Nowy numer 20/2018 Archiwum
  • Aniaetoile
    18.09.2017 16:46
    Ja popełniłam wiele ciąż. Kiedy mój 4 letni synek zapytał kiedy w końcu będzie miał rodzeństwo odpowiedziałam, że musi się modlić.Obydwoje z mężem nie mieliśmy już sił. Dziecko z wielką ufnością prosił o brata codziennie. I po miesiącu modlitw byłam już w ciąży, którą szczęśliwie donosilam.co więcej mojemu synkowi urodził się wymarzony brat.Tak więc chyba Pan Bóg chciał nam przekazać że musimy stać się jak te dzieci...w swojej modlitwie.
    doceń 7
  • Anna Panna
    18.09.2017 17:20
    Ja też nie mogę patrzeć na matki z wózkami i nie mogę się już modlić z bólu i rozpaczy. ALE DLA MNIE NIE WYJDZIE SŁOŃCE. NIGDY.
    • do Anna Panna
      19.09.2017 22:10
      ... wiem, że pewnie w to nie uwierzysz, ale mój BÓG jest PANEM rzeczy niemożliwych. Nie mówię, że to się akurat stanie, bo nie znam Twojej sytuacji, ale wiem, że to co dziś przeżywasz, może się kiedyś odmienić. Mam tylko jedną prośbę: jak już się Twoje życie odmieni, to pomyśl o tym, jak dziś do Ciebie napisałem. BÓG JEST i na 100 % potrafi z najgorszej sytuacji wycisnąć jakieś dobro. PS: poproszę dziś trochę o Ciebie.
      • Anda
        03.10.2017 12:06
        Owszem, Bóg jest panem rzeczy niemożliwych; jest tylko jedno wielkie, zasadnicze "ale": musi chcieć ich dokonać. Jeśli nie chce - żadne nasze błagania Go nie poruszą, nie wzruszy Go też nasze cierpienie. Niestety. Ma swój plan, który realizuje, a my nic na to nie poradzimy...
        doceń 3
        0
  • Mysz
    25.10.2017 11:11
    Ando, nie wiem kto się przyczynił do tego, że tak postrzegasz Boga - ale jest to wizja kompletnie fałszywa.
    • Anda
      19.11.2017 09:22
      Myszo, to Bóg osobiście przyczynił się do tego, że tak Go postrzegam. Tak więc dla mnie jest to obraz jak najbardziej prawdziwy: Kogoś, kto może zdjąć jakiś potworny ciężar, ale nie robi tego, bo ma inne plany. Ot, co.
      doceń 1
  • Mysz
    25.10.2017 12:02
    Anno Panno, bardzo mi przykro, współczuję. Zarówno tego, że jesteś w obiektywnie bardzo ciężkiej sytuacji, ale i tego, że odbierasz tę sytuację w tak totalny sposób, z tym dobitnym: słońce - nigdy. A że kiepska jestem w dodawaniu otuchy (mnie samej rozpaczliwie brakuje optymizmu) , to bardzo polecam ojca Szustaka CNN#27: https://www.youtube.com/watch?v=D_Rfzi4tvDo . Trzymam kciuki , a właściwie kciuk - na różańcu. Piękno Kościoła polega i na tym, że kiedy ty już nie masz siły się modlić, mogą to robić inni.
    doceń 2
  • Wioleta
    26.02.2018 20:22
    Pani Anno, proszę tak nie myśleć, zawsze trzeba mieć nadzieję, rozumiem , że jest Pani trudno i ciężko, ale nie można się poddawać, trzeba nieustająco prosić i w końcu Pan Bóg wysłucha naszych modlitw..Jestem o tym przekonana, wcześniej czy później wyjdzie słońce, dla Pani również...
    doceń 0

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama