• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
    • Gość
      11.10.2017 16:33
      Głodówka była "do momentu, kiedy ktoś z nami porozmawia". Porozmawiał - więc spełniono Wasze oczekiwania.
      • Ania
        11.10.2017 19:59
        Głodówka jest do momentu uzyskania porozumienia. Porozumienia nie ma, Głodówka trwa!!!!
        • Szturm na kasę
          12.10.2017 14:00
          Nie chciałbym się leczyć u takich histeryków albo cynicznych cwaniaków, zasłaniających się dobrem pacjentów w bezwzględnym sięganiu po kasę.
          doceń 3
    • Gość
      11.10.2017 17:28
      I bardzo dobrze że wznowili protest. Podwyżki Radziwiłła to totalna fikcja. Ludzie w ochronie zdrowia biedują!! Lekarze chcą tez wzrostu odsetka budżetu na ochrone zdrowia oraz podwyzki dla wszystkich zawodów medycznych. PiS pcha nieustająco pieniądze w nauczycieli, a przy tym oni zachowuja przywileje komuszej karty nauczyciela! I nie maja tak cieżkiej pracy, mają wakacje ferie itp. Miała być dobra zmiana to róbta ją dla ochrony zdrowia też - i pracowników i pacjentów!!!
      doceń 15
      • gość
        11.10.2017 19:53
        Trudno się oprzeć wrażeniu, że gość z 17:28 miał kłopoty z nauką i nie lubi nauczycieli :-) . A lekarz...przyda się.
        • Gość
          11.10.2017 20:39
          Trudno nie oprzeć się wrażeniu ze masz złe wrażenia być może podyktowane autopsją.
          doceń 5
      • nika
        11.10.2017 22:14
        to też nie tak, bo nauczyciele ze szkół niepublicznych są normalnymi pracownikami i pod kartę nauczyciela nie podlegają; akurat w tym zawodzie jest totalne rozdwojenie w prawach. Poza tym myślę - nie dajmy się tak dzielić, przedtem nauczyciele, teraz lekarze, w tzw. międzyczasie wymiar sprawiedliwości,.... Kto następny? Nie można dać rozczłonkowywać społeczeństwa. Wprawdzie takimi podzielonymi i skłóconymi ludźmi łatwiej rządzić (stara rzymska zasad - divide et impera), ale niczego dobrego to nie przynosi
      • elle
        17.10.2017 13:57
        Niemoralne jest, zeby wszyscy lekarze zarabiali tyle samo, czy stoja czy leżą. Każdy z nas zna takiego, ktory lezy. Róznica pomiedzy rownie niskimi zarobkami a rownie wysokimi jest taka, ze pierwsza sytuacja jest przyjemniejsza dla platnika a druga dla tego, ktoremu sie placi. Trzeba by zrobic cos z ta rownosciowa patologia, zeby pacjenci mogli uczciwie placic za uczciwa prace, a lekarze do czego aspirowac. Podobnie jest z reszta z nauczycielami.
    • M
      11.10.2017 18:28
      Bieda lekarzy to bujda, znam kilkoro tych biedaków i powiem, że chciałbym być taki "biedny" jak oni.
      • Gość
        11.10.2017 19:30
        a tobie się wydaje że ochrona zdrowia to tylko lekarze i pielęgniarki??? poza tym nie ma jak stereotypy. Informatyk zaraz po studiach na dzien dobry zarabia koło 5-6 tysiecy w sensownej firmie. Ich zarobki już ci tak nie przeszkadzają? Rezydent zarabia trochę pona 2000 pln. Reszta personelu medycznego - i nie mam na myśli średniego jak pielęgniarki ale ludzi poo trudnych studiach często klepia tez często minimum krajowe a pracują z cięzko chorymi ludzmi i sa odpowiedzialni za ich zdrowie.
        doceń 10
        • Scott
          11.10.2017 22:26
          Co to w ogóle za bzdury. 5 tys ktoś daje informatykowi bezpośrednio po studiach? Takie kwoty jak wymieniłeś(ok 10tys brutto), dostają naprawde dobrzy, sprawdzeni programiści po dłuższym okresie pracy i konkretnej(informatyk to niekoniecznie informatyk programista). Swoją drogą, lekarze ordynatorzy też chyba źle nie mają, bo tu i tu chodzi o wiedzę, doświadczenie, wyspecjalizowanie się(przy zachowaniu różnic specyficznych dla każdej profesji).
          doceń 5
        • Snajper
          12.10.2017 08:59
          Nie rozumiem sensu porównywania zarobków lekarza do informatyka zaraz po studiach. Informatycy nie zatrudniają się w NFZcie tylko w prywatnych firmach, które CHCĄ im płacić, bo mają w tym konkretny interes. Ponadto prywatne firmy są odpowiednio zarządzane - a w państwowym NFZcie pieniądze są marnotrawione chociażby na zbędne etaty, nie mówiąc o innych absurdalnych wydatkach. Sam wypisałem się z NFZtu 5 lat temu i teraz zarabiam w prywatnym gabinecie 4-5x tyle ile w tej państwowej biedzie. Nie informatycy zatem są tu problemem, tylko NFZ. Współczuję rezydentom, bo państwowa ochrona zdrowia to twardy beton. Jednak porównywanie zarobków to nonsens. Płytkarz czy spawacz po zawodówce pewnie nie raz zarabia więcej niż ja. Ale co z tego?
          doceń 3
        • elle
          17.10.2017 14:03
          W sensownej firmie. No wlasnie, nie wszyscy tyle dostaja z urzedu, za sama fatyge ukonczenia studiow (albo przeczolgania sie przez nie). Uwazam, ze nie ma niczego zlego w placeniu tyle sensownym lekarzom w sensownych szpitalach. Tylko, ze takich jest moze 5% a ustawa obejmuje 100%. Jak ma byc równo, to nie może być dużo.
          doceń 0
      • I
        11.10.2017 19:44
        A Pan M oczywiście mowi o lekarzach rezydentach? Z tego co wiem, rezydenci to pełnoprawni lekarze, calkowicie odpowiadający za swoje decyzje ( nie,nie odpowiada za nich kierownik specjalizacji bo czesto nawet nie widzą go przez kilka miesięcy). Pracuja w miejscach gdzie przewija się najwiecej pacjentów i gdzie czesto trzeba decydować o wszystkim samodzielnie (SOR, Izba Przyjęć, Nocna i Swiateczna Pomoc Medyczna), nie tylko dlatego że chcą dorobić (bo oczywiście pensja 2 200 zł za pełen etat na rękę może dla kogoś nie wystarczać) ale dlatego, że muszą ( tak, dyżury są obowiązkowe, trzeba zrobić ich 40 godzin, ale jeśli każdy robilby tylko tyle to przez wieksza czesc miesiąca na SOR i Izbach Przyjęć nie byloby lekarza). A i z tym "dorobieniem" na dyżurze tez nie jest tak kolorowo bo za jeden calodobowy dyzur rezydent dostaje około 300zl . To ja nie wiem jakiego rezydenta zna Pan M?
        doceń 12
        • M
          11.10.2017 21:48
          Około 300 zł na dobę? to wychodzi jakieś 12 zł na godzinę, jeszcze nie tak dawno dostawałem 10 zł za godzinę a kilka lat temu 5 zł na obrabiarce do drewna, to było zanim straciłem zdrowie przy tej pracy (kręgosłup nie wytrzymał, chociaż tylko drewno dźwigałem a nie ciężki stetoskop) teraz czekam na sanatorium ale to tylko 2,5 roku, może dożyje. W kolejce do specjalisty czekałem ponad rok. Dzięki ci wspaniała służbo zdrowia.
          doceń 3
        • gosc
          13.10.2017 10:59
          M, chyba nie zrozumiales tekstu? Oczekujesz od swojego lekarza, ktory ma prawidlowo postawic diagnoze, kiedy ciebie przywioza w karetce, dobrac leki i nadzorowac leczenie, takiej wiedzy jaka ma tokarz? Odwazny jestes. No i sprobuj stac przy tokarce 24 godziny bez przerwy. 10 razy w miesiacu i caluj szefa w reke, ze ci 12 zl za godzine placil. A nawet 12,50!
          doceń 2
        • Gość
          13.10.2017 12:17
          a kazał Wam ktoś zostawać lekarzami? Jak zaczynaliście studia to sytuacja w służbie zdrowia była dokładnie taka sama, jak teraz (jeśli nie gorsza, bo kasy chorych psuły wtedy więcej)...
          Jak ktoś zostaje policjantem, to nie powinien mieć pretensji, że do niego strzelają bandziory. Jak ktoś zostaje w Polsce lekarzem - powinien wiedzieć, że będzie ciężko... Ci, którzy wiedzieli i się ustawili, jeżdżą teraz Lexusami.
          doceń 1
        • Gość
          16.10.2017 19:52
          No to tych glupich, naiwnych z roku na rok jest coraz mniej. A kto na tym (s)traci? Ci ktorzy choruja. Ty zez.
          doceń 2
    • U
      11.10.2017 19:59
      Lekarz lekarzowi w zarobkach nierówny. Zachowanie protestujących uważam jednak za niepotrzebne zaognianie sprawy. Jak mogą oczekiwać w czasie spotkania z panią premier podejmowania przez nią konkretnych decyzji - co do daty, kwoty. Te rozwiązania wymagają konsultacji, ustaleń w rządzie, a nie jednoosobowej decyzji w czasie spotkania. Rozmawianie o kierunkach zmian, oczekiwaniach - tak, ale wymuszanie konkretnych decyzji bez konsultacji z rządem to jakaś ułuda - może wynik młodego wieku, kiedy jeszcze człowiek nie zdaje sobie sprawy ze wszystkich ograniczeń i wydaje mu się, że wszystko można tak hop, siup, natychmiast zdecydować (całe szczęście, że młodzi tych wszystkich ograniczeń nie widzą...;)
      • Gość
        11.10.2017 20:42
        Właśnie to im obiecał Karczewski i reszta. To się nazywa manipulacja, żeby zrobić wrażenie z rezydentów awanturników którymi nie są.
    • do M
      11.10.2017 20:09
      to idz na studia 6 letnie, co wakacje pracuj za darmo w szpitalu, pozniej idz na 13 miesiecy stażużeby zdobyć prawo wykonywania zawodu, później zdaj egzamin lekarski z całej twojej ponad 7 rocznej wiedzy, zarywaj noce, poswiec to co oni zeby zostac lekarzami, a potem pracuj tak jak oni - wez odpowiedzialnosc za kazda czynnosc wykonaną przy pacjencie, prawie nie widuj swojej rodziny - i zarabiaj tak jak oni 2200zl za prace w szpitalu!!!! brawo!
      doceń 12
      • Scott
        11.10.2017 22:33
        No i życie. Idź na studia inżynierskie, magisterskie. Potem pracuj na budowie, potem pracuj w biurze, też to zajmie kilka dodatkowych lat, biorąc odpowiedzialność za swoją pracę. Też nie mając tyle co chcą lekarze rezydenci. Potem zdaj egzamin z całości nabytej wiedzy i dopiero zdobądź uprawnienia. Jak wiele osób po budownictwie.
      • Gość
        13.10.2017 12:18
        Stary, a kazał Ci ktoś? Załóż sobie firmę i zarabiaj biliony.
