Namaszczenie chorych nie powinno być uważane za sakrament jakby mniej ważny od innych – pisze Benedykt XVI w orędziu na Światowy Dzień Chorego.
Sakrament ten zasługuje dziś na większą uwagę zarówno w refleksji teologicznej, jak i w działalności duszpasterskiej wśród chorych – zauważa Ojciec Święty. Skoro padają takie słowa, to znaczy, że wciąż mamy jakiś problem z namaszczeniem chorych. Znany teolog ks. Alfons Skowronek napisał, że to „kopciuszek” wśród siedmiu sakramentów. Uważa, że „to kościelna posługa usunięta w głęboki cień, w każdym razie nie wybijająca się wśród licznych czynności naszych duszpasterzy, przez wiernych też jakby zapomniana, a przynajmniej przemilczana”. Ksiądz Krzysztof Goik, kapelan szpitala w Tychach, zauważa, że wciąż żywe jest wśród ludzi przekonanie, że jest to „ostatnie namaszczenie”. – Mała jest świadomość, że to sakrament umocnienia w chorobie. Kiedy w szpitalu proponuję komuś namaszczenie, bywa to odczytywane: „aha, już pora umierać”. Przekonuję czasem „statystycznym” argumentem, że zdecydowana większość namaszczonych wraca ze szpitala do domu. Z drugiej strony spotykam ludzi, którzy w parafiach byli na Mszy św. z udzielaniem tego sakramentu albo odwiedzał ich regularnie ksiądz w domu. Ci bardzo świadomie proszą o namaszczenie.
Wysyłał uczniów, by leczyli rany
Benedykt XVI: „Z lektury Ewangelii wynika wyraźnie, że Jezus zawsze okazywał chorym szczególne względy. Nie tylko wysyłał swoich uczniów, by leczyli ich rany, ale także ustanowił dla nich specjalny sakrament: namaszczenie chorych”. W Ewangelii św. Marka czytamy, że uczniowie Jezusa „wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (6,13). A zmartwychwstały Pan, posyłając uczniów z misją głoszenia Ewangelii, obiecuje im, że „na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (16,18). Potwierdzeniem, że młody Kościół dobrze odczytał zamiar swojego Założyciela, jest tekst z Listu św. Jakuba: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (5,14-15). W celebracji namaszczenia chorych istotne są dwa znaki. Kapłan w milczeniu wkłada ręce na głowę chorego i modli się w ciszy. Potem namaszcza olejem czoło, wypowiadając słowa: „Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże ciebie łaską Ducha Świętego”. Namaszczeniu dłoni towarzyszą słowa: „Pan, który odpuszcza ci grzechy, niech cię wybawi i łaskawie podźwignie”. Katechizm Kościoła mówi, że łaską tego sakramentu jest szczególny dar Ducha Świętego. Na czym polega ten dar? To łaska umocnienia, pokoju i odwagi w znoszeniu choroby lub starości. To także odnowienie ufności w Bogu i siła do walki z pokusą zniechęcenia i trwogi przed śmiercią. To łaska odpuszczenia grzechów, uzdrowienia duszy, a nieraz także i ciała, jeśli taka jest wola Boga. – Kiedyś przywieziono z wypadku studenta, lekarze orzekli, że stan jest krytyczny – opowiada ks. Arkadiusz Zawistowski, kapelan szpitala na Bródnie w Warszawie. – Udzielałem sakramentu namaszczenia chorych, łaska Jezusa tak zadziałała, że przyszło uzdrowienie.
Ten człowiek dziś jest już mężem i ojcem. Parę osób mówiło mi, że w momencie nałożenia dłoni ma odczucie jakiegoś ciepła, często słyszę od chorych: „doświadczyłem pokoju”. Matka trójki dzieci, u której wykryto guza na mózgu, była strasznie rozbita, nie pomagały leki na uspokojenie. Przyszła na Mszę z mężem. To była Msza w jej intencji. Zaproponowałem sakrament namaszczenia chorych. Już po operacji powiedziała mi: „po namaszczeniu wszedł we mnie taki pokój, że wszystko się uda”. Ksiądz Goik: – Jezus nie wszystkich uzdrowił. Ale ten sakrament to znak jedności z Nim. Dla wierzących to umocnienie. Widzę to za każdym razem. Sakrament jest skuteczny, niekoniecznie przywracając zdrowie. Namaszczenie nie jest jakimś dodatkowym lekarstwem w sensie medycznym. Jest znakiem, który mówi: „Jezus przychodzi do ciebie”.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Sobor upomnial sie w Konstytucji Sacrosanctum Concillium
KL 73. "Ostatnie namaszczenie", które także, i to lepiej można nazwać "namaszczeniem chorych", nie jest sakramentem przeznaczonym tylko dla tych, którzy znajdują się ostatecznym niebezpieczeństwie utraty życia. Odpowiednia zatem pora na przyjęcie tego sakramentu jest już wówczas, gdy wiernym zaczyna grozić niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości.
KL 74. Oprócz oddzielnych obrzędów namaszczenia chorych i Wiatyku trzeba ułożyć obrzęd ciągły w którym namaszczenia udzielać się będzie choremu po spowiedzi, a przed przyjęciem Wiatyku.
KL 75. Liczbę namaszczeń należy stosować do okoliczności, a modlitwy wchodzące w skład obrzędu namaszczenia chorych tak przerobić, aby odpowiadały różnym stanom chorych, przyjmujących ten sakrament.
http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/kl3.html
Gdzie się upomniała?
wszystkie komentarze >