• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • U św. Jacka

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 34/2012

    dodane 23.08.2012 00:15

    Jarmark Dominikański. Koncert Antoniny Krzysztoń, „niewidzialny” labirynt, antykwariat i licytacja olimpijskiej koszulki – to tylko niektóre atrakcje 11. jarmarku przy ul. Freta.

    Nie karmią ubogich pierogami, jak ich święty patron, ale by dożywić ubogie dzieci, dominikanie z klasztoru przy Freta od 15 do 19 sierpnia już po raz 11. zorganizowali charytatywny jarmark. W tym roku z różnorakimi atrakcjami. Po raz pierwszy wśród stoisk przez kościołem św. Jacka m.in. z autorską biżuterią, ceramiką, domowymi smakołykami czy książkami z dominikańskiego wydawnictwa i liturgiczną muzyką, znalazł się antykwariat. – To był strzał w dziesiątkę. Ludzie dobroczynnie przynieśli kilka tysięcy książek – cieszy się Marzena Korkosz z Grupy Charytatywni Freta, współorganizatora jarmarku. Nowością była także aukcja, na której można było zlicytować m.in.: płyty i książki ze specjalnymi, jarmarkowymi dedykacjami np. od Justyny Steczkowskiej czy Grzegorza Turnaua. Można było też wygrać butelkę wina od Marka Kondrata czy olimpijską koszulkę z autografami polskich siatkarzy. Po raz pierwszy w tym roku nieopodal klasztoru dominikanów działała jarmarkowa Strefa Dziecka. W weekend najmłodsi mogli uwolnić w niej „beztroską twórczość’ m.in. lepiąc pierogi św. Jacka.

    Było także wiele gier, zabaw oraz eksperymentów – np. przechodząc z opaską na oczach „Niewidziany” labirynt można było poznać problemy z jakimi borykają się osoby niewidzące. Jarmarkowi św. Jacka towarzyszyły także liczne wydarzenia kulturalne. Razem z przewodnikiem można było zwiedzić dominikański kościół św. Jacka oraz posłuchać wykładu na temat życia świętego patrona. Było też coś wyjątkowego dla ucha: w kościele koncertowała Antonina Krzysztoń, a Jacek Kowalski i Henryk Kasperczyk muzycznie opowiedzieli o historiach świętych z Zakonu Kaznodziejskiego. Podczas jarmarku można było spotkać się z o. Michałem Adamskim OP, autorem książki „Miłość, która się spóźnia”. A także wziąć udział w fanterii. – To jedna z najpopularniejszych atrakcji jarmarku. Stali bywalcy wykupują los za dużo wyższą sumę, niż wynosi symboliczna cegiełka – mówi Anna Stadnicka, koordynatorka jarmarku. Całkowity dochód przeznaczo- ny zostanie na dożywianie 200 dzieci z całej Polski oraz na zapewnie- nie im pozaszkolnej opieki, tj. na wyjazdy wakacyjne czy obozy sporto- we. W ubiegłym roku pod patro- natem św. Jacka zebrano na ten cel ok. 22 tys. zł.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół