• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dobro wraca na wyspę

    Ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Katowicki 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    Ma do przebycia 2,5 tysiąca kilometrów. Jedzie po to, aby inny ktoś mógł chodzić.

    Przejechał na rowerze tyle kilometrów, że starczyłoby na jedno okrążenie kuli ziemskiej. Swoim jednośladem był już w Rzymie, Budapeszcie i Bratysławie. Objechał Skandynawię, dotarł poza koło podbiegunowe. Piotr Mitko ma 28 lat i kolejny cel – dojechać na Islandię. Aby tego dokonać, musi pokonywać codziennie ok. 100 km. A jeszcze miesiąc temu wydawało się, że wyprawa nie wypali. Ktoś ukradł mu profesjonalny rower.

    Na szczęście Bóg czuwa nad Piotrkiem – dzięki dobroczyńcom ma już nowy jednoślad. Według planu, dziś miał wyruszyć w podróż.

    Podaj dalej

    Dwa lata temu młody katowiczanin był już na rowerze na Islandii. „Pewnego dnia zabrakło mi jedzenia. Przypadkowo spotkani Polacy podzielili się ze mną tym, co mieli. Spytałem, jak się im odwdzięczę, a oni powiedzieli: »Nam się nie odwdzięczysz – podaj dalej«. Wzruszyłem się i obiecałem kiedyś zrealizować te słowa” – tak na swoim blogu Piotr Mitko wspomina tamtą wyprawę rowerową. Podczas nowej podróży Piotrka czeka 2,5 tysiąca kilometrów wśród wulkanów, gejzerów i lodowców. Wszystko po to, by wesprzeć Jarka, podopiecznego Fundacji Jaśka Meli „Poza Horyzonty”. Jarek przez raka kości stracił nogę i potrzebuje protezy za 40 tys. zł. Wyprawa ma promować dzieło fundacji i przyczynić się do zebrania potrzebnej kwoty. Piotrek postanowił więc wrócić na Islandię, a z nim dobro, którego doświadczył tam od nieznajomych rodaków.

    Złe dobrego początki

    Piotrek ma też inny powód, żeby wyruszyć w charytatywną podróż. Przed kilku laty podczas jazdy na rowerze doznał poważnego urazu, który unieruchomił go na dwa miesiące. – Nie wiedziałem, co mi jest i jak długo potrwa rehabilitacja. To było przerażające – wspomina. Na szczęście naderwane ścięgna i mięśnie udało się wyleczyć. Dzięki tamtej kontuzji Piotrek rozumie, co znaczy nie móc chodzić. Dlatego postanowił, że jego wyprawa ma pomóc ludziom po amputacji kończyn. Odnalazł Fundację „Poza Horyzonty”, a ta wskazała mu Jarka. Przebieg wyprawy można śledzić na blogu: www.piotrmitko.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół