Bogumił Łoziński
Uznanie gen. Czesława Kiszczaka winnym zbrodni wprowadzenia stanu wojennego ma wymiar symboliczny, teraz czas na rozliczenie gen. Jaruzelskiego.
Dwa lata więzienia w zawieszeniu dla gen. Kiszczaka za zbrodnię, jaką było wprowadzenie stanu wojennego, ma wymiar symboliczny i na pewno nie jest dostatecznym zadośćuczynieniem za zbrodnie jakich dopuścił się gen. Kiszczak. Bo przecież nie tylko uczestniczył on w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, który doprowadził do uchwalenia przez Radę państwa PRL dekretów o stanie wojennym, za co został skazany. Przede wszystkim jest odpowiedzialny za śmierć konkretnych ludzi zamordowanych w czasie stanu wojennego, przede wszystkim górników z kopalni „Wujek” czy ks. Jerzego Popiełuszko. Obawiam się, że za te zbrodnie już nie odpowie.
Jednak wyrok, jaki zapadł, jest pewną namiastką sprawiedliwości. Nie chodzi w nim bowiem tylko o karę dla konkretnego człowieka, choć jest to ważne. Istotne jest, że sąd uznał dekrety o wprowadzeniu stanu wojennego za nielegalne. To stwierdzenie otwiera drogę do dalszych procesów i rozliczenia twórców stanu wojennego. I nie chodzi o to, aby ich posadzić do więzienia, bo w przypadku ludzi w wieku ponad 80 lat zapewne byłoby to niehumanitarne, ale o sam fakt uznania ich działań za zbrodnię. Teraz czas na proces głównego odpowiedzialnego za zbrodnię stanu wojennego, czyli gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który nie był sądzony ze względu na stan zdrowia. Po wyroku na gen. Kiszczaka nie ma najmniejszych wątpliwości, że gen. Jaruzelski także zostałby uznany winnym.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Podzielam pogląd redaktora, że ten wyrok jest tylko namiastką sprawiedliwości, ale po 30 latach od tamtych dramatycznych wydarzeń, trudno oczekiwać, z różnych zresztą powodów, że sprawiedliwość będzie pełna. Wygląda na to, że tę ocenę trzeba będzie pozostawić historykom. Ale jako Naród, przebaczając nie możemy o tym zapomnieć.
Co do generała Jaruzelskiego, to z pewnością ocena sądu byłaby podobna jak w przypadku Kiszczaka. Wygląda jednak na to, że z uawagi na stan zdrowia generała, tego się nie doczekamy. Dzisiaj z perspektywy tych 30 lat, to więcej pretensji mam do gen. Jaruzelskiego, nie tyle za decyzję z 13 grudnia 1981 r, ale za to, że mając pełnię władzy przez 7 lat, nie przeprowadził żadnych reform, kompletnie nic, nie popchnął Polski na tory demokratyzacji i rozwoju gospodarczego, a mógł. Dlatego potrzebny był kolejny zryw latem 1988 roku, by ratować upadający kraj.
Mimo wszystko jedno jest pewne, że obalanie totalitarnego systemu zapoczątkowane w sierpniu 1980 roku, poprzez stan wojenny i "Okrągły Stół" zakończyło się sukcesem. Dziś Polska jest wolna, w pełni suwerenna, a ofiary stanu wojennego nie poszły na marne. Oczywiście na drodze ustrojowej tranformacji popełniliśmy wiele błędów, ale to jest juz nasza Polska i jej rozwój na miarę oczekiwań, aspiracji i dążeń wszystkich Polakówi zależy wyłącznie od nas.
wszystkie komentarze >