Gość Niedzielny. Tygodnik Katolicki

Gość Niedzielny

pogoda Katowice 25°C
$ USD 3,3928 EUR 4,3322 Fr CHF 3,6070 £ GBP 5,3656 waluty

Platforma spada

Platforma spada

Bogumił Łoziński

Spadek poparcia dla Platformy Obywatelskiej to efekt jej błędów, a nie siły opozycji i nie jest to sytuacja dobra dla Polski.

Z sondażu przeprowadzonego na początku lutego przez TNS OBOP dla „Gazety Wyborczej” wynika, że Platforma ma najniższe notowanie odkąd objęła władzę w 2007 r. i tylko o dwa punkty procentowe wyprzedza największą partię opozycyjną – PiS. Jednak tak wyraźny spadek poparcia w ciągu ostatnich dwóch tygodni to owoc błędów jakie popełniła ta partia, a nie ofensywy opozycji, która wydaje się słabnąć wraz z PO. W ciągu czterech latach sprawowania władzy Platforma udawała, że rządzi, w rzeczywistości nie przeprowadziła koniecznych i oczekiwanych reform, czy chociażby usprawnień w funkcjonowaniu państwa. Liczne zabiegi pijarowskie służyły odwróceniu uwagi od fatalne jakości rządów i utrzymaniu wysokiego poparcia, co się zresztą udało, bo PO wygrała w kolejnych wyborach i znów sprawuje władzę. Tyle, że sytuacja w kraju doszła do punktu, w którym od reform nie da się uciec.

PO rozpoczęła więc reformowanie i okazało się, że jest gorzej niż przedtem. Doszło bowiem do sytuacji, którą wielki XIX-wieczny myśliciel, Alexis de Tocqueville, tak opisywał: najgorszy moment przychodzi wtedy, gdy marny rząd podejmuje ambitne reformy.

Dokładnie w takim momencie znaleźliśmy się obecnie w Polsce, a jaskrawym przykładem tego procesu jest reforma służby zdrowia, przeprowadzana tak nieudolnie, że od początku roku wywołuje liczne protesty, a wkrótce będą następne. Zwykły pacjent, który musi kupować leki, nie wyjdzie na ulicę, ale niezadowolony z nowych rozwiązań, które sprowadzają się do tego, że musi płacić więcej za leki, na PO nie będzie chciał głosować. Jeśli do tego dodamy brak konsultacji w sprawie kontrowersyjnej umowy ACTA, porażkę w sprawie paktu fiskalnego, nowe ustalenia w związku z katastrofą smoleńską, a także brak autostrad przed Euro, niekompetencję minister sportu czy zapowiedź podwyższenia wieku emerytalnego, trudno się dziwić, że poparcie dla Platformy gwałtownie spadło.

Taka wiadomość powinna cieszyć opozycję, tyle, że niższe notowanie PO niespecjalnie przekładają się na wzrost poparcia dla innych partii. Mamy więc sytuację, w której partie znajdujące się w parlamencie są słabe i nie stanowią alternatywy dla rządzącego układu. W sytuacji, gdy PO nie radzi sobie z rządzeniem, nie jest to dobra wiadomość dla Polski.

 

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 17 Głosów: 47 piotrp 2012-02-10 14:37
Niezalogowany użytkownik W tej wstępnej diagnozie zgadzam się z Panem redaktorem jak nigdy, ale z uzasadnieniem już niekoniecznie, a napewno nie do końca. Ale po kolei.

Bałagan w zakresie list refundacyjnych, a także brak właściwych negocjacji społecznych dotyczących umowy ACTA, to poważne błędy PO, które z pewnością musiały wpłynąć na spadek notowań. Ale na spadek notowań miały również wpływ zapowiedzi reform, zwłaszcza podniesienia wieku emerytalnego, stabilizacji finansów państwa, czy reformy KRUS. PO do błędów się przyznaje, ale trudny początek kadencji, paradoksalnie może wpłynąć pozytywnie na dalsze działania rządu.Jestem przekonany, że PO z tej lekcji wyciągnie właściwe wnioski. .

Nie podzielam już poglądu redaktora, że marny rząd podejmuje ambitne reformy. Rzeczywiście reformy są ambitne, ale i rząd ma determinację, by je wdrożyć i potencjał, by zrobić to dobrze. Rząd to jedna drużyna. Nie najlepsza dziś ocena jednego, czy drugiego ministra, nie ma tu zasadniczego znaczenia i wpływu na realizację reform. Powodzenie w modernizacji kraju, przy wydatnej pomocy UE leży w żywotnym interesie wszystkich bez wyjątku Polaków. Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi.

Podzielam pogląd redaktora, że spadek notowań PO nie wynika z siły opozycji, ale nie zgadzam się do końca z wyciągniętym wnioskiem, że nie jest to sytuacja dobra dla Polski. Fakt, że opozycja jest słaba, a jej największa partia, zamiast zajmować się gospodarką i finansami, zajmuje się od rana do wieczora tragedią smoleńską, a w przerwach multipleksem dla Radia Maryja, powoduje, że gdyby dziś w sytuacji tak poważnych wyzwań, przyszło opozycji przejąć władzę, to katastrofa gotowa. Jeżeli redaktor to miał na myśli, to wniosek jest właściwy.

Oczywiście, że spadek notowań partii rządzącej nigdy nie jest dobrze postrzegany. Ale ostatnie dane z GUS pokazują, że polska gospodarka rozwija się dynamicznie i prawidłowo, niezależnie od popełnianych takich, czy innych błędów. Dla Polaków, jak mi się wydaje, najważniejszy jest dobrobyt i ich bezpieczeństwo. Tym sie głównie kierują.

Lekcja, którą dostała PO na początku kadencji, daje gwarancje, że dobrze odrobiona, przyniesie zwycięstwo w kolejnych wyborach. Mam nadzieje, że będzie to z pożytkiem dla obywateli, a także kierujących państwem. Czas pokaże, kto miał rację ?


Ocena: 1 Głosów: 1 Juliusz 2012-02-28 09:58
Niezalogowany użytkownik Oczywiście, że spada poparcie dla PO. Zresztą od 1989 roku rządzą ludzie tej samej generacji, to jedna mafia, która doprowadza nasz kraj do upadku. Zresztą ja widz jak ludzie biednie żyją. W mediach mówi się o wzroście gospodarczym, że w Polsce jest tak dobrze, a ludzie jak to słyszą to kręcą głową na te kłamtwa.
Ja zastanawiam się kim jest Piotrp to chyba jakiś wlontariusz PO i mąci w głowach cztelników Gościa Niedzielnego.
Ocena: 0 Głosów: 0 cloud 2012-02-14 17:59
Zadziwiające jest to, że opinia ekspertów jest taka sama jak opinia rządu. Co to za eksperci? Jaosłąw Gowin powiedział dokładnie to samo co zaprezentowali ww fachowcy. Na publi.pl pocztacie więcej o przyczynach spadku platformy i konsekwencjach na przyszłość
Ocena: -5 Głosów: 9 Bronak Kamarołski 2012-02-13 22:10
Niezalogowany użytkownik Na szczęście dla Polski, Polacy w swojej przedsiębiorczości przestali się oglądać na jakiekolwiek rządy. Komuna skutecznie nas tego nauczyła. To był czas, że musieliśmy nauczyć się ekonomicznie gospodarzyć, choćby rząd nie wiadomo jak spartolił gospodarkę próbując ją regulować.
Dziś na szczęście zbieramy tej naszej przedsiębiorczości dobre owoce. Wtykanie paluszków przez platformersów do gospodarki, może spowodować jej mniejszy wzrost, co stało się faktem, jednak tego wzrostu nie jest w stanie powstrzymać.
Sugerowanie Polakom, poprzez posłuszne sobie media, że np. autostrady to zasługa rządu Tuska, jest po prostu albo trudno zrozumiałą infantylną wiarą w głupotę tego narodu, że uwierzy w taką bzdurę, albo zwykłym cynizmem.
Oczywistym jest, że każdy rząd jest zmuszony korzystać z dorobku swoich poprzedników.
Polacy dlatego głosowali na PO, ponieważ nie chcieli rządów PiS, a nie dlatego, że popierają PO.
Nawet budowa na prowincji "Orlików" może się okazać jednym z większych błędów PR-owskich w wykonaniu PO. Za dwa lata bowiem kończy się okres dotowania tych obiektów przez Unię. Dopóty Unia dokłada, dopóty one jako tako funkcjonują. A potem? Skąd samorządy mają wziąć pieniądze na ich utrzymanie? Wiem. Zamkną kilka szkół w okolicy.
Tak trzymać!

wszystkie komentarze >

Dodatki specjalne