    • Gość_2
      11.10.2017 20:47
      Wykształcili się za państwowe pieniądze, jeszcze niczego nie dokonali bo dopiero się uczą praktycznej medycyny, ale już chcą dużo zarabiać. Ja na stażu pod ziemią w kopalni, gdzie były powazne zagrożenia (metan, tąpania) otrzymywałem 1 500,00+do 25% premii i musiałem to przyjąć, a po stażu dołożyli mi 700,00 zł. Beszczelność nie ma granic. Myślę ze niedługo dowiemy się kto ich inspiruje do tego strajku.
      doceń 14
      • kaloo
        11.10.2017 21:02
        wszyscy studenci na państwowych studiach kształcą się za "nasze" pieniądze i Ci którzy mają kwalifikację i wiedzę zarabiają godnie.. nie wiem, jak wymaganie przez lekarzy dobrych zarobków może być bezczelnością.. po coś uczyli się tyle lat ! poza tym chodzi im również o dostępność świadczeń, np. dostępność do specjalistów, która obecnie jest skandaliczna.. zwiększenie finansowania ochrony zdrowia to nie tylko zwiększenie zarobków lekarzy.. ja nie wiem, jak można tego nie rozumieć
        doceń 11
      • M
        11.10.2017 21:35
        Jak im tak ciężko studiować i być lekarzami to niech pomachają sercówą jedną szychte to się przekonają co to jest prawdziwa ciężka praca. Ciekawe ile by wtedy żądali kasy.
        • ja
          12.10.2017 19:21
          Lekarz może i sercówą pomacha, ale czy Ty pomożesz komuś przywiezionemu na SOR np. z zawałem czy obciętymi palcami? A po wypadku na kopalni, to Ty pomożesz rannemu hajerowi czy ten lekarz, co to ma sercówą wg Ciebie wymachiwać??
          doceń 5
      • Ana
        11.10.2017 22:02
        Do Gość_2 a Ty za czyje pieniądze się wykształciłeś? Bo zdaje się, że też za państwowe. Jak większość ludzi po studiach- inżynierowie, informatycy, nauczyciele... A rezydent to pełnoprawny lekarz z pełną odpowiedzialnością, których przede wszystkim a nie dopiero uczy się leczyć..
      • ja
        11.10.2017 23:09
        A gdyby tak doszło do wypadku w tej kopalni, to chciałby Pan być pewnie szybko, sprawnie i dobrze oraz za darmo ratowany i leczony? Przez lekarza który nie śpi od 24 godz, który dorabia po południu i jest chronicznie zmęczony, przez takiego, którego nie stać na edukację? Że to będzie rezydent, to nie mam wątpliwości.
      • Xyz
        11.10.2017 23:11
        A ktore Państwowe studia w PL sa platne skoro tak wszyscy podkreslaja, ze lekarze konca bezplatne studia? To jakas kpina. Lekarz nie spotyka w swojej pracy zagrozen? A wszelkie choroby zakazne, hiv itp? Pensja to jest 5. postulat, a nie glowny. Predzej czy pozniej trafi Pan/i do kolejki do lekarza - oby nie trzeba bylo w niej stac 5 lat. I wtedy prosze zadac sobie pytanie co zrobilem zle ze musze w niej tyle stac.
      • ja
        11.10.2017 23:13
        P.S. lekarze też pracują w trudnych warunkach, mają kontakt z agresywnymi, z krwią (ryzyko zakażenia HIV, HCV, wzw typu B). Z obliczeń wychodzi mi, że zarabiał Pan tyle ile młody "młody" lekarz po kilku latach nauki i kliku latach pracy. Bo rezydenturę odbywają lekarze ok. 5 lat i są to też ludzie po trzydziestce.
      • velario
        12.10.2017 01:13
        Gość_2 poleciał Jaruzelskim: "Kto za tym wszystkim stoi?". Jak to kto? Na pewno wrogie mocarstwa.
      • gość
        12.10.2017 12:30
        koncerny co chcą więcej upchnąć produktów dla służby zdrowia, żeby udźwignąć trzeba większych nakładów, niby jakim trafem niedospane i niedoinwestowane bidoki same to zorganizowały
    • Spoko
      11.10.2017 21:30
      Zlikwidować NFZ, oddać pieniądze potencjalnym pacjentom, wizyty u lekarza niech będą płatne, z budżetu utrzymywać tylko służby ratownicze. I sprawa rozwiązana. Dobry lekarz będzie zarabiał i sam dbał o zadowolenie pacjentów (np.brak kolejek, empatia,etc.), a "konowały" pójdą na "zieloną łączkę".
      • Snajper
        12.10.2017 08:47
        Dokładnie tak, jak miło widzieć, że ktoś jeszcze używa rozumu!
      • Gość
        12.10.2017 20:24
        ale bzdury. niech pacjent przewlekle chory albo na rzadka i skomplikowania chorobę sam opłaca swoje leczenie..... bo ma z czego. bo jako obłoznie i przewlekle albo ciężko chory oczywiscie chodzi do pracy gorliwie i go stać na opłacanie z prywatnej kieszeni leczenia bo jest szczegolnie sprawnym i wydolnym pracownkiem dobrze wynagradzanym.... rozumkiem to nie grzeszysz
        • Gość
          13.10.2017 11:03
          Przeciz teraz juz tak jest. Popatrz na zbiorki na siepomaga. A jesli panstwo ma miliony dla o. Rydzyka, miliony na podwyzki swoich urzedasow to niech dofinansuje panstwowa w gruncie rzeczy sluzbe zdrowia.
          doceń 2
    • rezydent
      11.10.2017 22:03
      Kiedy idzie się na studia, najczęściej jednak z powołania, nie ma się pojęcia o żeuijącej jakości kształcenia!!Bierzemy na siebie odpowiedzialność za ludzkie życie, a nie jesteśmy do tego przygotowani!! W trakcie nocnych dyżurów kiedy zostajemy bez specjalisty czuwając nad kilkudziesięcioma często ciężko chorymi pacjentami, tak naprawdę bez uprawnień, bez wystarczającego doświadczenia, nierzadko w skrajnym zmęczeniu igramy z życiem niewinnych ludzi - jesteśmy zmuszeni by brać odpowiedzilność za coś do czego formalnie nie mamy prawa!!! służba zdrowia w Polsce to hipokryzja, a przeciętny pacjent nie wie w jakim jest niebezpieczeństwie!! Kierownik specjalizacji, który powinin czuwać na specjalizującym się rezydentem to jedna wielka fikcja - mój kierownik nie wie nawet, że nim jest....Staże na innych odzdziałach to również fikcja, bo albo na nie wcale nie chodzimy, bo nie ma ludzi do pracy, albo jak już uda się nam wyrwać to nikt się nami nie zjmuje i nieczego nas nie uczy, bo tam też glłownie samirezydenci, którzy ledwo żyją i z trudem ogarniają własne obowiązki...
      Ci którzy nie popierają strajku nie rozumieją jaka jest polska rzeczuywistość w służbie zdrowia i nie zdają sobie sprawy w jakim mogą znależć się zagrożeniu w chwili choroby.....
      O braku czasu dla rodziny, o dyżurowaniu w trakcie choroby o zmuszaniiu do pracu ledwo żyjących często młodych lekarzy już nawet nie chcę się rozpisywać....Ludzie proszę przejrzyjcie na oczy...
      doceń 12
      • Rekordziści
        12.10.2017 13:31
        Tak pokochali bliźniego swego, że dla jego dobra gotowi są narazić głodówką własne zdrowie a nawet życie. Widać że nie mają żadnych hamulców, czy aby tylko w poświęceniu dla dobra innych? Zachodni przodownicy w miłości bliźniego swoje najwyższe uczucia lokują przede wszystkim w przybyszach - "rezydentach" z klimatycznie ciepłych krajów a swoich, rodzimych bliźnich mających mniej miłosne uczucia do gości traktują obcesowo. Nasi więc rekordziści ustanowili rekord chyba światowy, trudny do pobicia.
      • elle
        13.10.2017 17:25
        Czyli problem polega na tym, ze lekarza specjalisty po prostu nie ma w pracy. To sie pokrywa z doswiadczeniem pacjentow, po 13 w szpitalu nie ma lekarzy. Sa najwyzej rezydenci, ktorych prywatne placowki nie chca jeszcze zatrudniac.
    • Scott
      12.10.2017 08:03
      Na całym świecie normalne że są różnice między profesjami, stażystami a doświadczonymi pracownikami. Komuna minęła. Nikt nie neguje że nie tylko lekarze wykształcili się za Państwowe, z tym że różnica między płatnymi studiami jest jednak duża, za informatykę płaci się ok 2-3 tys za semestr, za medycynę ok 25-30 tys. Więc chyba komuś to Państwo dało jednak więcej. Ja może wrócę do budowlańców, mają studia, mają odpowiedzialność a i tak muszą lata przepracować na budowie i w biurze. A potem zdać ciężki egzamin. I jakoś z tym żyją. Jak słyszę o odpowiedzialności, a kto jej nie ma? Kontroler sprawdzający elementy hamulca autobusu? Ustawiacz programujący maszynę, żeby dodawała składniki leku w odpowiednich proporcjach? Tak można wymieniać. Piszecie o tej odpowiedzialności, jakby inni jej w ogóle nie mieli.
    • E
      12.10.2017 08:39
      Scott, jak zachorujesz to zobaczysz różnicę, jak przyjdzie do Ciebie przepracowany lekarz po kolejnym dyżurze, wtedy zrozumiesz rzeczy które teraz przekraczają Twoją wyobraźnię. W dodatku lekarzy i pielęgniarek jest mało, w tym roku było o 5 tys mniej kandydatów na studia medyczne niż w poprzednim roku. Jest coraz mniej młodych ludzi którzy są chętni do takiej harówy za marne pieniądze. Mozna to podsumować tak: Im mniej rząd wyda na służbę zdrowia, tym więcej przeciętny Polak wyda na wizyty w prywatnych gabinetach!
      • Scott
        12.10.2017 11:31
        Naprawdę więcej pokory, myślisz że ja nie wiem co to zmęczenie? Wracałem do domu i zasypiałem idąc. Po to żeby pracować w domu dalej. Pieniądze jakie są to efekt katastrofalnej sytuacji, w jakiej kraj był po poprzednich rządach. Możesz mi wierzyć albo nie, ale nie tylko lekarze mają mało(bo zgadzam się że powinni mieć więcej, ale to tak samo jak większość Polaków), inni też mają odpowiedzialność za ludzkie życie. Lekarzy ma być więcej(nowy wydział w Opolu, większe limity na studia), kandydatów wbrew temu co piszesz nie brakuje, brak wolnych miejsc na tych kierunkach.
    • Gość_2
      12.10.2017 11:55
      ale heytują. to pewne ze to prowokacja. Najpierw trzeba się czymś wykazać, a potem kasa. Już jedna kasta (sędziowie) powoli zostaje sprowadzona na ziemię, teraz czas na drugą (lekarzy). 100% racji miała znajoma redaktorka, mówiąc ze jak się wezmą za służbę zdrowia to dopiero będzie skowyt ...
      • ja
        12.10.2017 19:24
        Jak się zabrali za kastę sędziów, nie protestowałem, nie jestem sędzią. jak się zabrali za kastę lekarzy, nie protestowałem, nie jestem lekarzem,.... a jak się zabiorą za kastę Twojego zawodu?
    • Orwell
      14.10.2017 11:09
      Wszystko fajne i piękne wręcz dramatyzm połączony z romantyzmem " trzymanie w ręku życie pacjenta" kierowca też jest odpowiedzialny za życie pasażera. Wszyscy chcą dobrze zarobić i ja to rozumiem, ale bez histerii. Bo jak ci lekarze rezydenci nie będą już rezydentami to pewnie i chętnie otworzą swoje prywatne gabinety bo i tak cała Polska leczy się prywatnie a i cennik usług medycznych nie jednego pacjenta wprowadza w kolejną chorobę - nerwice. Nie jest tajemnicą że lekarze pędzą z jednego dyżuru na drugi bo 6 tyś.za taki dyżur można wyciągnąć. Więc ci lekarze rezydenci też nie są i nie będą wolni od takiego stylu pracy lekarza bo czemu mają być gorsi. A jakoś usług medycznych i tak się nie poprawi bo jak przemęczony lekarz ma postawić trafną diagnozę.
      • Malina-m3
        15.10.2017 00:52
        Sorry, czy kierowca musi być zdolnym uczniem, a potem prawo do zawodu nabywa 7 lat, by następne 6 lat dostawać śmieszne pieniądze lub wykańcza się robotą 24h na dobę? Lekarz powinien zarabiać więcej od kierowcy, bo ma większe kwalifikacje.
    • Orwell
      15.10.2017 03:01
      Kierowca nie musi być zdolnym uczniem by kierować samochodem i bez wątpliwości ma niższe kwalifikacje od lekarza ale trochę cierpliwości bym zalecał młodym lekarzom, ten zawód daje szerokie możliwości aby zarobić więcej. Znam lekarza który rozliczając się z Urzędem Skarbowym musiał dopłacić 15 tyś. złotych. Pytanie- jaki roczny dochód musiał osiągnąć ten lekarz skoro musiał oddać skarbówce tak duże pieniądze?
    • Pat
      16.10.2017 00:53
      Lekarze generalnie DOBRZE zarabiają; znam takiego, który nieruchomości dokupuje po jednej na rok, za gotówkę (a nie jedną na 30 lat, jak przeciętny Polak, o ile kredyt spłaci). Z tych protestów rozumiem po pierwsze taki komunikat, że młodzi lekarze mają marzenie zarabiać generalnie dobrze, a nawet lepiej i jeszcze zanim się napracują w swoim fachu. Lekarz rok po studiach ciągle mało wie o pracy w zawodzie mimo swoich ambicji, mimo skończonych wymagających studiów, mimo zdanego LEP'u i mimo przepracowanego roku w zawodzie - tylko jednego roku...
      • Gosc
        16.10.2017 18:50
        Widac skutki (dez)informacji TVPis. Lekarze rezydenci pracuja po 100 godzin tygodniowo, bo jest za malo lekarzy (takze ze wzgledu na niskie zarobki i fatalne warunki pracy) i musza brac tyle dyzurow. Niekoniecznie, zeby napchac wlasne kieszenie. I nie tylko lekarzy jest za malo.
        • Godc
          16.10.2017 22:23
          Jasne, po dwieście godzin!
          doceń 1
      • Elle
        17.10.2017 11:24
        Jesli wszyscy lekarze maja zarabiac tyle samo, to nie moga wszyscy dobrze. W kazdym zawodzie jest elita i reszta, ktora za nia teczki nosi. Nie inaczej powinno byc w zawodzie lakarza. Najslabsi absolwenci wlasnie powinni wypelniac papierki za niska pensje. 5% najlepszych moze zarabiac i dwie srednie krajowe tuz po studiach, ale wszyscy powinni sie doksztalcac po godzinach i to za darmo (jesli nie za wlasne pieniadze), pracownik w pracy jest do dyspozycji pracodawcy a nie do swojej wlasnej. Dziwi mnie problem tych mlodych lekarzy, ze maja za malo ambitne zadania. Wszyscy mlodzi pracownicy w kazdym zawodzie takie maja. Trudno, zeby te zadania wykonywali doswiadczeni i wysoko oplacani pracownicy.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Zobacz także

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół