• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Jesień może być gorąca

    Andrzej Grajewski

    |

    GN 18/2012

    dodane 02.05.2012 00:15

    O szansach i zagrożeniach stojących przed Rosją z dr. hab. Nikołajem Petrowem rozmawia Andrzej Grajewski.

    Andrzej Grajewski: Rozpoczyna się trzecia kadencja prezydenta Putina, który zastąpił prezydenta Miedwiediewa, przejmującego obowiązki premiera Rosji. Czego spodziewa się Pan po kolejnej kadencji prezydenta Putina?

    Prof. Nikołaj Petrow: – Niewiele. Widać, że zarówno prezydent Putin, jak i przyszły premier Miedwiediew nie zamierzają prowadzić jakichkolwiek poważnych reform. Nie planują także większych zmian i nie będą do nich dążyć. Wątpię jednak, aby im się udało przetrwać całą kadencję bez wstrząsów. Przyczyny socjalnych protestów, które widzieliśmy między grudniem 2011 r. a marcem 2012 r., nadal są aktualne. Czekają nas także wybory gubernatorów, merów oraz członków zgromadzenia ustawodawczego, które będą prowadziły do większej aktywności społeczeństwa już jesienią br. Nie wiadomo, za kim wówczas opowie się społeczeństwo, ale z pewnością odrzuci kandydatów partii władzy, czyli Jednej Rosji. Moim zdaniem te wydarzenia, a więc kryzys społeczny oraz jesienne wybory będą motorem napędowym zmian w naszym kraju. Kreml wprawdzie nie zamierza prowadzić żadnych politycznych reform, ale społeczeństwo może na władzy je wymusić i doprowadzić do faktycznej transformacji systemu politycznego. Jesień może być gorąca.

    W jakim stopniu opozycja może wykorzystać nowe możliwości?

    – To, co się w tej chwili dzieje w Rosji, nie jest starciem władzy z opozycją, ale władzy ze społeczeństwem. Opozycja polityczna w tym nie odgrywa większej roli, jest słaba i podzielona. Być może będzie miała większe możliwości działania, kiedy wejdzie w życie nowa ustawa o partiach politycznych, zakładająca ułatwienia przy rejestracji nowych organizacji i struktur politycznych. Kiedy zaczną obowiązywać nowe reguły wyborcze, mogą pojawić się nowi aktorzy polityczni, którzy zyskają poparcie części opinii publicznej, zwłaszcza w wyborach regionalnych.

    Czy prawdziwa polityka, a więc realna walka o władzę, pojawiła się ostatnio w Rosji?

    – Moim zdaniem w ostatnim okresie zdecydowanie tak. Wkrótce zobaczymy także nowych, znaczących polityków. W tej chwili nie ma ich zbyt wielu, m.in. dlatego, że w Rosji od ponad dziesięciu lat nie było żadnej poważnej rywalizacji politycznej. Nie zaistniały więc warunki, aby mogli się pojawić. Widzimy, że nowi liderzy już wyrośli na fali socjalnych i politycznych protestów. Oni będą stanowić zarodek przyszłej opozycji w Rosji. Mam nadzieję, że zrozumie to także władza, gdyż również dla niej jest to korzystne, bo istnienie normalnej, umiarkowanej, obliczalnej opozycji jest czynnikiem stabilizującym sytuację polityczną w kraju.

    A możliwy jest inny scenariusz zmian?

    – Oczywiście, że tak. Wszystko zależy od tempa rozwoju sytuacji. Jeśli polityczna transformacja będzie zachodzić wolno, a jesienią na skutek sytuacji ekonomicznej dojdzie do niepokojów społecznych, władza może mieć problemy.

    Dlaczego jesień bieżącego roku miałaby być okresem napięć socjalno-ekonomicznych?

    – Ponieważ już w tej chwili rozpoczęliśmy szereg trudnych reform ekonomicznych, których negatywne konsekwencje dla społeczeństwa będą wkrótce odczuwalne.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół