• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
    • max
      13.01.2018 00:25
      Polaków raczej bardziej interesuje nie czy polskie masło jest w Duńskich sklepach ale za ile mogą kupić Polskie masło w Polsce. Przecież jak będziemy eksportować więcej masła, przy tej samej produkcji, a przecież pogłowie krów w Polsce do tej pory spadało przez limity, to jego cena na polskim rynku jeszcze wzrośnie. Obecnie cena polskiego masła jest prawie 2 razy większa niż w zeszłym roku czy 2 lata temu, prawie taka sama jak tego duńskiego i to jest nie do przyjęcia. Pensje przecież mamy 4 krotne niższe a pensja minimalna wzrosła w tym roku o 5% a nie o kilkadziesiąt tyle co cena masła. Musimy dążyć do tworzenia polskich sieci dystrybucji produktów, a nie prosić zagraniczne sieci handlowe o "dni polskich produktów" to jest po prostu uwłaczające.
    • MarianNowak
      13.01.2018 00:37
      Kiedy myślisz, że śmieszniej być nie może. Premier MorawieckiM chce ustawiać handlowcom towary na półkach.
      Zapachniało PRL.
      • max
        13.01.2018 12:56
        Jak zatem nazwiesz wypowiedź ministra gospodarki Danii który mówił, że niemożliwe jest, by polskie masło było w duńskich sklepach. I rzeczywiście tego masła tam nie ma a przecież jest tej same lub lepszej jakości i tańsze i z pewnością Duńczycy by go kupowali. Niestety ale Polska miała być tylko rynkiem zbytu dla produktów starej unii i tanią siłą roboczą, a sama zwijać produkcję. Stąd tak niskie limity mleka dla Polaków które dopiero zniesiono niedawno jak zniszczono produkcję rolną w Polsce w szczególności małe rodzinne gospodarstwa. Mimo zniesienia limitów, pogłowie krów mlecznych w Polsce systematycznie spada. Trudno komuś kto wyprzedał ziemię, łąki, krowy, zalesił pola bo dostawał za to dotacje z unii z powrotem zacząć produkować mleko.
    • jurek
      13.01.2018 16:16
      Pan Morawiecki mógłby się wybrać do sklepów (sieci handlowych) w których zakupy dokonuje większość Polaków. Tam znaczna większość (przeważając a) produktów spożywczych jest pochodzenia polskiego - także tzw marek własnych. Może w drogich delikatesach (a tam może zakupy robi P. Morawiecki) większość to francuskie sery, duńskie masło, włoska szynk itp.......
      • max
        13.01.2018 17:51
        Skąd ma pan te dane że w hipermarketach robi zakupy większość Polaków i większość to produkty pochodzenia polskiego? Myślę że to się zaczyna bo Polacy widzą że w hipermarketach tylko pojedyncze produkty są tańsze reszta często droższa niż w lokalnych sklepach. Często marka jest polska, kod polski a produkt pochodzi z Chin czy Indii jedynie jest np przepakowywany w Polsce. Pod marką sieci handlowej producent jest anonimowy i nikt nie zwraca na niego uwagi także nawet jak będzie produkować wspaniałe wyroby to oklaski i zyski będzie zbierać sieć nie on.
    • kskiba19
      13.01.2018 22:22
      Znieść faworyzowanie podatkowe marketów i sytuacja sama się wyprostuje. Zakupy w markecie to męka, ale sklepów nie sieciowych coraz mniej.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Zobacz także

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół