Gość Niedzielny. Tygodnik Katolicki

Gość Niedzielny

pogoda Katowice 12°C
$ USD 3,4194 EUR 4,3490 Fr CHF 3,6210 £ GBP 5,4342 waluty

Na krzywdę człowieka

Na krzywdę człowieka

Bogumił Łoziński

Legalizacja nawet małych ilości narkotyków, co postuluje Ruch Palikota, to inicjatywa wyjątkowo szkodliwa dla człowieka.

Ruch Palikota zapowiada złożenie w Sejmie projektu ustawy, która zalegalizuje posiadanie niewielkiej ilości marihuany. To propozycja wyjątkowa szkodliwa, bowiem zażywanie nawet niewielkiej ilości narkotyków bardzo negatywnie odbija się nie tylko na zdrowiu fizycznym, ale także psychicznym człowieka, prowadząc do destrukcji jego życia. Ruch Palikota używa przy tym demagogicznych argumentów, że małe ilości marihuany nie są szkodliwe, powołuje się przy tym na jakichś bliżej nie określonych specjalistów. Nie znam nikogo zajmującego się problematyką narkotykową, kto by ich tezy potwierdził. Wprost przeciwnie. Właśnie wpadło mi w ręce opracowanie Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień na temat marihuany. Warto przytoczyć niektóre dane w nim zawarte. Otóż specjaliści od uzależnień ostrzegają, że palenie marihuany:

- wywołuje chroniczny bronchit, a dym sprzyja zakrzepom żył

- substancje smoliste w nim zawarte przyczyniają się do rozwoju nowotworów

- prowadzi do impotencji i bezpłodności

- kobiety w ciąży zażywające marihuanę narażone są na poronienie, a ich dzieci mają niską wagę urodzeniową, mniejszy iloraz inteligencji i w większym stopniu narażone są na ryzyko porażenia mózgowego

- znacznie zwiększa ryzyko zachorowań na schizofrenię i powstawanie psychoz

- może prowadzić do anoreksji i bulimii

- zaburza orientację przestrzenną i percepcję bodźców zewnętrznych

- osłabia zdolność uczenia się i zapamiętywania

- średnio co u 9-10 użytkownika marihuany występuje zespół uzależnienia

Takie są twarde fakty, poparte w opracowaniu danymi statystycznymi. Tezy zwolenników legalizacji marihuany o nieszkodliwości jej zażywania są po prostu nieprawdziwe, a ci co je formułują albo są ignorantami, albo mówią nieprawdę. Jedno jest pewne: legalizacja narkotyków to działanie na szkodę człowieka.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 15 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 5 Głosów: 9 Kampe 2012-01-20 22:52
Niezalogowany użytkownik Nie o to chodzi, żeby zalegalizować marihuanę, bo ona taka "zdrowotna", tylko o to, aby pociągnąć za sobą młodych: "patrzcie, jaki jestem luzacki, a reszta, szczególnie ta mocherowa, to średniowiecze i ciemnogród, ocknijcie się i olejcie waszych starych, domagajcie się eutanazji dla waszych dziadków i nie przejmujcie się, jak przydarzy się wam ciążowa wpadka - na to też znajdziemy sposób". Ciekawe, jak na takich przedstawicieli narodu zareagowaliby ci, którzy walczyli o naszą Ojczyznę...
Ocena: 1 Głosów: 9 Haniaonline84 2012-01-21 12:32
Niezalogowany użytkownik Ja jestem za całkowitym zakazem narkotyków, alkoholu i pornografii w każdym wydaniu dla dobra nas wszystkich i przyszłych pokoleń.
Czy ktoś mnie poprze?
Ocena: 1 Głosów: 17 MJ na tak 2012-01-20 16:53
Niezalogowany użytkownik A ja chciałbym żeby Pan Redaktor zastanowił się, a najlepiej wyjaśnił, co nazywa twardymi faktami? Bo dla mnie twarde fakty to opracowanie wieloletnich wyników badań a nie ulotka jakiejś organizacyjki, która podaje w swojej ulotce wydrukowanej czcionką 48mmm w czerwonym kolorze, zbiór "faktów", a nigdzie nie podaje, kto te "fakty" ustalił. Z całym szacunkiem dla Pana Łozińskiego, ale to własnie Pan uprawia demagogię pisząc "o opracowaniach popartych danymi statystycznymi". Ja się tych danych, ani tym bardziej żadnej bibliografii w tej ulotce nie doszukałem, więc prosiłbym o nie wypisywanie tego typu bzdur, tylko o poświęcenie większej ilości czasu nad zagadnieniem, o którym Pan pisze, przeczytanie i analizę, wiarygodnych artykułów naukowych, a dopiero później pisanie o jakimś zjawisku.
Ocena: 0 Głosów: 18 antyalkohol 2012-01-20 15:54
Niezalogowany użytkownik Panie Redaktorze, proszę być konsekwentnym. Alkohol jest z medycznego punktu widzenia o wiele bardziej destrukcyjnym narkotykiem (sic!) od marihuany. Jeśli jest Pan człowiekiem honoru, powinien Pan z o wiele większą siłą walczyć o zakazanie sprzedaży alkoholu spożywczego. "Tak - tak, nie-nie".

wszystkie komentarze >

Dodatki specjalne