Gość Niedzielny. Tygodnik Katolicki

Gość Niedzielny

pogoda Katowice 25°C
$ USD 3,3928 EUR 4,3322 Fr CHF 3,6070 £ GBP 5,3656 waluty

BOR źle chroniło

BOR źle chroniło

Bogumił Łoziński

Na zarzutach wobec wiceszefa BOR się nie skończy, usłyszą je także inni funkcjonariusze Biura i urzędnicy cywilni.

Na czwartek prokuratura wezwała na przesłuchanie w charakterze podejrzanego wiceszefa Biura Ochrony Rządu gen. Pawła B. W czasie przesłuchania usłyszy zarzuty i od tego momentu będzie miał oficjalnie status podejrzanego w sprawie zaniedbań w przygotowaniach lotów do Smoleńska premiera i prezydenta, 7 i 10 kwietnia, ze strony BOR i pracowników administracji publicznej. W najnowszym numerze Gościa Niedzielnego, który będzie dostępny od czwartku, znajduje się analiza działań BOR i urzędników państwowych przy organizowaniu tego lotu. Z dostępnych materiałów, zawartych w raportach na temat katastrofy wynika, że zarzuty może usłyszeć nie tylko wiceszef BOR, ale także inni funkcjonariusze tej formacji oraz urzędnicy kilku ministerstw.

Z zeznań osób odpowiedzialnych za organizację wizyt wynika, że BOR m.in. nie przeprowadzili rekonesansu na lotnisku przed lądowaniem na nim gości, nie kontrolował też, czy służby rosyjskie wypełniają obustronne ustalenia. BOR broni się, że zgodnie z przepisami poza granicami Polski nie może zabezpieczać obiektów, zwłaszcza wojskowych, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo bierze strona przyjmująca. Rzeczywiście zgodnie z prawem za bezpieczeństwo gościa odpowiada strona przyjmująca, ale instrukcja ministra obrony narodowej z 2009 r. o organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD, a taki status miał lot premiera i prezydenta, wskazuje, że taki obowiązek BOR jednak miał. Jednak problem z niedopełnieniem obowiązków przez BOR nie polega tylko na tym, czy doszło do złamania prawa. Z naszych ustaleń wynika, że prokuratura bada także, czy postępowano zgodnie z obowiązującą wówczas w BOR praktyką i w tym zakresie mogą paść najpoważniejsze zarzuty.

Działalność BOR stanowiła tylko fragment przygotowań wizyt. Jeśli prokuratura postawi zarzuty jego funkcjonariuszom, bardzo prawdopodobne, że usłyszą je także urzędnicy kilku ministerstw, bo przedmiotem śledztwa jest nie tylko działanie BOR, ale także cywilnych pracowników Kancelarii Premiera i Prezydenta, ambasady RP w Moskwie oraz ministerstwa spraw zagranicznych i obrony narodowej. Analiza korespondencji w sprawie organizacji wizyty między instytucjami za nie odpowiedzialnymi wskazuje, że przy organizacji wizyt w instytucjach państwowych panował chaos, brak było koordynacji i odpowiednich procedur. Teraz czas na ruch organów sprawiedliwości. Prokuratura musi zdecydować czy nieprawidłowości kwalifikują się do postawienia zarzutów karnych.

Cały artykuł pt. „BOR źle chroniło” w najnowszym numerze Gościa.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 10 Głosów: 26 piotrp 2012-02-08 13:11
Niezalogowany użytkownik Prokuratura decyzją obecnej Koalicji Rządowej jest od kilku lat niezależną politycznie instytucją. Niechaj więc czyni swą powinność. Jeżeli są dowody na winę tego, czy innego urzędnika, należy takie postępowanie wdrożyć. My, jako Obywatele zobaczymy jakie tego będą efekty.

Moim osobistym zdaniem, które wielokrotnie w tej sprawie wyrażałem, podzielam pogląd Adama Michnika, że błędy kardynalne były dwa. W tych warunkach nie należało w ogóle startowć, a już napewno lądować na tym lotnisku.

