dodane 2012-02-23 00:15
Projekt zmian w systemie emerytalnym komentuje minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Bogumiłem Łozińskim.
Bogumił Łoziński: Trudno Panu promować reformę emerytalną, nie będąc do końca przekonanym do jej rozwiązań?
Władysław Kosiniak-Kamysz: – Ani ja, ani Polskie Stronnictwo Ludowe nie kwestionujemy istoty reformy, czyli podniesienia wieku emerytalnego. Konieczność wydłużenia czasu pracy wynika z przemian demograficznych – liczba ludzi w wieku produkcyjnym zmniejsza się, w perspektywie 30 lat nawet o kilka milionów, do tego żyjemy coraz dłużej.
Z faktem, że nasze społeczeństwo się starzeje, nikt nie dyskutuje, wątpliwości dotyczą tego, czy wydłużenie wieku emerytalnego jest wystarczającym sposobem na zwiększenie liczby pracujących?
– Według PSL nie, i dlatego akcentujemy konieczność prowadzenia polityki prorodzinnej, aby zwiększyć dzietność Polaków. Dla zapewnienia bezpieczeństwa systemu emerytalnego jest to niezbędne.
To dlaczego rządowy projekt, który PSL jako koalicjant także firmuje, sprowadza się jedynie do wydłużenia wieku emerytalnego?
– To jest projekt, który został skierowany do konsultacji i teraz jest czas na zgłaszanie dodatkowych rozwiązań. Wydłużanie wieku pracy dla ratowania systemu emerytalnego jest metodą, którą stosują wszystkie kraje w Europie.
Ale kryzys systemu emerytalnego bierze się z dramatycznego spadku narodzin dzieci, a rządowy projekt ten problem ignoruje.
– Dlatego potrzebne są konsultacje społeczne, w czasie których na pewno będą poruszane kwestie związane z polityką prorodzinną.
Co konkretnie?
– Już kilka spraw udało się wprowadzić, np. wydłużyły się urlopy macierzyńskie do 20 tygodni, rodzice mogą też wystąpić o 4 tygodnie dodatkowe. Do 2 tygodni wydłużył się urlop ojcowski. Od tego roku podstawa składek dla matek na urlopie wychowawczym jest obliczania od 60 proc. średniej krajowej. Planowane jest zwiększenie ulgi na trzecie i kolejne dzieci. Myślimy o objęciu urlopami wychowawczymi matek, które są samozatrudnione.
To są raczej działania wspierające rodzinę, ale wątpię, czy np. 2 tygodnie urlopu dla ojca zachęci kogokolwiek do posiadania potomstwa.
– Ja nie mam wątpliwości, że działania na rzecz rodzin i dzietności są priorytetem tego rządu.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dodaj swój komentarz »