Perełki Słowa. Duch Święty

Paweł przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. Jaki więc chrzest przyjęliście? – zapytał. A oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy (Dz 19,1–3).

Ks. Tomasz Horak

|

15.05.2005 00:00 Gość Opolski 20/2005

dodane 15.05.2005 00:00

Ile lat minęło od zesłania Du- cha Świętego do owej chwili? Około dwudziestu. Dziwi cię zdanie „Nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty”? Do dziś minęło dwa tysiące lat i niejeden chrześcijanin dalej nie wie. Trzecia osoba Trójcy Przenajświętszej – osoba Ducha Świętego – dla wielu wyznawców Jezusa jest postacią tak mglistą i odległą, że aż nierzeczywistą. Paweł wyjaśnił efezjanom treść wiary. Kronikarz streścił tę katechezę krótko: „Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa”. W centrum wiary chrześcijan jest Jezus. Ma On swój ziemski rodowód, swoje miejsce w czasie i przestrzeni. Choćby to miejsce i czas były odległe, ale przecież określają Go jako cząstkę naszego świata. Od Jezusa dopiero idziemy myślą ku Bogu Ojcu, od Jezusa podążamy myślą ku Duchowi Świętemu. Takiego poszukiwania prawdy o Bogu uczył Jezus. Dlatego w streszczeniu Pawłowej katechezy tylko On jest wspomniany. Ktokolwiek więc uwierzy w Jezusa, łatwo uczyni dalszy krok i odnajdzie także Ducha Świętego, choćby przedtem o nim nie słyszał. Jak ci ludzie z Efezu. „Paweł włożył na nich ręce, a Duch Święty zstąpił na nich” – kończy opowieść św. Łukasz.

Dziękujemy, że z nami jesteś Dostęp do treści jest ograniczony Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Tomasz Horak