Niedopełnienie obowiązków zdarza się często w różnych sytuacjach. Czasami ma ono związek przyczynowo-skutkowy z tym, co się później zdarza. W tym przypadku ewentualna wina fukcjonariuszy BOR, jeżeli w ogóle będzie udowodniona, nie sądzę, aby mogłą stanowić główną przyczynę tej tragedii. Nie bez znaczenia w tej sprawie jest fakt, że na pokładzie samolotu, bezpośrednio chroniąc najważniejszych ludzi w państwie, było 9 fukcjonariuszy BOR, którzy również zginęli.

Raz jeszcze powtórzę z przykrością, że największą winę zabrali ze sobą Ci, którzy zginęli. Oczywiście nie wszyscy.

Poczekajmy, aż uprawnione do tego organa zdecydują o ewentualnym stopniu winy, a także wobec kogo ?

Ocena: -2 Głosów: 8 Roman 2012-02-10 08:30
Niezalogowany użytkownik
piotrop "tyle razy wygłaszał opinie" i nawet by je uwarygodnić Michnikiem sie podparł hehehehe!! A tu mu na złość prokuratura postawiła zarzuty wiceszefowi BOR gen. Bielawnemu w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z organizacją wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska i śp. Prezydenta Lecha Kaczynskiego. Polakom wygląda na to, że jakieś cwaniaki na piotropa się uparli. hehehehehe!!!!
Ocena: -3 Głosów: 3 Bronak Kamarołski 2012-02-13 22:40
Niezalogowany użytkownik Skazanie winnych sprawy nie załatwia. Właściwie to są oni ofiarami systemu. Systemu myślenia czyli mentalności. "Jakoś to będzie" było, jest i jeszcze długo będzie naszą narodową specjalnością.
Inna sprawa, że ludzie na eksponowanych stanowiskach właśnie dlatego je piastują, że wielokrotnie ryzykowali takie podejście ("Jakoś to będzie") i im się udawało. To, że po drodze zniszczyli kilka osób, podeptali prawo, nie ma znaczenia. Zyskiwali przez to uznanie swoich przełożonych, którzy ich promowali, często przeciwstawiając im ludzi, pracowitych, za to uczciwych i praworządnych. Teraz są kimś. Teraz podobają się im ludzie, którzy pną się do góry po szczeblach kariery, tak jak oni, którzy, żeby spełnić zachcianki swoich przełożonych nie wahają się kolejny raz zaryzykować "Jakoś to będzie".

- Szefie, w tym czasie, nie da się tego załatwić. Procedury wymagają czasu.
- Jakie k.... procedury? Skąd się pan tu w ogóle wziął, jeśli pan tak prostej sprawy nie potrafi załatwić? Ja mam panu pokazać osobiście, jak się obchodzi procedury? Jeśli panu pokażę, to po co panu płacą pensję? Za nic nie robienie? MA BYĆ! Proszę mi nie zawracać więcej głowy procedurami.

I tak, lub podobnie, w większości naszych instytucji....

Oczywiście, wina jest nie szefa, tylko pracownika, ponieważ nie przestrzegał procedur.
Ocena: -5 Głosów: 7 Adam 2012-02-09 21:08
Niezalogowany użytkownik Powinniśmy się wstrzymać z ferowaniem wyroków,kto jest winien,a kto nie.Nie jesteśmy ekspeertami w dziedzinie badania wypadków lotniczych.
Również ekspertyzy MAK i Komisji Millera nie są wiarygodne,co udawadniają, m.in.ostatnie ekspertyzy fonograficzne.
Badania tego,najtragiczniejszego w naszej historii,wypadku lotniczego,powinnismy powierzyć niezależnemu międzynarodowemu zespołowi ekspertów o niepodważalnym autorytecie.Rząd nasz nie powinien bać się zweryfikowania dotychczaswych ustaleń i sprawa zostanie zamknięta z punktu widzenia prawa lotniczego.
Ponadto ,warto zapoznać ię z postępowaniem przy badaniu katastrofy śmigłowca izraelskiego,który rozbił się w Rumunii dn.26.07.2010 roku ,aby komentować sprawę w kontekście postępowania innych Państw i stosunku do poległych pilotów.Więcej na Wikipedii.
Co do odpowiedzialności Szefa BOR, nie znam podobnego przypadku,awnsowania Szefa Ochrony Prezydenckiej,po takiej tragicznej katastrofie.

wszystkie komentarze >

Dodatki specjalne