Nowy numer 20/2018 Archiwum
  • gregg84
    17.05.2018 13:54
    'No nie! Bóg cały czas robi rzeczy niekonwencjonalne, ale wielu Go konwencjonalnie tłumaczy. To jest ta ludzka „racjonalność”, wynikająca nie z wiedzy, tylko z przekonania, że to, co wiem, to już cała wiedza. Że nie ma innych światów, nie ma innego życia i innych zasad nim rządzących. A jeśli są, to nie mają z naszym światem żadnej styczności'.

    Red. Kucharczak jest w błędzie (po raz kolejny). Jego Bóg "działa" całkiem konwencjonalnie - wręcz podręcznikowo wpisuje się w konwencję "działania" wszystkich innych bogów na przestrzeni dziejów. Wystarczy odpowiednie urobienie w procesie wychowania i większość ludzi w historii zaczynała "słyszeć" wewnętrzny głos swojego rzekomego boga oraz interpretować niezrozumiałe zdarzenia przez pryzmat swojego wyznania. Chrześcijanie niczym się w tym względzie nie różnią od wyznawców innych religii.

    Niekonwencjonalnie by było wówczas, gdyby któryś z bogów (ten prawdziwy) udowodnił wreszcie swoje istnienie, pokazał swój charakter i swoje zamiary na sposób zmysłowy i racjonalny (acz przecież nie wykluczający przy tym emocji i uczuć!).
    • gość
      18.05.2018 10:13
      Waśnie Bóg (ten prawdziwy) udowodnił swoje istnienie, choćby poprzez wcielenie i działalność Jezusa Chrystusa. Twoja wypowiedź (odpowiedź dla F. Kucharczaka) pasuje do twojej odpowiedzi dla Zet "chcieć i nie być w stanie napisać nic sensownego w odpowiedzi". To "mędrkowanie" jest zresztą typowe dla ateistów przekonanych o wyższości swoich racji.
      doceń 1
    • Brodaty Sokrates
      18.05.2018 10:39
      "gdyby któryś z bogów (ten prawdziwy) udowodnił wreszcie swoje istnienie, pokazał swój charakter i swoje zamiary na sposób zmysłowy i racjonalny ". Co może być bardziej racjonalne i rzeczywiste niż Jezus Chrystus który żył dwa tysiace lat temu w Palestynie? Uprzedzę twoje pytanie gregg84,to czemu Jezus po swoim zmartwychstaniu nie poszedł sobie do Jerozolimy? Sam nie poszedł do Żydów,Piłata i sam nie potwierdził swojego nauczania? Czemu? To proste.Gdybyś miał pewność iż życie po śmierci istnieje oraz że Bóg jest wszechmocny to nie potrzebował byś wiary.A po co nam wiara? Żeby sprawdzić co w życiu wybierzemy,dobro czy zło.A po co nam ten wybór ? Bo Bóg nas kocha i daje nam wolność wyboru.Daje nam wolność.
      doceń 3
    • gregg84
      18.05.2018 12:28
      Panowie, dajecie przykład Jezusa, o którym całą historyczną wiedzę czerpiecie z kilku wzajemnie zależnych opowieści, nie różniących się w charakterze przekazywanej treści od wszelkich innych starożytnych opowieści religijno-mitologicznych. NIE WIEMY nawet do końca, czy jakiś pierwowzór Jezusa w ogóle istniał, a tym bardziej, co mógł naprawdę czynić za swojego życia. To, co wy proponujecie, to ciągłe przebieranie opowieści mitologicznych za dowody i wiedzę.

      @BRODATY SOKRATES
      Naprawdę już tyle razy przerabiałem słabości i niedorzeczności tej waszej teologii... Może choć raz trzymajmy się tematu?
      doceń 1
  • ZET
    17.05.2018 14:19
    Ateista Gregg orzekł, że Boga nie ma. Nie no, naprawdę? A zawsze był!
    doceń 8
  • gregg84
    18.05.2018 09:58
    Zet, to musi być przykre uczucie: chcieć i nie być w stanie napisać nic sensownego w odpowiedzi?...
    doceń 2
  • ZET
    18.05.2018 15:04
    Gregg, a czego sensownego oczekujesz w odpowiedzi na taki wpis? Młócenie słomy, jakie uprawiasz, nie daje nadziei na konstruktywny dialog. Nie wierzysz w Boga - to już wiemy, wiele razy to pisałeś. Chcesz, żebyśmy też uwierzyli w Jego nieistnienie - to też już wiemy. W kółko to nadajesz, ubierając ten swój problem w coraz to nowe konstrukcje retoryczne. Ale treść jest ciągle ta sama. Dlatego, wybacz, ale nie będę się w to bawił.
    doceń 1
  • gregg84
    19.05.2018 11:03
    Zet, wasza strona sporu nieustannie próbuje tworzyć wrażenie swojej wyjątkowości w skali świata i historii i z tego przekonania wysuwa wciąż na nowo szczególne pretensje do organizowania przestrzeni publicznej. Wszelka krytyka jest albo zupełnie ignorowana z waszej strony (tak jak ty to właśnie uczyniłeś), albo spotyka się z odpowiedziami, które urągają elementarnej racjonalności myślenia. W każdym razie jakby nigdy nic wracacie następnie do podważonych twierdzeń. Skoro więc cały czas jesteśmy z waszej strony zasypywani stosami tego samego, to nie pozostaje nam nic innego jak ciągłe młócenie na drobne. Wierz mi, też chciałbym, aby mogło być inaczej...
    doceń 0