są od tego, żeby pokazać, z jakich źródeł można korzystać, oraz by stworzyć przestrzeń dla naukowych odkryć i ich prezentacji. Do tej pory odbyło się ponad 400 wykładów dla ponad 6000 dzieci z całej Polski. PAD jest obecny w 20 ośrodkach na 
14 uczelniach wyższych w kraju. Zainteresowanie taką formą edukacji jest zawsze o wiele większe niż ilość miejsc. Tylko w gdańskim ośrodku w zajęciach proponowanych na najbliższy rok szkolny weźmie udział ok. 1500 dzieci. Kolejne zaś ośrodki otwierane są w Holandii i w Niemczech.


    Wiedza bez barier


    Projekt PAD jest bezpłatny. Jego twórcy chcą, by dzięki temu wykłady były dostępne dla wszystkich dzieci: zdrowych, chorych, pełnosprawnych i niepełnosprawnych.

    Wśród młodych „studentów” są bowiem wychowankowie domów dziecka, pacjenci hospicjów, podopieczni MOPS. A jak wyglądają przykładowe zajęcia? – Najpierw odbywa się wykład dziecka, następnie jego rówieśnicy zadają mu pytania. Przy czym istotne jest, że za każde pytanie nasz student otrzymuje nagrodę. Zależy nam bowiem, by podkreślić, że nie tyle odpowiedzi są ważne, co właśnie pytania. Potem jest wykład osoby dorosłej, znowu pytania, a za nie nagrody. Staramy się też, aby dzieciaki wyszły z zajęć z jakimś drobnym, najczęściej słodkim upominkiem – tłumaczy dr Agata Hofman. 
Organizowane są także międzynarodowe konferencje naukowe dla dzieci. Przez 3 lata, dzięki współpracy z NASA, ich gośćmi był m.in. dr Jonathan Gardner, szef laboratorium kosmologicznego, który opowiadał o największym w historii ludzkości projekcie NASA odkrywania początków wszechświata przez budowę teleskopu Jamesa Webba. W czerwcu 2012 zawitał dr Edward Wollack, który wraz z 14-letnim Dawidem Zapiskiem, pacjentem hospicjum, rozważał zagadnienie symetrii. Przybył też astronauta dr Scott Parazynski, który nie tylko spędził najwięcej w historii czasu w przestrzeni kosmicznej, ale i zdobył Mount Everest.


    Pierwsze kroki do Nobla

    Atmosfera PAD sprzyja rozwojowi dziecięcych talentów. Młodzi wykładowcy chętnie dzielą się swoimi wrażeniami z przemierzania naukowych ścieżek. – Być wynalazcą perpetuum mobile to coś niezwykłego, choć nadal jest to niemożliwe. Jednak nie wykorzystano jeszcze potencjału ogniw paliwowych, czyli silnika wodorowego. Jeśli uda się skonstruować obiegowy silnik wodorowy, powinno to doprowadzić do rewolucji w dziedzinie silników. Mały problem polega na tym, że zwykły silnik wodorowy nadal jest w fazie testów – tłumaczy poważnie 9-letni Sebastian, pasjonat informatyki, który postawił sobie za cel skonstruowanie owego perpetuum mobile. Przyznaje, że miał lekką tremę, gdy przemawiał do zgromadzonych. Podobnie czuł się 13-letni Krzysztof Rafalski, który o patyczakach wie niemal wszystko i nie bał się opowiadać o nich wobec 620 osób. – Stres jest, ale pozytywny – dodaje Krzyś. 
Bliższe informacje na stronie: www.akademiadzieci.edu.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół